Wykład Joanny Radosh przedstawiony podczas majowego spotkania Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu w Poznaniu. Przedstawia argumenty i kontrargumenty przejścia na dietę wegetariańską.
Coś słodkiego, zdrowego, smacznego i szybkiego? Polecamy pralinki z daktyli i sezamu! Daktyle to dobre źródło energii nie tylko dla sportowców przed i po treningu, ale też źródło błonnika pokarmowego, witamin, składników mineralnych i przeciwutleniaczy. Warto wiedzieć, że daktyle zawierają dużo potasu, zaś sezam obfituje w wapń, cynk, magnez i żelazo. Składniki: 15 suszonych daktyli bez pestek 80 g tahini (pasty sezamowej) 1 łyżeczka oleju kokosowego kilka łyżek delikatnie podprażonego sezamu Wykonanie: Daktyle zalać wrzącą wodą na ok. 10. min. Następnie odcedzone daktyle, tahini i olej kokoswoy zmiksować. Ewentualnie dolać 1-2 łyżki przegotowanej wody. Masę wyłożyć na folię spożywczą, uformować wałek i wstawić na pół godziny do zamrażalnika. Po tym czasie kroić na centymetrowe kawałki i obtaczać w sezamie.
Wykład ok, jednak język tej Pani jest tak męczący, że nie da się tego dłużej słuchać... Czy naprawdę nie ma innego słowa ma kontrargument? ( który tak poza tym, jest w wielu momentach tej polemiki użyty w absolutnie złym kontekście??)
OdpowiedzUsuń