Przejdź do głównej zawartości

Borelioza – prawda i mity

Borelioza, inaczej choroba z Lyme czy krętkowica odkleszczowa, to choroba zakaźna wywołana przez bakterie należące do krętków, które są przenoszone na człowieka przez zakażone kleszcze. Niektóre stadia rozwojowe kleszcza, zarażające tak samo jak postać dorosła, mają wielkość ziarenka maku. Może dlatego aż 2/3 chorych na boreliozę nie zauważyło u siebie kleszcza, a wielu także rumienia. Nie trzeba też spędzać wiele czasu w lesie, aby nabawić się tej choroby, ponieważ kleszcze występują także w parkach czy ogródkach, a do domów przynoszą je psy i koty.

Temat boreliozy jako choroby i leczenia jest skomplikowany i bardzo zaniedbany. Do niedawna pokutowała opinia, że to choroba, którą można łatwo i szybko wyleczyć. Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę (SCHnB) wie jednak, że jest zupełnie odwrotnie. Bakteria może zaatakować każdy organ naszego ciała, co powoduje różnorodność objawów. Dlatego borelioza jest tak trudna do rozpoznania, nawet przez lekarzy.

Zważywszy na rosnącą z roku na rok skalę problemu i koszty społeczne, jakie on ze sobą niesie, kluczowa jest wiedza samego pacjenta i jego rodziny, tak, aby byli oni w stanie podjąć świadomą decyzję odnośnie postępowania w obliczu choroby.

SCHnB śledzi najnowsze doniesienia światowe i analizuje publikacje dotyczące choroby, posiada więc wiedzę, która niejednokrotnie wyprzedza wiedzę lekarzy specjalistów. Tą wiedzą zawsze chętnie dzieli się ze wszystkimi zainteresowanymi.

Już 16 lutego o godz. 18, przy Zeylanda 11 w Poznaniu, w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia, odbędzie się wykład prezes Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, pani Lilianny Frankowskiej, na który zapraszamy. Po spotkaniu będzie miał miejsce blok pytań i odpowiedzi, a po nim  poczęstunek.

Komentarze

Popularne posty

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare , czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe. Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody

O przaśnych chlebach, czyli podpłomykach i macach

W dawnych czasach chlebem nazywano cienki placek - z roztartych kamieniami ziaren, wody i odrobiny soli, wypiekany na rozgrzanych kamieniach. Taki, nazwijmy go dalej chleb, był przaśny (nie podlegał fermentacji) i dlatego określano go słowem "przaśnik". Słowianie takie pieczywo nazywali podpłomykami. Hindusi mówią o nim czapatti, Żydzi maca, a Indianie tortilla. Więc bez cienia wątpliwości rzec można, że chleby przeszłości posiadały zdecydowanie inną recepturę niż dzisiejsze chleby. Nie było w nich przede wszystkich ani drożdży, ani zakwasu. Świeże, przaśne pieczywo jest zdrowe, w przeciwieństwie do świeżego pieczywa na drożdżach czy zakwasie. Przaśne podpłomyki nie obciążają żołądka kwasem i fermentacją. Dziś, wzorem naszych prapradziadów możemy także spożywać przaśny, niekwaszony chleb. Najprostszy przepis na podpłomyki to: wziąć mąkę, wodę i trochę soli. Z tych składników zagnieść ciasto, dodając mąkę w takiej ilości, aby ciasto nie kleiło się do palców. Z kolei r

Czy Jan Chrzciciel był wegetarianinem?

Zgodnie z twierdzeniem zawartym w Mt 3,4 oraz Mk 1,6 dieta Jana Chrzciciela składała się z „szarańczy i miodu leśnego” [gr. akrides , l.mn. słowa akris ]. Nie wiadomo, czy ewangeliści mieli na myśli, że Jan nie jadał niczego innego poza szarańczą i miodem leśnym, czy też, że stanowiły one główne składniki jego pożywienia. Możliwe jest również, że „szarańcza i miód leśny” uważane były za składniki wyróżniające dietę proroka, podobnie jak „odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany” sprawiały, że był uważany za następcę starożytnych proroków. Jan mógł też ograniczać się do spożywania „szarańczy i miodu leśnego” tylko wtedy, gdy inne produkty spożywcze nie były łatwo dostępne. „Szarańcza i miód leśny” mogły w końcu stanowić jedynie przykłady różnorodnych produktów spożywczych dostępnych w naturze, a nazwy te należy traktować jako stosowany w krajach Orientu obrazowy sposób na podkreślenie jego samotniczego, pełnego wstrzemięźliwości życia, które wiódł z dala od ludzi. Z uwagi na fak

Superodżywianie, czyli o ludziach, którzy zapomnieli umrzeć

Nagranie wykładu Katarzyny Lewkowicz-Siejki pt.: " Superodżywianie, czyli o ludziach, którzy zapomnieli umrzeć ​", który odbył się w kwietniu 2018 roku w Poznaniu w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie. Mgr Katarzyna Lewkowicz-Siejka jest dziennikarką i promotorką zdrowego stylu życia; autorką wielu radiowych audycji medycznych oraz kilkudziesięciu publikacji prasowych i wykładów poświęconych współczesnym problemom zdrowotnym, dietoterapii oraz medycynie naturalnej opartej na naukowych badaniach.

Dieta i styl życia Adwentystów. To wydłuża życie!

Badania naukowe dowiodły, że amerykańscy Adwentyści Dnia Siódmego należą do najdłużej żyjących ludzi na świecie. Ich styl życia zmniejsza ryzyko chorób przewlekłych i wydłuża życie.  W poniższym filmie lek. Marka Skoczylasa usłyszą Państwo o badaniach na tej populacji i czynnikach stylu życia Adwentystów.