Przejdź do głównej zawartości

Talerz bez łez

Istnieje stare porzekadło, mówiące, że człowiek łyżką sobie grób kopie. W dzisiejszych czasach nabrało ono nowego, mocniejszego znaczenia, a to z kilku powodów. Część z nich jest zależna bezpośrednio od każdego z nas, a na pozostałe mamy wpływ pośredni lub nie mamy go wcale. Każdy ma wpływ na przykład na na wybór tego, co chce jeść. Na tym poziomie potrzebna jest właściwa wiedza o dostępnej żywności oraz świadomość skutków zdrowotnych preferowanego sposobu odżywiania. Ogólnie przyjęty styl odżywiania wpływa znacząco nie tylko na nasze zdrowie, ale także środowisko, w którym żyjemy – klimat, powietrze, wodę, a nawet bezpieczeństwo.

Od pewnego czasu można zaobserwować pewien paradoks – z jednej strony spotykamy się z nadprodukcją płodów rolnych, jako efekt intensyfikacji produkcji rolnej, a z drugiej – z marną jakością żywności. W konsekwencji jesteśmy najedzeni, ale niedożywieni. Ponadto żywność wyprodukowana przez przechemizowane rolnictwo zawiera znaczną ilość niekorzystnych dla zdrowia, a nawet szkodliwych substancji, jak pestycydy, azotany, azotyny, antybiotyki, hormony, metale ciężkie i inne. Większość osób nie ma właściwego zrozumienia w tym względzie. Z uwagi na ten fakt, rolnictwo i współpracujący z nim przemysł spożywczy dopasowują się do aktualnego popytu, a nawet usiłują go wykreować. W ten sposób dochodzi do kolejnego paradoksu – kupujemy żywność serwowaną przez rolnictwo i przemysł spożywczy, a rolnictwo i przemysł spożywczy oferuje nam to, co najczęściej kupujemy. Jeśli świadomie nie przerwiemy tego błędnego koła, nie możemy liczyć na poprawę sytuacji zdrowonej mieszkańców świata. Na szczęście jest jeszcze czas, aby ten czarny scenariusz zmienić. Jeśli czujesz się odpowiedzialny i chcesz mieć w tym osobisty udział, przyjdź na spotkanie dyskusyjnego Klubu Zdrowia.

Po spotkaniu odbędzie się forum dyskusyjne i degustacja.

Prelegent: Mirosław Hartwich
Kiedy: 24 kwietnia 2018 r.
Godzina: 18.30
Miejsce: ul. Zeylanda 11 w Poznaniu, poziom +1
Organizator: Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie
Wstęp bezpłatny

mgr inż. Mirosław Hartwich – absolwent Akademii Rolniczej w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Rolniczy), licencjonowany Doradca Probiotechnologii.

Komentarze

Popularne posty

Witamina B12 - fakty i mity

Nagranie wykładu dr. Romana Pawlaka z USA poświęconego kwestii zapobiegania niedoborom witaminy B12. Wykład odbył się dnia 20 lipca 2013 r. w Poznaniu, w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia. W zdecydowanej większości przypadków okazuje się, że wiedza jaką posiadamy odnośnie witaminy B12 w świetle aktualnych doniesień naukowych jest nieprawdziwa. Niedobór witaminy B12 występuje dość powszechnie na całym świecie. W grupie osób narażonych na jej niedobór znajdują się miedzy innymi weganie (ludzie, którzy nie spożywają mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego), laktoowowegetarianie (osoby, które nie spożywają produktów mięsnych, ale włączają do diety produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak mleko, przetwory mleczne i jajka), osoby po 50 roku życia, niezależnie od ich diety, osoby, które poddały się operacji żołądka lub którym wycięto dolną część jelita cienkiego, a także osoby chorujące na AIDS. Inni, w tym np. osoby chorujące na cukrzycę, a także każ...

Pralinki z daktyli i sezamu

Coś słodkiego, zdrowego, smacznego i szybkiego? Polecamy pralinki z daktyli i sezamu! Daktyle to dobre źródło energii nie tylko dla sportowców przed i po treningu, ale też źródło błonnika pokarmowego, witamin, składników mineralnych i przeciwutleniaczy. Warto wiedzieć, że daktyle zawierają dużo potasu, zaś sezam obfituje w wapń, cynk, magnez i żelazo. Składniki: 15 suszonych daktyli bez pestek 80 g tahini (pasty sezamowej) 1 łyżeczka oleju kokosowego kilka łyżek delikatnie podprażonego sezamu Wykonanie: Daktyle zalać wrzącą wodą na ok. 10. min. Następnie odcedzone daktyle, tahini i olej kokoswoy zmiksować. Ewentualnie dolać 1-2 łyżki przegotowanej wody. Masę wyłożyć na folię spożywczą, uformować wałek i wstawić na pół godziny do zamrażalnika. Po tym czasie kroić na centymetrowe kawałki i obtaczać w sezamie.

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare , czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe. Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody ...

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta...

Zdrowie to nie tylko dieta, ale też aktywność fizyczna i brak stresu

Rozmowa red. Krzysztofa Ulanowskiego z Agatą Radosh – prezes Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. Ludzie przechodzą na wegetarianizm, a w tym weganizm, z różnych powodów, jak współczucie dla zwierząt, troska o klimat i środowisko czy zdrowie. No właśnie, zdrowie! Wiadomo, że czerwone mięso zwiększa ryzyko nowotworów, chorób serca, cukrzycy czy udaru mózgu, a przetworzone mięso oznacza wyższe ryzyko zachorowania na raka. Czy jednak dieta wegańska dostarczy organizmowi wszystkich niezbędnych składników? Talerz, nie słupki Albo inaczej – czy przechodząc na wegetarianizm, a zwłaszcza weganizm, trzeba się liczyć z tym, że wszystkie składniki będzie się skrupulatnie sumowało w słupkach? – Nie ma takiej potrzeby – uspokaja Agata Radosh, prezes Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. – Choć owszem, gdy chcemy nauczyć się podstaw komponowania diety wegańskiej, możemy spisywać to, co spożywamy, w jakich ilościach, jaką ma to wartość od...