Przejdź do głównej zawartości

Stres – jak sobie z nim radzić

Nasze codzienne życie pełne jest pośpiechu, niepokoju, różnego rodzaju problemów i stresów. Lepsze radzenie sobie ze stresem może przyczynić się do poprawy naszego funkcjonowania i wpłynąć na wzrost poczucia dobrostanu.

Gość lutowego Klubu Zdrowia podzieli się z Państwem refleksjami na temat problematyki stresu, radzenia sobie z nim, odnajdywania wewnętrznej równowagi i poszukiwania strategii, które mogą pomóc zdrowiej funkcjonować zarówno w aspekcie psychicznym jak i fizycznym.

W czasie spotkania uczestnicy uzyskają odpowiedzi m.in. na pytania:
  • Jak mogę sobie pomóc?
  • Co mogę sam dla siebie zrobić?
  • W jaki sposób mogę siebie wzmacniać?
Spotkanie połączone będzie z możliwością konsultacji oraz poczęstunkiem.

Prelegent: mgr Agata Piwkowska
Kiedy: 24 marca 2020, wtorek - odwołany
Gdzie: ul. Zeylanda 11 w Poznaniu, poziom +1
Godzina: 18.30
Organizator: Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie
Współpraca: Primavika sp. z o.o. i Roślinny Skład
Wstęp bezpłatny

Agata Piwkowska – absolwentka Instytutu Psychologii UAM w Poznaniu, specjalista psychologii klinicznej. Ukończyła 4-letni kurs psychoterapii w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała pracując wiele lat w szpitalu z pacjentami kardiologicznymi, a także uczestnicząc w programie wspierania osób borykających się z chorobą nowotworową oraz ich bliskich. Aktualnie pracuje terapeutycznie w poradniach psychologicznych i w ramach praktyki prywatnej w Poznaniu. W jej pracy zawsze bliskie było całościowe spojrzenie na człowieka. Choroby układu krążenia ukazują szczególnie wyraźnie, jak bardzo to, co fizyczne, nierozerwalnie splata się z tym, co psychiczne, oddziałując na siebie nawzajem. "Praca z pacjentami w szpitalu kardiologicznym nauczyła mnie myślenia o człowieku jako jedności psychofizycznej. Nauczyła bycia uważnym na szeroko rozumiany dobrostan pacjenta – zarówno ten psychiczny jak i fizyczny. To otworzyło mnie na poszukiwanie elementów, które składają się na dobrostan, poszukiwanie strategii i sposobów budowania tego dobrostanu, wzmacniania go, dbania o niego. Jest to ważne nie tylko w sytuacji choroby" – mówi o sobie.

Komentarze

Popularne posty

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare , czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe. Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody

O przaśnych chlebach, czyli podpłomykach i macach

W dawnych czasach chlebem nazywano cienki placek - z roztartych kamieniami ziaren, wody i odrobiny soli, wypiekany na rozgrzanych kamieniach. Taki, nazwijmy go dalej chleb, był przaśny (nie podlegał fermentacji) i dlatego określano go słowem "przaśnik". Słowianie takie pieczywo nazywali podpłomykami. Hindusi mówią o nim czapatti, Żydzi maca, a Indianie tortilla. Więc bez cienia wątpliwości rzec można, że chleby przeszłości posiadały zdecydowanie inną recepturę niż dzisiejsze chleby. Nie było w nich przede wszystkich ani drożdży, ani zakwasu. Świeże, przaśne pieczywo jest zdrowe, w przeciwieństwie do świeżego pieczywa na drożdżach czy zakwasie. Przaśne podpłomyki nie obciążają żołądka kwasem i fermentacją. Dziś, wzorem naszych prapradziadów możemy także spożywać przaśny, niekwaszony chleb. Najprostszy przepis na podpłomyki to: wziąć mąkę, wodę i trochę soli. Z tych składników zagnieść ciasto, dodając mąkę w takiej ilości, aby ciasto nie kleiło się do palców. Z kolei r

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta

Jak poradzić sobie ze stratą i żyć dalej

Nagranie wykładu dr Beaty Baron pt. " Jak poradzić sobie ze stratą i żyć dalej ", którego dokonano w czerwcu 2022 roku w Stowarzyszeniu Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. Każdy człowiek doświadcza w swoim życiu niejednej straty. Z niektórymi radzi sobie lepiej, a inne sprawiają, że traci poczucie sensu i radość życia. W wykładzie usłyszą Państwo o tym, czym jest dla nas doświadczenie straty i jak przez nie przejść, by nauczyć się na nowo kochać życie i zyskać większą świadomość siebie. Beata Baron – doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki rodziny. Od wielu lat pracuje z dziećmi i młodzieżą, prowadzi także warsztaty dla rodziców i seminaria dla studentów. Prywatnie matka dwójki nastoletnich dzieci.

O rybach dobrych i złych

Nie, to nie będzie bajka o posłusznych i niegrzecznych rybkach, choć z pewnością nie jeden z nas chciałby oderwać się od codziennej rzeczywistości, powspominać okres dzieciństwa i poczuć, przynajmniej na chwilę, błogą beztroskę. Czy ktoś dziś słyszał o rybach dobrych i złych? Prędzej możemy się dowiedzieć o rybach świeżych lub zepsutych; o tym, że cuchnące odświeżają, zmieniają datę przydatności do spożycia i sprzedają prawie jako wczoraj złowione. Ale o dobrych i złych ktoś słyszał? Rzadko, a szkoda, bo dobre mogą przynieść z sobą dobro, a złe...