Przejdź do głównej zawartości

O ludziach, którym nie wolno się sprzeciwić i naszym prawie do wolności

10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego – dzień, który przypomina nam, jak ważne jest dbanie nie tylko o swoje ciało, ale również o emocje, samopoczucie i relacje z innymi ludźmi. Relacje są bardzo ważną częścią naszego życia. Mogą dawać nam poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i radość, ale mogą również wpływać na nasze samopoczucie i zdrowie w negatywny sposób.

Prawo do własnego zdania 

Jednym z problemów, z jakimi możemy spotkać się w relacjach, jest sytuacja, w której druga osoba nie pozwala nam wyrażać własnego zdania. Czasami pojawiają się osoby, którym trudno się sprzeciwić, które reagują na odmienne zdanie kłótnią, poniżaniem, wyśmiewaniem czy atakiem słownym. W takich sytuacjach warto zastanowić się, czy mamy prawo powiedzieć „nie”, kiedy się z czymś nie zgadzamy, oraz jak możemy stawiać granice, jednocześnie szanując drugą osobę.

Czy w relacjach zawsze powinniśmy się zgadzać z innymi? Czy mamy prawo wyrażać własne zdanie i sprzeciwiać się zachowaniom, które nam nie odpowiadają? I gdzie znajduje się granica między zwykłą różnicą zdań a zachowaniem, które może negatywnie wpływać na nasze zdrowie psychiczne?

Są ludzie, którym można przytaknąć, można ich słuchać, można podziwiać ich pewność siebie. Można nawet poprosić ich o radę. Ale spróbuj się z nimi nie zgodzić. Nagle okazuje się, że problemem nie jest to, co powiedziałeś, tylko to, że w ogóle odważyłeś się mieć inne zdanie. Tak! Są ludzie, którzy nie prowadzą rozmowy. Gdy czegoś nie rozumieją, nie pytają: „Co o tym myślisz?”. Mówią: „Ja wiem, jak jest” i oczekują, że pozostali skiną głową. Nie chodzi o to, kto ma rację. W normalnej rozmowie można powiedzieć: „Mam inne zdanie”. I na tym właściwie można zacząć prawdziwą dyskusję. Można przedstawić argumenty. Można się czegoś od siebie nauczyć. Można nawet po kilku minutach dojść do wniosku, że jedna ze stron się pomyliła. Ale dla niektórych ludzi samo zakwestionowanie ich zdania jest czymś nie do przyjęcia. Nie dlatego, że mają szczególnie mocne argumenty. Dlatego, że nie potrafią oddzielić swojego zdania od własnego poczucia wartości. Kiedy ktoś mówi: „Nie zgadzam się z tobą”, oni słyszą: „Nie szanuję cię”. Kiedy ktoś mówi: „Myślę inaczej”, słyszą: „Jesteś głupi”. A kiedy ktoś spokojnie pokazuje, że mogą się mylić, traktują to jak atak. I wtedy zaczyna się obrona.

Najłatwiej zdyskredytować człowieka zamiast odpowiedzieć na jego argument. To jedna z najdziwniejszych rzeczy w ludzkich relacjach. Zamiast odpowiedzieć na pytanie, można powiedzieć: „Ty zawsze musisz mieć swoje zdanie”. Zamiast odnieść się do argumentu: „Jesteś przewrażliwiony”. Zamiast przyznać, że czegoś się nie wie: „Ty po prostu nic nie rozumiesz”. A kiedy wszystkie inne sposoby zawiodą, pojawia się jeszcze jeden: „Masz jakiś problem”. I rozmowa zostaje zakończona. Nie dlatego, że argument został obalony, tylko dlatego, że człowiek, który go przedstawił, został unieważniony.

Są ludzie, którzy potrzebują nie rozmówcy, lecz widowni. To chyba jedna z najbardziej charakterystycznych cech takich osób. Nie potrzebują kogoś, z kim można wymienić poglądy. Potrzebują kogoś, kto potwierdzi ich poglądy. Potrzebują potakiwania. Potrzebują uznania. Potrzebują poczucia, że wiedzą więcej, widzą więcej i rozumieją więcej. Dlatego osoba, która zaczyna zadawać pytania, staje się niewygodna, gdyż pytanie może zachwiać pewnością. A sprzeciw może pokazać, że „oczywista prawda” wcale nie jest taka oczywista.

Dobry człowiek może powiedzieć "nie"

Najbardziej niebezpieczne jest przekonanie: „Skoro ci pomagam, mam prawo decydować za ciebie”. To może pojawić się w rodzinie, w pracy, w przyjaźni, w środowiskach religijnych, zawodowych czy społecznych. Ktoś mówi: „Ja tylko chcę dla ciebie dobrze”. I być może rzeczywiście chce. Ale dobre intencje nie dają nikomu prawa do odbierania drugiemu człowiekowi własnego zdania.

Można komuś doradzić. Można ostrzec. Można powiedzieć, co sami zrobilibyśmy na jego miejscu. Ale doradzanie kończy się w miejscu, w którym zaczyna się przymus posłuszeństwa. Nie musisz być niegrzeczny, żeby powiedzieć „nie”. To chyba jedna z najważniejszych rzeczy, o których zapominamy. Można być dobrym człowiekiem i powiedzieć „nie”. Można szanować kogoś i się z nim nie zgadzać. Można być wdzięcznym za czyjąś pomoc i jednocześnie nie przyjąć jego rady. Można kochać człowieka i postawić mu granicę. Można też powiedzieć: „Rozumiem, co mówisz. Po prostu wybieram inaczej.” I nie trzeba pisać do tego elaboratu.

Nie każdy sprzeciw jest buntem. Czasami sprzeciw jest po prostu oznaką samodzielnego myślenia. Człowiek, który zawsze mówi „tak”, niekoniecznie jest mądrzejszy, spokojniejszy czy bardziej dojrzały. Być może po prostu nauczył się, że tak jest bezpieczniej, że łatwiej przytaknąć niż wejść w konflikt, że lepiej przemilczeć własne zdanie niż narazić się komuś, kto nie toleruje sprzeciwu. Ale życie przeżywane wyłącznie po to, żeby nikogo nie urazić, szybko przestaje być własnym życiem. A może warto czasami pozwolić komuś się na nas obrazić? To trudna lekcja. Zwłaszcza jeśli przez lata przyzwyczajaliśmy się do tego, że cudze niezadowolenie oznacza, że zrobiliśmy coś złego. Czasami czyjeś niezadowolenie jest po prostu ceną za postawienie granicy. Czasami ktoś jest zły, ponieważ po raz pierwszy usłyszał od nas słowo „nie". Gniewa się na nas nie dlatego, że zrobiliśmy coś niewłaściwego, tylko dlatego, że przestaliśmy być wygodni.

Nie musimy walczyć z każdym. Nie chodzi o to, żeby każdą rozmowę zamieniać w pojedynek. Nie trzeba udowadniać wszystkim, że mogą się mylić. Nie trzeba odpowiadać na każdą zaczepkę. Czasami najlepszą odpowiedzią jest spokój. Można powiedzieć: „Ja uważam inaczej", "Nie zamierzam się o to kłócić”, "Może masz rację, a może nie". I koniec.

Dojrzałość nie polega na tym, że zawsze wygrywamy dyskusję. Czasami polega na tym, że nie pozwalamy, aby ktoś wmówił nam, że samo posiadanie własnego zdania jest czymś złym. Ludziom, którym nie wolno się sprzeciwić, być może najbardziej potrzebna jest właśnie ta jedna rzecz – ktoś, kto spokojnie i bez agresji powie im „nie”. Nie po to, żeby ich pokonać, tylko po to, żeby przypomnieć im, że po drugiej stronie też stoi człowiek. Człowiek, który ma prawo myśleć. Człowiek, który ma prawo wybierać. I człowiek, który ma prawo się nie zgodzić. Człowiek, który zasługuje na szacunek.

Niebezpieczeństwa nieustannego postępowania wbrew sobie

Zwróćmy na koniec uwagę na konsekwencje zdrowotne nieustannego postępowania wbrew sobie. Ciągłe spełnianie oczekiwań innych osób, szczególnie wbrew własnej woli, może mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Kiedy regularnie rezygnujemy z własnego zdania, potrzeb i uczuć, możemy zacząć tłumić emocje i spychać je do nieświadomości. Z czasem może prowadzić to do narastającej frustracji, poczucia bezsilności, smutku czy wewnętrznego napięcia. 

Długotrwałe tłumienie emocji i pozostawanie w przewlekłym stresie może wpływać jednak nie tylko na nasze samopoczucie psychiczne, ale również na funkcjonowanie całego organizmu. Przewlekły stres oddziałuje na układ nerwowy, hormonalny i odpornościowy, a badania wskazują, że niekorzystna regulacja emocji może być związana z nasileniem procesów zapalnych w organizmie. Długo utrzymujący się stan zapalny jest natomiast jednym z czynników związanych z rozwojem i przebiegiem wielu chorób, między innymi chorób układu krążenia, zaburzeń metabolicznych czy niektórych chorób autoimmunologicznych. Dlatego troska o zdrowie psychiczne, o możliwość wyrażania emocji oraz stawianie granic w relacjach mogą być ważne nie tylko dla naszego komfortu psychicznego, ale również dla ogólnego zdrowia organizmu. Nie oznacza to oczywiście, że każda niewyrażona emocja prowadzi do choroby. Znaczenie ma przede wszystkim długotrwałość i nasilenie stresu oraz sposób, w jaki człowiek radzi sobie z trudnymi emocjami.

Dlatego tak ważne jest, aby pamiętać, że mamy prawo do własnych uczuć, opinii i granic. Sprzeciwienie się komuś nie musi oznaczać braku szacunku – możemy nie zgadzać się z drugą osobą, a jednocześnie traktować ją z szacunkiem. Dbanie o własne granice i wyrażanie emocji w zdrowy sposób jest ważnym elementem troski o zdrowie psychiczne. Nie powinniśmy rezygnować z siebie tylko po to, aby spełniać oczekiwania innych.

Biblia o zdrowiu psychicznym

Biblia podkreśla znaczenie troski o człowieka, jego emocje, myśli i wewnętrzny pokój. Pokazuje, że smutek, lęk i cierpienie są częścią ludzkiego doświadczenia, a przeżywanie trudnych chwil nie oznacza słabości wiary. W Psalmie 34,19 czytamy, że Pan jest blisko ludzi o złamanym sercu, co może być źródłem nadziei i pocieszenia w trudnych momentach. Biblia zachęca również do wzajemnego wspierania się i nie pozostawiania innych samych w trudnych chwilach: "Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełniajcie prawo Chrystusa" (List do Galatów 6,2). Przesłanie Biblii można odczytać jako zachętę do okazywania empatii, szukania wsparcia i troski o osoby cierpiące psychicznie.

Warto pamiętać! Wiara i modlitwa mogą być źródłem siły, nadziei i pocieszenia, ale nie wykluczają korzystania z pomocy psychologa, psychiatry czy psychoterapeuty. Szukanie specjalistycznej pomocy nie jest oznaką słabości ani braku wiary – szukanie pomocy przez osoby zmagające sie z problemami psychicznymi jest wyrazem odwagi, troski o własne zdrowie i gotowości do podjęcia kroków w kierunku poprawy samopoczucia oraz odzyskania równowagi emocjonalnej. 

siegnijpozdrowie.org

Komentarze

Popularne posty

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta...

Witamina B12 - fakty i mity

Nagranie wykładu dr. Romana Pawlaka z USA poświęconego kwestii zapobiegania niedoborom witaminy B12. Wykład odbył się dnia 20 lipca 2013 r. w Poznaniu, w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia. W zdecydowanej większości przypadków okazuje się, że wiedza jaką posiadamy odnośnie witaminy B12 w świetle aktualnych doniesień naukowych jest nieprawdziwa. Niedobór witaminy B12 występuje dość powszechnie na całym świecie. W grupie osób narażonych na jej niedobór znajdują się miedzy innymi weganie (ludzie, którzy nie spożywają mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego), laktoowowegetarianie (osoby, które nie spożywają produktów mięsnych, ale włączają do diety produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak mleko, przetwory mleczne i jajka), osoby po 50 roku życia, niezależnie od ich diety, osoby, które poddały się operacji żołądka lub którym wycięto dolną część jelita cienkiego, a także osoby chorujące na AIDS. Inni, w tym np. osoby chorujące na cukrzycę, a także każ...

Fitoterapia w chorobach układu pokarmowego, część 2. – wykład w Busku-Zdroju

W czasie wykładu będziemy kontynuować temat zastosowania ziół i surowców roślinnych w leczeniu oraz wspomaganiu terapii wybranych dolegliwości i chorób układu pokarmowego. Omówione zostaną najważniejsze rośliny lecznicze oraz ich właściwości, takie jak działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe, rozkurczowe czy łagodzące. Przedstawione zostaną także sprawdzone receptury i sposoby przygotowania i stosowania preparatów ziołowych zalecanych w niektórych problemach układu pokarmowego. Wykład będzie łączył wiedzę o właściwościach leczniczych roślin z praktycznymi przykładami ich wykorzystania. Prelegent : Agata Radosh Kiedy : 14 października 2026, środa Godzina : 17.00 Gdzie : Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Busku-Zdroju, Os. Orła Białego 17 Organizator : Dobrosfera Busko-Zdrój, Fundacja Blisko Serca – Chrześcijańska Służba Charytatywna Współorganizator: Biblioteka Publiczna w Busku-Zdroju Wstęp wolny! W programie także quiz i poczęstunek. Agata Radosh ukończyła studia z zakresu promocj...

O aromaterapii i olejkach eterycznych – wykład w Gorlicach

Aromaterapia jako dziedzina fitoterapii łączy wielowiekową tradycję z nowoczesną wiedzą naukową. Znajduje zastosowanie jako metoda uzupełniająca w profilaktyce zdrowotnej i poprawie jakości życia, wykorzystując olejki eteryczne, czyli lotne, biologicznie czynne związki chemiczne pozyskiwane z różnych części roślin. Olejki te wykazują określone właściwości farmakologiczne. Kluczowe znaczenie ma właściwy ich dobór, jakość chemiczna oraz bezpieczne formy stosowania. Podczas prelekcji omówione zostaną m.in. następujące zagadnienia: czym jest aromaterapia i na jakich zasadach się opiera, ​jaka jest historia aromaterapii, jak wpływają olejki eteryczne na ciało i umysł, jak bezpiecznie i świadomie stosować olejki w codziennym życiu. Wykład skierowany jest do osób zainteresowanych naturalnymi metodami dbania o zdrowie, równowagę i dobre samopoczucie – zarówno do początkujących jak i tych, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę. Zapraszamy do wspólnego odkrywania świata zapachów i ich niezwykłego wp...

Jeden bieg, wiele miejsc, wspólny cel — razem pobiegliśmy dla dobra!

Choć dzieliły nas kilometry, połączył nas jeden cel  — pomoc, solidarność, wspólne działanie. Za nami wyjątkowy bieg charytatywny, który pokazał, że kiedy łączymy siły, możemy zrobić coś naprawdę ważnego. Były emocje, uśmiechy, sportowa energia, ale przede wszystkim wielkie serca i wspólny cel. Każdy przebiegnięty kilometr, każda wpłata i każda osoba, która tego dnia włączyła się w projekt Fundacji Twarze Depresji, miały znaczenie.  Główny bieg odbył się w Zimnych Dołach na Mazowszu. Pobiegło tam ponad 500 osób, a kolejne 350 osób dołączyło do biegu wirtualnie – z różnych zakątków Polski i świata. My z dumą reprezentowaliśmy społeczność Wielkopolski i Małopolski.  Dziękujemy za życzliwość organizatorom parkrun Chrzanów —  osoby, które chciały wesprzeć tę szczytną inicjatywę, odbyły  bieg wirtualny w ramach 549. edycji parkrun Chrzanów. W Poznaniu na starcie przy Malcie stanęły m.in. poznańskie firmy PORR i Hunters, tworząc lokalną koalicję na rzecz zdrowi...