Przejdź do głównej zawartości

Szkoła zdrowego gotowania znów w Poznaniu!

Dieta, jaką stosujemy, ma niewątpliwie duży wpływ na nasze zdrowie. Ponieważ jedną z najważniejszych przyczyn zgonów w Polsce są niewłaściwe zwyczaje żywieniowe, w tym spożywanie żywności wysokoprzetworzonej, obserwuje się coraz większe zainteresowanie społeczeństwa troską o własne zdrowie, za czym idzie powrót do diety bardziej naturalnej - wegetarianizmu.

Tradycyjna kuchnia polska zawiera niewiele przepisów wegetariańskich (wykorzystujących zboża, nasiona, rośliny strączkowe czy orzechy), stąd wiele osób, chcących prowadzić nowy, lepszy bo zdrowszy sposób odżywiania się, staje w obliczu problemu związanego z brakiem pomysłów na przyrządzenie smacznych i pełnowartościowych posiłków wegetariańskich.

Choć dostępność na rynku książek kucharskich ułatwia stosowania diety wolnej od cholesterolu i nadmiaru cukru to wierzymy, że propozycja praktycznych pokazów kulinarnych spotka się z zainteresowaniem i stanie się wielką pomocą dla tych, którzy poszukują czegoś zdrowszego.

Jak więc w codziennym zabieganiu upiec chleb, przygotować majonez, jak z „niczego” wykonać kotlety, jak w kilka minut przygotować pieczeń czy pastę do chleba, lub wreszcie - czym zastawić stół, gdy spodziewamy się niebawem gości?

Wykład i praktyczne pokazy kulinarne, na które zapraszamy, to udział w szczególnym przyjęciu. Uczestniczki warsztatów otrzymają przepisy na przygotowywane potrawy, a także wezmą udział w degustacji.

Przyjdź i wzbogać swoją kuchnię w nowe smaki. Naucz się zdrowiej gotować. Weź udział w szkole zdrowego gotowania podczas 27-go Festiwalu dla Kobiet "Progressteron".

Termin zajęć: niedziela 24 marca, godz. 09:00-12:00, Poznań, MDK nr 2, ul. Za Cytadelą 121. Ilość miejsc ograniczona. Wymagana rezerwacja. Zapisz się.

Komentarze

  1. Cos trzeba zaplacic za rezerwacje ??

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena szkolenia to jedyne 10 zł - wynajem sali.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zobacz fotorelację z poprzedniej szkoły zdrowego gotowania
    http://blog.siegnijpozdrowie.org/2011/03/szkola-gotowania-czyli-jak-prowadzic.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentarze publikowane są po zatwierdzeniu. Jeżeli szukasz swojego komentarza lub odpowiedzi na niego, sprawdź czy wszystkie są wczytane - użyj polecenia "Wczytaj więcej".

Popularne posty

Witamina B12 - fakty i mity

Nagranie wykładu dr. Romana Pawlaka z USA poświęconego kwestii zapobiegania niedoborom witaminy B12. Wykład odbył się dnia 20 lipca 2013 r. w Poznaniu, w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia. W zdecydowanej większości przypadków okazuje się, że wiedza jaką posiadamy odnośnie witaminy B12 w świetle aktualnych doniesień naukowych jest nieprawdziwa. Niedobór witaminy B12 występuje dość powszechnie na całym świecie. W grupie osób narażonych na jej niedobór znajdują się miedzy innymi weganie (ludzie, którzy nie spożywają mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego), laktoowowegetarianie (osoby, które nie spożywają produktów mięsnych, ale włączają do diety produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak mleko, przetwory mleczne i jajka), osoby po 50 roku życia, niezależnie od ich diety, osoby, które poddały się operacji żołądka lub którym wycięto dolną część jelita cienkiego, a także osoby chorujące na AIDS. Inni, w tym np. osoby chorujące na cukrzycę, a także każ...

O rybach dobrych i złych

Nie, to nie będzie bajka o posłusznych i niegrzecznych rybkach, choć z pewnością nie jeden z nas chciałby oderwać się od codziennej rzeczywistości, powspominać okres dzieciństwa i poczuć, przynajmniej na chwilę, błogą beztroskę. Czy ktoś dziś słyszał o rybach dobrych i złych? Prędzej możemy się dowiedzieć o rybach świeżych lub zepsutych; o tym, że cuchnące odświeżają, zmieniają datę przydatności do spożycia i sprzedają prawie jako wczoraj złowione. Ale o dobrych i złych ktoś słyszał? Rzadko, a szkoda, bo dobre mogą przynieść z sobą dobro, a złe...

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta...

Czy nadstawiać drugi policzek to na pewno po chrześcijańsku?

Wystąpienie Tadeusza Nowakowskiego pobudziło mnie do głębszej refleksji. Pytanie jak rozumieć znany i przez niektórych wykorzystywany ku własnym celom tekst z Ewangelii - „Temu, kto cię uderzy w policzek, nadstaw i drugi” (Łk 6, 29) - nie dawało mi spokoju. Efektem rozmyślań jest niniejszy felieton. Założyłam, że celem moim nie będzie stricte biblijna egzegeza, bo ani ze mnie wielki teolog, ani miejsce nie za bardzo odpowiednie. Tak po prostu, bez głębokiego doszukiwania się ukrytych alegorii, zależności historycznych itp., uwzględniając tylko biblijny kontekst wypowiedzi i całość nauczania nowotestamentowego, chcę przyjrzeć się tym słowom. W naszej kulturze uderzenie kogoś w twarz (w policzek) jest wyrazem niepanowania nad sobą i zdradza skłonność do niekontrolowanych zachowań. Taki czyn traktujemy jako mocne przegięcie. Wymierzanie policzków jest formą naruszenia godności osobistej i nietykalności cielesnej. Wobec tego nasuwają się pytania: Czy Jezus każe zachować bierność wob...

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare , czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe. Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody ...