Przejdź do głównej zawartości

102 powody na rzecz weganizmu

Nagranie wykładu Gabriela Chmielewskiego pt.: "102 powody na rzecz weganizmu", który został przedstawiony dnia 20 września 2014 roku w Poznaniu w ramach comiesięcznych spotkań Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij po zdrowie.

"Świat, w którym żyjemy, to swego rodzaju Matrix wykreowany przez media/reklamy na zlecenia dochodowych koncernów. W wykładzie, do wysłuchania którego zapraszam, przedstawiam zapominaną lub niechcianą prawdę na temat produktów pochodzenia zwierzęcego. Prawdę, nad którą większość ludzi nie zastanawia się, spożywając na przykład mięso, jaja, sery czy pijąc mleko. Pokazuję, co tak naprawdę kryje się za pięknymi reklamami i kuszącymi swoim opakowaniem produktami pochodzenia zwierzęcego. W wystąpieniu podkreślam, że dieta wegańska to nie tylko najzdrowszy sposób odżywienia, ale też sposób na życie w 100 procentach zgodny z zamierzeniem Boga. Celem wykładu jest, aby jak najwięcej osób zaczęło w pełni świadomie podejmować wybór życia bez względu na tradycję, kulturę, zwyczaje itp.". Gabriel Chmielewski

Komentarze

  1. Świetny wykład!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalny wykład!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Doskonały wykład, dziękuję. Nurtuje mnie tylko jedno pytanie. Czym karmić domowe zwierzaki, tzw. pupile? Wspomina Pan podczas wykładu, że ma Pan psa. Ja mam dwa koty. Czym karmić pupile, aby karmiąc swojego zwierzaka jednocześnie nie krzywdzić innego?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentarze publikowane są po zatwierdzeniu. Jeżeli szukasz swojego komentarza lub odpowiedzi na niego, sprawdź czy wszystkie są wczytane - użyj polecenia "Wczytaj więcej".

Popularne posty

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta...

O przaśnych chlebach, czyli podpłomykach i macach

W dawnych czasach chlebem nazywano cienki placek - z roztartych kamieniami ziaren, wody i odrobiny soli, wypiekany na rozgrzanych kamieniach. Taki, nazwijmy go dalej chleb, był przaśny (nie podlegał fermentacji) i dlatego określano go słowem "przaśnik". Słowianie takie pieczywo nazywali podpłomykami. Hindusi mówią o nim czapatti, Żydzi maca, a Indianie tortilla. Więc bez cienia wątpliwości rzec można, że chleby przeszłości posiadały zdecydowanie inną recepturę niż dzisiejsze chleby. Nie było w nich przede wszystkich ani drożdży, ani zakwasu. Świeże, przaśne pieczywo jest zdrowe, w przeciwieństwie do świeżego pieczywa na drożdżach czy zakwasie. Przaśne podpłomyki nie obciążają żołądka kwasem i fermentacją. Dziś, wzorem naszych prapradziadów możemy także spożywać przaśny, niekwaszony chleb. Najprostszy przepis na podpłomyki to: wziąć mąkę, wodę i trochę soli. Z tych składników zagnieść ciasto, dodając mąkę w takiej ilości, aby ciasto nie kleiło się do palców. Z kolei r...

Czy cholesterol z jajek, mięsa, masła, mleka i smalcu faktycznie nie szkodzi?

Na antenie Polskiego Radia jakiś czas temu ukazała się  rozmowa z gośćmi redaktora Romana Czejarka o "największych mitach żywieniowych", w której dziennikarka Krystyna Naszkowska, autorka książki "Jedz co chcesz. Sąd nad polskim stołem" twierdzi, że wiedza specjalistów, osób mających ogromną wiedzę na temat żywności, często nie przedostaje się do opinii publicznej i dlatego społeczeństwo tkwi w stereotypach. Uważa, że pogląd głoszący, iż cholesterol jest naszym potwornym wrogiem jest największym oszustwem, a jaja możemy jeść w dowolnej ilości, bo są zupełnie nieszkodliwe. Wiele podobnych w treści informacji znajduje się także w Internecie. Można spotkać nawet specjalistów, którzy mają kompletnie odmienne spojrzenie na ten sam problem. To budzi niepewność i brak zaufania do instytucji służby zdrowia, bowiem społeczeństwo oczekuje konkretnych, jednolitych zaleceń. Trzeba pamiętać, że każdego roku towarzystwa naukowe czy grupy robocze z różnych dziedzin publikują...

Jajka - na zdrowie?

– W jajach dobre jest wszystko. Nie ma w nich rzeczy złych, szkodliwych. Jem zawsze trzy jaja na śniadanie, a potem w ciągu dnia jeszcze w różnych potrawach. W sumie jem ok. 30 jaj tygodniowo. Człowiek, który je dużo jaj, będzie odkładał mniej cholesterolu w naczyniach – mówi prof. Tadeusz Trziszka z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, który udzielił wywiadu Krystynie Naszkowskiej. Z punktu widzenia profesora Trziszki jaja wolno spożywać w nieograniczonych ilościach. Ale skoro profesor zjada ok. 30 jaj tygodniowo, w tym każdego dnia na śniadanie zjada trzy jajka, można przypuszczać, że dieta profesora jest mało zróżnicowana i znaczny procent w niej stanowią produkty kwasotwórcze. W dodatku jest wysokobiałkowa (tylko trzy jajka ze śniadania profesora to aż 21g białka), a białko jaj to jedno z najbardziej skoncentrowanych źródeł białka zwierzęcego jakie istnieją w przyrodzie, które spożywane w nadmiarze znacznie obciąża nerki i sprzyja odwapnieniu kości. Dieta zawierająca dużą...