Przejdź do głównej zawartości

Boże cuda w obliczu niebezpieczeństw

Boże cuda nie zawsze wyglądają na cuda, jakich oczekujemy. Często dokonywane są w sposób, który wygląda na naturalny bieg wydarzeń.

Gdy modlimy się za chorych, często także działamy dla ich dobra. Odpowiadamy na nasze własne modlitwy używając środków leczniczych, które są w naszym zasięgu.

Woda jest najpotężniejszym lekarstwem. Gdy jest ona mądrze używana, widoczne są korzystne rezultaty. Bóg dał nam inteligencję i pragnie, abyśmy maksymalnie wykorzystali jego dające zdrowie błogosławieństwa. Prosimy, aby Bóg dał chleb głodnym, ale potem działamy jako jego pomocna ręka w uśmierzaniu głodu. Mamy używać wszelkich błogosławieństw, jakie Bóg umieścił w naszym zasięgu, by pomóc tym, którzy są w niebezpieczeństwie.

Naturalne środki używane zgodnie z wolą Bożą wywołują nadprzyrodzone skutki. Prosimy o cud, a Pan kieruje umysł na jakiś prosty środek leczniczy. Prosimy, abyśmy zostali zachowani od zarazy grasującej w ciemności, która z taką mocą panuje na świecie, a potem mamy współpracować z Bogiem, zachowując prawa zdrowia i życia. Robiąc wszystko, co możemy, mamy nadal prosić w wierze o zdrowie i siłę. Mamy jeść taki pokarm, który zapewni ciału zdrowie. Bóg nie daje nam żadnej zachęty, że wykona za nas to, co możemy zrobić dla siebie samych. Naturalnym prawom należy okazywać posłuszeństwo. Nie możemy zawieść w wykonaniu naszej roli. Bóg mówi do nas: “Z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie”, Filipian 2,12 (BG).

Nie możemy lekceważyć praw natury nie lekceważąc praw Bożych. Nie możemy oczekiwać, że Pan dokona dla nas cudu, gdy lekceważymy proste zasady i środki lecznicze, jakie zapewnił dla naszego użytku, a które trafnie i właściwie zastosowane, wywołają cudowne rezultaty.

Dlatego módlcie się, wierzcie i działajcie.

Ellen White, Letter 66, 1901.

Komentarze

Popularne posty

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare , czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe. Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody

Relacja z jubileuszu 15-lecia stowarzyszenia + zdjęcia

Na ten dzień, sobotę 17. września 2022 roku czekaliśmy. Od kilku miesięcy przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia, choć ostateczna wersja scenariusza poprawiana była jeszcze w piątek.  Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie od 2007 roku prowadzi działania promujące zdrowie, umożliwiające ludziom zwiększenie kontroli nad czynnikami warunkującymi stan zdrowia i przez to jego poprawę. Już 15 lat edukujemy i wspieramy społeczeństwo organizując wykłady zdrowotne, szkoły zdrowego gotowania, seminaria antystresowe i spotkania antynikotynowe. Nasze programy zamieszczamy w przestrzeni publicznej, poszerzając grono ich odbiorców. Fani, obserwatorzy bloga i subskrybenci kanału YouTube znajdują się w różnych miejscach globu. Lokalnie w Poznaniu tworzymy miejsce integracji społeczności zainteresowanej sprawami zdrowia. Nasi sympatycy otrzymują u nas wsparcie, które sprzyja dobremu samopoczuciu, zdrowiu, efektywnemu radzeniu sobie w trudnych sytuacjach życiowych i lepszem

O przaśnych chlebach, czyli podpłomykach i macach

W dawnych czasach chlebem nazywano cienki placek - z roztartych kamieniami ziaren, wody i odrobiny soli, wypiekany na rozgrzanych kamieniach. Taki, nazwijmy go dalej chleb, był przaśny (nie podlegał fermentacji) i dlatego określano go słowem "przaśnik". Słowianie takie pieczywo nazywali podpłomykami. Hindusi mówią o nim czapatti, Żydzi maca, a Indianie tortilla. Więc bez cienia wątpliwości rzec można, że chleby przeszłości posiadały zdecydowanie inną recepturę niż dzisiejsze chleby. Nie było w nich przede wszystkich ani drożdży, ani zakwasu. Świeże, przaśne pieczywo jest zdrowe, w przeciwieństwie do świeżego pieczywa na drożdżach czy zakwasie. Przaśne podpłomyki nie obciążają żołądka kwasem i fermentacją. Dziś, wzorem naszych prapradziadów możemy także spożywać przaśny, niekwaszony chleb. Najprostszy przepis na podpłomyki to: wziąć mąkę, wodę i trochę soli. Z tych składników zagnieść ciasto, dodając mąkę w takiej ilości, aby ciasto nie kleiło się do palców. Z kolei r

Mięso królicze — jeść, czy nie jeść

W czasie robienia dzisiejszych zakupów, nawiązała się między mną, a sprzedającym ciekawa rozmowa. Problem dotyczył jedzenia mięsa z królika. Powiedziałam, że nie uważam biblijnego podziału zwierząt na "czyste" i "nieczyste" jedynie za przepis ceremonialny, i że zasady diety biblijnej, będące wyrazem troski o zdrowie człowieka, nadal obowiązują. W związku z tym, mięso królicze nie powinno być spożywane przez ludzi. Mój rozmówca słysząc to, odrzekł zaskoczony: "Ale przecież to takie zdrowie mięso!". Nie dowierzał. Chciał poznać powody, dla których Pismo Święte zabrania jedzenia mięsa z królika. Zaczynając więc od anatomii i fizjologii, przedstawiłam fakty dotyczące tej kwestii. Rynek spożywczy promuje mięso królicze, reklamując, że należy do mięs delikatnych i dietetycznych, więc może konkurować z drobiem i rybami. Pismo Święte jednak nie bez powodu zalicza królika do zwierząt, które Bóg uznał za tzw. nieczyste (nie nadające się do spożycia). Rozwój bada

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta