Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016

Czego potrzebują od nas nastolatki

Trudno być rodzicem nastolatka. Młodzi ludzie buntują się przeciw dorosłym, a rodzice są pierwszymi dorosłymi przeciw którym ten bunt jest skierowany. Dzieci w okresie dorastania chcą być traktowane jak dorosłe i nie godzą się z zakazami i ograniczeniami stosowanymi przez rodziców. Taka postawa jest wyrazem naturalnego w tym wieku dążenia do wyodrębnienia się i niezależności, ale najczęściej rodzi konflikty.

Dla nastolatków najważniejsza staje się grupa rówieśnicza. Bycie w grupie rodzi konieczność dostosowania się do niej, zyskania akceptacji – czasem za wszelką cenę, wbrew temu, czego oczekują dorośli. Młodzi ludzie często darzą większym zaufaniem przyjaciół niż rodziców, dlatego próby ograniczenia im swobody w tym zakresie na ogół kończą się niepowodzeniem. Dla rodziców to trudny test wytrzymałości, cierpliwości i rodzicielskiej miłości.

Życie codzienne obecnie podlega różnorodnym presjom. Dotyczy to zarówno dorosłych jak i dzieci. Wielu rodziców zmaga się z bezrobociem, inni zaś …

Zespół Tourette'a

Nagranie wykładu dr. n. med. Krzysztofa Wierzbickiego pt. "Zespół Tourette'a", który został przedstawiony podczas spotkania Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie w maju 2016 roku w Poznaniu.

Dr n. med. Krzysztof Wierzbicki jest lekarzem neurologiem. Ukończył w 2004 roku Śląską Akademię Medyczną (obecnie Uniwersytet Medyczny) w Katowicach. Od 11 lat pracuje w Szpitalu Śląskim w Cieszynie w Oddziale Neurologii i Poradni Neurologicznej.



Nagranie wykładu Agnieszki Małek, pt. "Chory z Syndromem Tourette'a w rodzinie i szkole", który został przedstawiony podczas spotkania Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie w maju 2016 roku w Poznaniu.

Mgr Agnieszka Małek jest pedagogiem, wykładowcą w AWFiS w Gdańsku, terapeutą dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju, ADHD oraz tikami, członkiem Polskiego Stowarzyszenia Syndrom Tourette'a.

Spotkanie ze ślimakiem

Ślimak w mojej wegetariańskiej lodówce?? No, tego jeszcze nie było! Czy to jakiś żart? Wprawdzie brzuchonogi ostatnio mnie prześladują, ale nagie, okupujące mój jarmuż w ogródku. Jednak ten, oskorupiony mięczak o pasiastej muszli, a w dodatku w lodówce, zaskoczył mnie totalnie.

Chciałam przygotować koktajl. Otworzyłam lodówkę z zamiarem wyciagnięcia kartonu z napojem ryżowym. Wyjęłam z lodówki karton, postawiłam na blacie kuchennym i własnym oczom nie wierzyłam... Mały, śliczny ślimaczek z muszlą, z nieśmiało wystawionymi czułkami siedział grzecznie na zakrętce. Po chwili nabrał odwagi i rozpoczął wędrówkę po kartonie.

Skąd ten ślimak wziął się w lodówce? Myśląc, szybko doszłam do wniosku, że ów niepożądany obywatel, najprawdopodobniej ukrył się pomiędzy liśćmi sałaty rzymskiej i w ten sposób przedostał się do lodówki. Ale dlaczego wybrał się na spacer do napoju ryżowego...? Czyżby napój ryżowy był bardziej odżywczy niż sałata rzymska? ;-)

Świadkami sytuacji byli znajomi, którzy tego …

Nie poddawaj się!

Popołudniowy spacer przypomniał mi, że sukces osiągają tylko ci, którzy nie poddają się i nie rezygnują.

Po zwiedzeniu rezerwatu przyrodniczo-astronomicznnego w Morasku k. Poznania, gdzie znajdują się znaleziska pochodzące z meteoroidu, zamierzaliśmy wrócić do domu. Jednak zachęceni urokiem ścieżki wzdłuż lasu, zwiastującej widok zapierający dech w piersiach, ruszyliśmy pod górę. Po kilku minutach byliśmy (jak się wydawało) na szczycie. Stwierdziliśmy, że intuicja nas zawiodła, bo nie zapowiada się tu nic ciekawego. Zmieniliśmy kierunek z zamiarem zejścia na parking. W tym czasie sympatyczny pan prowadzący rower, podchodzący wraz z wnukami pod górę, odezwał się do nas, mówiąc, abyśmy podeszli jeszcze krótką chwilę, a rozciągnie się przed nami piękny widok na Poznań.

Znaleźliśmy się znowu na ścieżce. Wąska ścieżka przez gęsty las wydawała się nie mieć końca. Do tego komary atakowały bezlitośnie. Obserwowałam, nadsłuchiwałam, czy pan z wnukami zbliżają się ku nam. Nikogo nie widać, cisz…