Przejdź do głównej zawartości

Chrześcijaństwo a palenie

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), palenie tytoniu zabija w skali światowej więcej osób niż gruźlica, wirus HIV i malaria razem wzięte. WHO przewiduje, że jeśli nie podejmie się środków zmierzających do zaprzestania palenia, w kolejnych 20 latach na skutek używania tytoniu umrze ponad 8 milionów ludzi każdego roku.

Analizując problem plag społecznych, nie można nie uwzględnić jego aspektów konfesyjnych, choć może pozornie wydaje się, że nie są one ważne. Od tradycyjnych niechlubnych praktyk nie jest wolny ani lud kościelny, ani pasterze różnych stopni i godności. Niedobrze, że ludzie wierzący, wierzący w powtórne przyjście Zbawiciela i zakończenie historii grzechu na naszej planecie, żyją jakby Boga i jego woli nie znali.

Nasz naród pod względem konfesyjnym to w przeważającej części chrześcijanie, wyznawcy religii chrześcijańskiej, w tym olbrzymia większość - to wyznawcy Kościoła rzymskokatolickiego. Jeśli więc istnieje w naszym kraju problem nikotynizmu, alkoholizmu, jeśli ludzie piją i palą, to nie trudno stwierdzić, że na tle struktury konfesyjnej Polski piją i palą przede wszystkim chrześcijanie! Nie oznacza to naturalnie, że wszyscy chrześcijanie piją i palą. Wśród chrześcijan Kościoła rzymskokatolickiego i kościołów protestanckich jest wielu oddanych sprawie abstynentów, działaczy ruchu przeciwtytoniowego i przeciwalkoholowego.

Poniższy tekst jest parafrazą pewnej korespondencji, która onego czasu miała miejsce pomiędzy duchownym, a pewną kobietą proszącą o nietypową pomoc w kwestii nałogu palenia papierosów.

Pytanie kobiety:

Pragnę z całego serca stosować się do zasad Pisma Świętego. Czytam je i zastanawiam się nad jego treścią. Staram się, to co czytam, odbierać bardzo osobiście, bo przecież jest to Boży list do człowieka, więc także do mnie. Ponieważ od dawna palę papierosy, zaczęłam zadawać sobie ostatnio pytanie, czy wolą Bożą jest, abym rzuciła palenie. I na pewno by tak było, gdybym tylko miała pewność, że tego właśnie Bóg oczekuje ode mnie. Jednak nigdzie w Piśmie nie doczytałam się, że powinnam przestać palić. Czy mimo to miałabym rzucić ten nałóg? Wydaje mi się, że nie jestem jedyną chrześcijanką, która ma taki problem.

Odpowiedź duchownego:

Pismo Święte rzeczywiście nie wspomina o paleniu papierosów, jednak z całości nauczania biblijnego wynika, że Bóg chce oddzielić swoje dzieci od wszystkiego, co je niszczy, a w konsekwencji odbiera szczęście i życie, a że tak jest w przypadku tytoniu, to nie stanowi najmniejszej wątpliwości. Kiedy mówię, że Bóg chce odłączyć swoich naśladowców od tego co złe, niewłaściwe, rujnujące, myślę tu nie tylko o papierosach, alkoholu, narkotykach, ale także o waśniach, sporach, kłótniach, zazdrości, cudzołóstwie, a nawet pewnych pokarmach.

Zauważ, Pismo Święte nie mówi także na przykład o piciu kawy czy napojów energetyzujących, a wiemy, że te powszechnie zaliczane są do używek, ponieważ działają pobudzająco na organizm ludzki, zmieniając (w mniejszym lub większym stopniu) stan świadomości człowieka. Większość używek po pewnym czasie uzależnia osobę je stosującą, dlatego każdy myślący człowiek (zwłaszcza chrześcijanin) oddziela się od wszelkich używek, dbając o swoje ciało, które jest nazwane "świątynią Boga". Bóg polecił chronić tę świątynię, a ciało, ducha i duszę nakazał zachować w nieskalanym stanie.

Jako twór Boży człowiek jest własnością Boga. Uzasadnia to potrzebę troski człowieka o ten misterny twór swego ciała, którego on sam jest tylko szafarzem i z tego szafarstwa będzie musiał kiedyś zdać rachunek przed Bogiem. Ciała nie można więc niszczyć nałogami. Trzeba nad nałogami odnieść zwycięstwo.

Potrzebę troski o zdrowie uzasadnia również akt odkupienia człowieka przez Boga. Ap. Paweł napisał: "Czyż nie wiecie..., że nie należycie do samych siebie? Drogoście bowiem wykupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym" (1 Kor. 6, 13). Nasz organizm, nasze zdrowie i siły witalne należą do Boga. Człowiek wierzący powinien poświęcić je Odkupicielowi i innym wzniosłym celom, a nie samolubstwu, którego pielęgnowane nałogi są tragicznym wyrazem.

Innym uzasadnieniem potrzeby troski o zdrowie jest akt zbawienia. Aktem tym została objęta nie tylko dusza człowieka, czyli jego psychika i charakter, ale także jego ciało. Biblia uczy, że chrześcijanin powinien oczekiwać "odkupienia ciała", że Chrystus jest także "Zbawicielem ciała". Człowiek winien więc należycie troszczyć się też o ciało, starannie przygotowywać się na powtórne przyjście Chrystusa, dbając, aby nic nie niszczyło jego ciała, umysłu i charakteru, słowem - troszczyć się o zdrowie fizyczne, psychiczne i duchowe. W takim pojmowaniu leży potężna siła motywacyjna.

Nie zapomnij, co wyżej wspomniałem, że ciało ludzkie zostało w Biblii podniesione do godności "świątyni Bożej". Ap. Paweł napisał, że jesteśmy świątynią, w której mieszka Bóg, nie należymy więc do siebie samych (1 Kor. 6, 15.19). Wysoki to przywilej być mieszkaniem dla samego Boga! Ale to również obowiązek dla chrześcijanina szczególnej troski o ten Boży dom w nas i o godność życia w ogóle.

Nakaz Biblijny jest jasny i jednoznaczny: "Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a to wy nią jesteście" (1 Kor, 3, 17). A poza tym, jakże Bóg przez Ducha Świętego będzie przebywał w ciele człowieka, jeśli znajdować się ono będzie w więzach nałogów zaciemniających świadomość, krępujących wolę i zanieczyszczających uczucia?

Na Twoim miejscu zdecydowałbym jak najszybciej rzucić palenie. Paląc podnosisz ryzyko wystąpienia w twoim życiu wielu chorób, tym samym powoli zabijasz siebie i w ten sposób łamiesz przykazanie mówiące „Nie zabijaj!”. Przykazanie to nie odnosi się tylko do niszczenia życia cudzego, choć i o to w nim chodzi, ale także i przede wszystkim do niszczenia życia własnego. Palenie nie jest postawą obojętną dla otoczenia, ludzi wśród których żyjesz. Co sądzić o chrześcijaninie, jeśli przez palenie, picie staje się on powodem zgorszenia? Jakim wzorem życia służy dzieciom, ludziom niewierzącym lub wierzącym inaczej człowiek, który nie postępuje zgodnie z nakazami Chrystusa? Gdy chrześcijanin pali, w pewnym stopniu wyrządza krzywdę także bliźnim, narusza tym samym zasady miłości braterskiej i moralności chrześcijańskiej. Przykazanie "Nie zabijaj" jest nakazem moralnym w zakresie ochrony życia i zdrowia własnego i bliźniego. Skoro uważasz się za chrześcijankę, to warto by było zadać sobie pytanie, w jaki sposób będziesz mogła lepiej służyć Bogu i jak należycie oddawać mu cześć – paląc czy nie paląc.

Proponuję Ci, wyrzuć dziś swoje papierosy i powiedz: „ Panie Jezu, dziękuję Ci, że wyzwoliłeś mnie z więzów nałogu”. Nie chodzi tu o papieros jako taki, tylko o kajdany przykuwające Cię do nikotyny i czyniące Cię jej niewolnikiem, odrywając Cię od Boga. Jak jako chrześcijanie możemy składać przed innymi ludźmi świadectwo, że Jezus uwalnia, że wyzwala, że daje wolność, zwycięstwo nad grzechem, jeżeli w naszym własnym życiu papieros jest silniejszy od Jezusa?

Decyzja rzucenia palenia wymaga stanowczości. Nie mów: „chciałabym”, „może rzucę”, „zobaczę jak będzie”, „powinnam”, ale powiedz „chcę przestać palić!” i to chcenie ukierunkuj na Pana Jezusa, który przyjdzie Ci z pomocą, wsparciem i siłą, da Ci moc przetrzymać ten trudny czas, kiedy będziesz zrywać kajdany zniewolenia nikotynowego. Powiedz: „Panie, chce być wolna od nałogu, dla Ciebie. Chce moim zwycięstwem, którego Ty mi udzielisz, dać wyraz tego, że jesteś silniejszy niż mój nałóg”. Nad taką postawą unoszą się liczne Boże obietnice umocnienia Cię w Twojej decyzji.

Czy potrafisz zaufać Bogu i pozwolić przeprowadzić się przez proces uwolnienia od nałogu? Motywacja religijna jest potężnym środkiem przeciwdziałania uzależnieniom, przemawia za koniecznością troski o zdrowie i otoczenie, a także koniecznością zwycięstwa nad nałogami. Wzniosłym obowiązkiem chrześcijanina jest prowadzić zdrowy styl życia, w równym stopniu troszczyć się o ciało i ducha, bez żadnych preferencji. Wszystko co szkodzi ciału fizycznemu i psychicznemu ma aspekt negatywny. Nikotyna, tak jak alkohol, szkodzą ciału z pewnością, wpływając destruktywnie na osobowość człowieka.

Jeśli chcesz być wolnym od nałogu, wsparciem może służyć Ci pięciodniowy program antynikotynowy Rzucisz palenie, jaki prowadzimy w ramach działalności Stowarzyszenia. Dla każdego powodu warto przestać palić. Rzucenie papierosów jest wyzwaniem zwłaszcza dla tych, którzy uważają się za praktykujących chrześcijanin, bo  jakby nie spojrzeć  palenie z chrześcijaństwem nie idzie w parze.

Jestem pełna nadziei, że ten felieton poruszył czyjeś ludzie serce i wstrząsnął chrześcijańskiem sumieniem. Ani palenie papierosów, ani picie alkoholu nie znajdują akceptacji na kartach Pisma Świętego, autorytatywnego przewodnika dla chrześcijan.

Przeczytaj także: http://blog.siegnijpozdrowie.org/2012/10/o-chrzescijanskim-zdrowym-stylu-zycia.html

Opr. Agata Radosh
www.siegnijpozdrowie.org

Komentarze

  1. Jasne, palenie zabija i ciało i ducha. Zgadzam się że nie przystoi chrześcijanom palić. Tyle, że wokoło mamy najczęściej takich chrześcijan, którzy to nawet Pisma św w domu nie mają, co tu więc mówić o ich znajomosci jego tresci. Ja na szczescie zerwałem z tym już lata temu. dzieki że znów daliście mi coś do przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam ,zerwałam z nałogiem definitywnie kilka miesięcy temu, były wcześniej próby rzucania palenia ale zawsze wracałam bo mi się to podobało.Dopiero kiedy uświadomiłam sobie że sama siebie niszcze ,że nałóg jest silniejszy niż moja wola powiedzialam NIE i poprosiłam o pomoc naszego Ojca w niebie , to się stało w ciągu jednego dnia ,od tamtej pory nawet przez myśl mi nie przejdzie żeby sobie zapalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się niezmiernie Pani doświadczeniem - zwycięstwem nad nałogiem i ...nad samym sobą. Kiedy obudzi się rozum i sumienie, łatwiej uporać się ze słabościami ludzkiej natury. Modlitwa ma wielką moc.

      Usuń
  3. Jestem mocno wierzącym człowiekiem, dźwigam swój krzyż i często pod nim upadam ale Chrystus zawsze mnie podnosi. Od 16 lat jestem uzależniony od nikotyny. Rzucałem wiele razy i naprawdę nie chcę palić. Z wielu powodów chciałbym rzucić - zdrowie, pieniądze i przede wszystkich kwestie wiary, mimo wszystko nałóg jest silniejszy. Nie wierzę jednak by Jezus mnie potępił za palenie. Wystarczy, że spotykam się z potępieniem ze strony tak zwanych "chrześcijan", którzy aż kipią hipokryzją. Jesteś palaczem, jesteś grzesznikiem! Najpierw niech spojrzą na siebie i na swoje grzechy bo od osądzania jest Pan. To przed Nim się będę tłumaczył na Sądzie. On widzi mój grzech i to jak słaby jestem. Ja przynajmniej nie ukrywam swojej słabości a tych co mnie osądzają - osądzi Bóg.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentarze publikowane są po zatwierdzeniu. Jeżeli szukasz swojego komentarza lub odpowiedzi na niego, sprawdź czy wszystkie są wczytane - użyj polecenia "Wczytaj więcej".

Popularne posty

Depresja – jak ją wykryć i pokonać?

Depresja dotyka 14 proc. światowej populacji. Oto dziesięć kroków wspomagających walkę z tą chorobą.

Anna ma 36 lat. Żyje z mężem i dwójką dzieci. Jednak to, czego doświadcza każdego dnia, trudno nazwać życiem. Przez większość czasu jej myśli przepełniają strach i obawy. Nie ma ku temu wyraźnego powodu, mimo to strach jest stale obecny w jej życiu. Często jest spięta, wygląda mizernie, na ciągle przemęczoną. Czasami płacze bez powodu. Uśmiech i radość jej dzieci nie robią na niej wrażenia. Nocami nie może spać. „To straszne. Przerażające. Jestem zrozpaczona. Dłużej już tego nie zniosę — wyznała mi. — Nie mam ochoty nic robić. Nie mogę się do niczego zmobilizować. Nigdzie nie wychodzę. Nie chcę się z nikim spotykać. Ciągle tylko leżę, mimo że nie mogę spać. Nieustannie myślę tylko o swoich problemach. Zbrzydło mi jedzenie. Przez ostatnie tygodnie straciłam pięć kilo. Czasami myślę sobie, że najlepiej byłoby po prostu skończyć z tym koszmarem”.

Anna jest ofiarą depresji — najpowszechnie…

Hipnoza – medycyna czy okultyzm?

Hipnoza polega na wprowadzeniu umysłu w głęboki stan pasywności. Jej zwolennicy twierdzą, że pomaga leczyć różne schorzenia, rzucić palenie, obniżyć wagę, osiągnąć lepsze wyniki w nauce, zwiększyć poczucie własnej wartości. Nie tylko.

Hipnotyzerzy przekonują, że terapia ta może nawet cofnąć pacjenta we wcześniejsze lata życia, ba!, w poprzednie wcielenia, a także ujawnić i rozwinąć jego psychotroniczne zdolności: podróże astralne, wizualizację, kontakt z duchami, zdolność posługiwania się różdżką i wahadełkiem.

Hipnozy używa się też czasem dla rozrywki widowni na scenie. Doświadczeni hipnotyzerzy mogą sprawić, że człowiek zrobi w tym stanie rzeczy, których inaczej by nie uczynił. Do tego celu wybierają osoby szczególnie podatne. Statystycznie około 10 proc. ludzi jest bardzo łatwo zahipnotyzować, a 10 proc. bardzo trudno.

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie.

Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia?

Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce,możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi, które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich stadiach roz…

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare, czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe.
Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc
i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków.
Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody (zielonka…

Superodżywianie, czyli o ludziach, którzy zapomnieli umrzeć

Nagranie wykładu Katarzyny Lewkowicz-Siejki pt.: "Superodżywianie, czyli o ludziach, którzy zapomnieli umrzeć​", który odbył się w kwietniu 2018 roku w Poznaniu w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie.



Mgr Katarzyna Lewkowicz-Siejka jest dziennikarką i promotorką zdrowego stylu życia; autorką wielu radiowych audycji medycznych oraz kilkudziesięciu publikacji prasowych i wykładów poświęconych współczesnym problemom zdrowotnym, dietoterapii oraz medycynie naturalnej opartej na naukowych badaniach.