Przejdź do głównej zawartości

Złapani w pułapkę cywilizacji – wywiad z lekarzem

Wywiad z lekarzem medycyny Grażyną Kuczek, prelegentką i konsultantką w zakresie medycyny naturalnej i zapobiegawczej, autorką publikacji o tematyce zdrowotnej, redaktor naczelną czasopisma „Zdrowie z wyboru”, koordynatorką Programu Rewitalizacji i Edukacji Zdrowotnej Newstart® w Polsce, zawodowo związanej z Fundacją Źródła Życia — o zdrowej diecie, leczeniu żywieniem oraz o tym, jak skutecznie poprawić jakość naszego życia.

70 procent schorzeń cywilizacyjnych ma związek z nieprawidłowym żywieniem. Jakie są Pani zdaniem największe błędy żywieniowe popełniane na co dzień?

Bez przesady można powiedzieć, że jedną z największych szkodliwości naszej cywilizacji jest powszechnie przyjęty w niej sposób żywienia. Jemy to, co lubimy i ile chcemy. Stąd mamy do czynienia z powszechnie występującym zespołem przekarmienia, który prowadzi do wielu problemów zdrowotnych i przedwczesnej śmierci. Miażdżyca, cukrzyca, nadwaga i otyłość, nadciśnienie i osteoporoza to tylko przykłady chorób, z powodu których umierają przedwcześnie miliony osób w krajach uprzemysłowionych, a które są związane z nieprawidłowym żywieniem. Prowadzą do nich głównie nadmiar tłuszczów i białek zwierzęcych oraz oczyszczonych węglowodanów, czyli spożywanie dużych ilości mięsa, nabiału, cukru i słodyczy oraz białego pieczywa. Nasze pożywienie jest ogólnie zbyt kaloryczne, za tłuste, za słone, za słodkie, zbyt bogate w białko, rafinowane, a do tego źle skomponowane, koloryzowane, syntetyczne, konserwowane, modyfikowane i pobudzające. Już w okresie niemowlęctwa popełniamy szereg błędów żywieniowych. Paradoksalnie otyłość u dzieci uważana jest zwykle za urodę i efekt zdrowia, a jeśli małe dziecko nie chce jeść, zostaje do tego w różny sposób zmuszane, aż wejdzie mu to w nawyk. Zwłaszcza dotyczy to słodyczy, którymi dzieci są powszechnie fetowane. Normalne zdrowe dziecko, gdy jest głodne, samo domaga się pokarmu, a jeśli nie chce jeść, to albo jest już nakarmione, albo chore i w obu przypadkach nie należy zmuszać go do jedzenia. Trzeba pamiętać, że nawyk przejadania się pozostaje i nieraz bardzo trudno z niego się wyzwolić, szczególnie jeżeli chodzi o produkty, które uzależniają, jak słodycze czy mięso.

Jest zasadą fizjologiczną, że jeść należy tylko wtedy, gdy czuje się silny głód i tylko tyle, by ten głód zaspokoić, dbając oczywiście o to, aby pokarm był właściwie skomponowany. Trzeba też odróżnić głód od apetytu. Głód to prawdziwa potrzeba pożywienia i wtedy najprostsze pokarmy smakują doskonale. Apetyt zaś to dodatkowe pobudzenie wydzielania soku żołądkowego w sytuacji, gdy głodu się nie czuje i potrzeby organizmu są już zaspokojone. Większość osób gdyby jadła trzy razy mniej, poczułaby się dziesięć razy lepiej.

Czy rzeczywiście sami możemy uczynić więcej dla naszego zdrowia i jakości życia niż najnowsze środki medyczne i najlepiej wyposażone szpitale na świecie?

Prawa rządzące naszym zdrowiem, są prawami naturalnymi. Żadna ziemska siła nie jest w stanie ich zmienić. Jeśli chcemy zachować zdrowie musimy żyć zgodnie z nimi. Pogwałcenie ich zawsze wywołuje zaburzenia, zwiększa ryzyko choroby i przedwczesnej śmierci. Natomiast respektowanie ich uczyni więcej dla wzmocnienia zdrowia niż cokolwiek innego. Mimo, że medycyna rozwija się dzisiaj bardzo szybko, proponując bardzo wiele nowych metod diagnozowania i leczenia, najczęściej nie jest w stanie przywrócić choremu takiej witalności, jaką miał przed pojawieniem się choroby. Lekarz przy całej wiedzy jaką posiada, nie jest w stanie przywrócić pierwotnej sprawności organizmowi zniszczonemu złym stylem życia. Potrafi on operacyjnie usunąć część płuca, zaatakowanego nowotworem w wyniku palenia papierosów, ale nie jest w stanie zregenerować tego płuca i odtworzyć stanu, w jakim było ono na początku. Może wykonać operację na otwartym sercu, udrażniając naczynia wieńcowe lub wstawiając połączenia omijające, ale jeżeli będzie ono nadal atakowane czynnikami niszczącymi z zewnątrz, znowu zacznie chorować. Nie należy więc ufać bezgranicznie cudownym możliwościom współczesnej medycyny, bo o ile może ona wiele, o tyle ma też swoje ograniczenia. Człowiek musi sam zadbać o swoje zdrowie, podejmując wysiłek w wypracowaniu zdrowego stylu życia.

Jakie są prawidłowe zasady odżywienia na co dzień?

Kluczem do prawidłowego odżywiania jest zapewnienie w diecie odpowiednich ilości i proporcji węglowodanów, białek, tłuszczów, witamin, składników mineralnych, błonnika i wody. Świadome i uważne dobieranie produktów stwarza warunki do tego, aby żywienie było odpowiednie dla zdrowia. Zakupy zawsze powinny być rozsądne, a sporządzanie potraw powinno kierować się myśleniem o zdrowiu. Pomaga w tym piramida żywieniowa, która pokazuje, które grupy pokarmowe i w jakich proporcjach powinny wchodzić w skład naszej diety. Absolutnie kluczowe dla naszego zdrowia jest spożywanie pełnoprzemiałowych produktów zbożowych, warzyw i owoców, roślin strączkowych i orzechów. Tych produktów nie może zabraknąć w naszym codziennym menu.

Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że to, w jaki sposób spożywamy posiłek, jest dla naszego organizmu równie ważne jak to, co zjadamy. Należy spożywać 2-3 posiłki dziennie, nie podjadać, spożywać obfite śniadanie, a kolację jeść lekką i nie za późno. Nie należy też przejadać się, czy jeść w pośpiechu. Płyny należy uzupełniać między posiłkami, a w czasie jedzenia odprężyć się i zrelaksować.

Zajmuje się Pani na co dzień terapią żywieniem. Na czym polega taka terapia?

W terapii chorób cywilizacyjnych żywieniem najlepiej zastosować oczyszczającą głodówkę lub dietę półgłodówkową, polegającą na czasowym powstrzymywaniu się od spożywania pokarmów wysokobiałkowych, wysokotłuszczowych, wysokowęglowodanowych, a następnie wprowadzić na stałe zdrowe żywienie i okresowo dietę oczyszczającą. Diety oczyszczające mogą być prowadzone w różnych wariantach w zależności od indywidualnych potrzeb organizmu chorego. Może to być post wodny, post sokowy lub dieta warzywno-owocowa. Ważne jest, aby w czasie terapii uruchomić tzw. odżywianie wewnętrzne, co jest możliwe do osiągnięcia w przypadku dostarczania organizmowi pożywienia zawierającego mniej niż 800 kalorii na dobę. Wówczas uruchamiane są naturalne procesy regenerujące i uzdrawiające. Właściwie prowadzona terapia oczyszczająca, to operacja bez skalpela, najdelikatniejsza, ukierunkowana mikrochirurgia, przeprowadzana samodzielnie przez organizm. Nie rani, nie powoduje upływu krwi. Usuwa to, co złe – chore i szkodliwe, a wzmacnia i poprawia to, co zdrowe. Jak sztuka leczenia mogłaby obiecać więcej?

Promuje Pani dietę wegetariańską. Dlaczego? Czym dla Pani jest wegetarianizm?


Analizując zdrowotność poszczególnych narodów i rodzaj ich diety, zwracają uwagę wyraźne zależności stanu zdrowia od rodzaju spożywanego pokarmu. Okazuje się, że dieta oparta głównie na produktach roślinnych sprzyja najbardziej zachowaniu zdrowia i długowieczności.

Obecnie na świecie ruch wegetariański rozwija się bardzo dynamicznie i obejmuje swoim zasięgiem coraz większą liczbę zwolenników. Powstaje wiele stowarzyszeń i organizacji propagujących wegetariański styl życia. Wśród głównych motywów, którymi kieruje się współczesny ruch wegetariański, dominują motywy zdrowotne, ekonomiczne, ekologiczne i etyczne. Z racji swojej pasji zawodowej zwracam szczególną uwagę na te pierwsze.

Motywy zdrowotne wegetarianizmu mają swoje mocne oparcie w najnowszych badaniach naukowych, które dowodzą w sposób trudny do odparcia, że mięso jest człowiekowi niepotrzebne do życia i zachowania zdrowia, a nawet mu szkodzi, będąc jedną z głównych przyczyn większości chorób cywilizacyjnych. Z drugiej strony wiadomo już, że prawidłowo prowadzona dieta wegetariańska jest źródłem wszystkich substancji pokarmowych, potrzebnych do życia i zdrowia.

Dieta wegetariańska jest naturalnym źródłem węglowodanów – podstawowego składnika energetycznego dla człowieka; zalecane przez dietę wegetariańską nie spożywanie cukru rafinowanego chroni przed próchnicą, cukrzycą, otyłością i innymi chorobami. Jest też źródłem dobrze przyswajalnego białka roślinnego, które w zróżnicowanych i nierafinowanych zestawach pokarmowych okazuje się być pełnowartościowym. Zawiera nienasycone i wielonienasycone kwasy tłuszczowe, a nie zawiera cholesterolu, co chroni przed miażdżycą i jej konsekwencjami. Składa się w dużym stopniu ze świeżych warzyw i owoców, zawierających szereg witamin, soli mineralnych i fitozwiązków, które odgrywają niezastąpioną rolę w procesach sterowania przemianami metabolizmu komórkowego. Odpowiednia ich podaż zabezpiecza przed powstawaniem bardzo wielu problemów zdrowotnych.

Dostarcza błonnika, który występuje tylko w produktach roślinnych. Jest on bezwzględnie potrzebny dla prawidłowej pracy przewodu pokarmowego, obniża poziom cholesterolu, chroni przed rakiem jelita grubego, hemoroidami, zapobiega otyłości i kamicy pęcherzyka żółciowego. Znacznie zmniejsza ryzyko chorób serca, nowotworów, nadciśnienia, osteoporozy, cukrzycy, reumatyzmu i choroby wrzodowej. Działa alkalizująco, zmniejszając podatność na choroby infekcyjne. Mając tak wielorakie działanie korzystne dla naszego zdrowia trudno się dziwić, że przedłuża życie o 6–11 lat.

Jak zaczęła się Pani przygoda z wegetarianizmem?

Była to lektura książki Councels on Diet & Food autorstwa Ellen G. White

W Polsce wraz z Fundacją Źródła Życia (FZZ) prowadzi Pani kursy programu Newstart®. Czy może Pani przybliżyć, czym zajmuje się FZZ oraz co to jest program Newstart®?

Trudna sytuacja zdrowotna w naszym kraju jest dla Fundacji Źródła Życia inspiracją do różnego rodzaju przedsięwzięć, mających na celu promocję zdrowia. Wydajemy książki, organizujemy Kluby Zdrowia, szkoły zdrowego gotowania, prowadzimy różnego rodzaju prelekcje na temat zdrowia na terenie całego kraju, publikujemy blog kulinarny www.ZdrowieNaTalerzu.pl. Jest to działalność nader potrzebna w kraju, w którym choruje i umiera przedwcześnie tak wiele osób! Program Newstart® stał się kolejną formą tej działalności i naszym spełnionym marzeniem. Ma on na celu przede wszystkim edukację zdrowotną, ale także poprawę zdrowia i kondycji uczestników przez praktyczne zastosowanie zasad zdrowego stylu życia na co dzień. Program obejmuje zdrowe odżywianie, aktywny wypoczynek, wykłady i prezentacje, konsultację lekarską oraz pomoc psychologiczną. Pokazuje pewną i sprawdzoną drogę zapobiegania chorobom i powrotu do zdrowia. Program Newstart® obecny jest w bardzo wielu krajach świata i niemalże wszystkich krajach europejskich. Jest jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania chorobom i poprawy zdrowia, i cieszy się niezmiennie wysoką popularnością.

Program Newstart® to inspiracja do podjęcia nowego życia – życia, za którym tak naprawdę wszyscy tęsknimy, życia bardziej szczęśliwego, zdrowszego, pogodnego, które daje większe poczucie sensu. Tak wielu z nas dało się złapać w pułapkę cywilizacji; pęd życia, stres, brak dobrego wypoczynku, zła dieta, nałogi i problem wartości przytłaczają nas i niszczą, często powodują różne niedomagania i choroby. Istnieje ogromna potrzeba, aby poznać zasady rządzące naszym zdrowiem. Poznać i zastosować. Nie ma innej lepszej recepty. Musimy zaangażować się i podjąć wysiłek wypracowania zdrowego stylu życia. Zasady programu Newstart® to jedyne zasady, które przynoszą trwałe zdrowie, szczęście i wszelką pomyślność. Jeżeli chcemy żyć pełnią życia, za wszelką cenę musimy dążyć do harmonii z nimi. W programie Newstart® umożliwiamy dostęp do najlepszych informacji, ukazujemy ich praktyczne zastosowanie, stwarzamy warunki do rewitalizacji, odnowy, poprawy kondycji, spadku masy ciała, odwrócenia procesów miażdżycowych i degeneracyjnych, jednym słowem przywracamy zdrowie i przedłużamy życie. Tym samym wnosimy szczęście do ludzkiej przyszłości. Naszym marzeniem jest życie bez chorób i bez cierpienia dla wszystkich. Niektórzy przyzwyczaili się myśleć, że na coś trzeba umrzeć. Nic bardziej błędnego. Osobiście nigdy nie powtarzam tego porzekadła. Uderza ono bowiem w samo serce prawdy na temat zdrowia i choroby. A jaka jest prawda? Choroby nie muszą towarzyszyć człowiekowi. Może on i powinien być zdrowy, aktywny i sprawny w całej swojej strukturze – zarówno fizycznej, jak również psychicznej i duchowej. Innymi słowy każdy może być sprawny przez całe życie i uniknąć wyniszczającej, bolesnej i kosztownej walki z chorobą. Jak to zrobić? Przyjechać na Newstart® i posłuchać zaleceń tego wyjątkowego programu.

W trakcie programu Newstart® osoby dowiadują się, że nie muszą chorować, odzyskują nadzieję na lepsze jutro, przekonują się, że warto żyć; poznają zasady długowieczności, odmładzją się i regenerują, wzmacniają swoją odporność, odkrywają najgłębszy sekret ludzkiego serca. Zainteresowanych zapraszam na stronę www.newstart.pl.

Jednym z tematów, jakie przybliża Pani w trakcie prowadzonych wykładów jest teoria ekspozomu? Co to jest za teoria, jakie są jej założenia?


W październiku 2010 roku magazyn Science opublikował ważny artykuł poświęcony pojęciu „ekspozom” – idei, że środowisko, w którym żyją geny ma większe znaczenie dla naszego zdrowia od samych genów. Okazało się, że od 70 do 90 procent zagrażających nam chorób ma związek z ekspozycją na czynniki środowiskowe, które powodują zmiany w cząsteczkach zalewających geny. Czynniki te są jak przyciski, które włączają i wyłączają nasze geny i decydują o tym, które białka wykażą ekspresję, tzn. które białka i w jakiej ilości pojawią się w danej komórce czy tkance. Z kolei białka wykazujące ekspresję wyzwalają sygnały choroby lub zdrowia.

Rozszyfrowanie ludzkiego genomu u progu nowego tysiąclecia niosło ze sobą nadzieję i obietnicę początku końca ludzkiego cierpienia. Jednakże po ponad dekadzie dalszych intensywnych badań genetycznych okazało się ponownie to samo, co stale podpowiadała praktyka, że nie geny, ale styl życia i związki, w których żyjemy kształtują nasze zdrowie. Tym samym w gruzach legła teoria mówiąca o tym, iż można zapanować nad wszystkimi wadliwymi procesami oraz chorobami w łatwy i efektywny sposób poprzez działania genetyczne na DNA. Zobaczyliśmy wyraźnie ograniczenia genomiki, z których wynika, że wykorzystywanie jej do walki z chorobami mija się z celem. Historia naszego zdrowia jest znacznie bardziej złożona niż programowanie genetyczne. Ostatecznie określa ją dynamiczne oddziaływanie środowiska, w którym zanurzone są geny.

Jako lekarz spotyka się Pani również z problemami autoagresji. Jak sama Pani mówi szalone tempo życia oraz kryzys wartości sprzyjają zaburzeniom emocjonalnym często zagrażającym życiu. Choroby powstałe w wyniku autoagresji stanowią coraz częściej spotykane rozpoznanie. Jak się przed nimi bronić?


Negatywne emocje o różnym podłożu i charakterze mogą doprowadzić do rozwoju chorób o podłożu autoimmunologicznym. Odczucia bezsensu, brak satysfakcji, poczucie, że jest się niekochanym, nieakceptowanym, przegranym, przewlekłe pragnienie ucieczki w śmierć na skutek niepowodzeń, świadomość swojej niegodziwości, brak poczucia wartości – wszystko to, jeżeli trwa dość długo, może mieć udział w rozwoju procesów autoimmunologicznych. Zarówno profilaktyka, jak i leczenie w tego rodzaju problemach polega na kontrolowaniu emocji. Trzeba myśleć pozytywnie pod każdym względem i bez względu na cokolwiek. Kochać siebie i innych, wybaczać, okazywać cierpliwość, mieć często uśmiech na twarzy, być wyrozumiałym, serdecznym i współczującym. W takich warunkach komórki T, które są odpowiedzialne za cały proces chorobowy, powracają do zdrowia i zaczynają reagować prawidłowo. Przestają zabijać swoje własne tkanki, a wszelkie procesy autoimmunologiczne zanikają.

Czy zdrowa dieta i promowany przez Panią styl życia jest w stanie zapobiec również osteoporozie? Z roku na rok coraz więcej osób boryka się z chorobą układu kostnego, jaka jest właśnie osteoporoza. Dane szacunkowe wskazują, że co trzecia kobieta oraz co dwunasty mężczyzna powyżej 50 roku życia dozna złamania w wyniku osteoporozy.


Tylko tak można jej zapobiec. Faktycznie nie ma innego lepszego rozwiązania. Czynniki ryzyka tej choroby zostały dobrze poznane i opisane. Trzeba je wyeliminować, a epidemia zostanie zażegnana. Czynniki ryzyka osteoporozy związane są z ogólnie z wadliwym żywieniem i niewłaściwym stylem życia. Są to brak dostatecznej aktywności fizycznej, stosowanie używek takich jak alkohol, papierosy, kofeina, a także stres oraz błędy dietetyczne. Te ostatnie są naprawdę kluczowe. Musimy zapewnić kościom prawidłową podaż minerałów i witamin; musimy spożywać odpowiednią ilość warzyw, owoców i nasion. W diecie powinny znajdować się orzechy i inne jadalne pestki, powinniśmy też ograniczyć a najlepiej wyłączyć z diety produkty rafinowane, takie jak biała mąka i biały cukier. To złodzieje cennych makro i mikroelementów. W ich miejsce powinnyśmy wprowadzić pieczywo i produkty pełnoziarniste oraz zdrowe alternatywy dla cukru.

Czy w opinii Pani jako lekarza, zalecenia o których wspomniałyśmy, powinniśmy wdrażać w życie stopniowo, czy lepiej jest zacząć przestrzegać ich od zaraz?

To sprawa indywidualna. Są osoby, które z reformą zdrowotną w swoim życiu radzą sobie zaskakująco szybko i skutecznie. Inni potrzebują więcej czasu. Wiele zależy od motywacji i nastawienia. Ważna jest też indywidualna sytuacja zdrowotna. Są osoby, którym ratujemy życie poprzez radykalne i szybkie postępowanie. Inne mogą wprowadzać zmiany stopniowo. Jest też kolejny aspekt zagadnienia. Styl życia to wiele postaw. Niektóre z nich praktycznie można zmienić stosunkowo szybko – np. rzucić palenie, inne jednak wymagają nauki i praktyki, jak w przypadku zmiany sposobu odżywiania – wtedy potrzebujemy na pewno więcej czasu. W tym przypadku zmiany następują stopniowo.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała
Agnieszka Flakus
Chicago USA

źródło: www.adwentysciusa.com

Komentarze

Popularne posty

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie.

Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia?

Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce,możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi, które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich stadiach roz…

Witamina B12 - fakty i mity

Nagranie wykładu dr. Romana Pawlaka z USA poświęconego kwestii zapobiegania niedoborom witaminy B12. Wykład odbył się dnia 20 lipca 2013 r. w Poznaniu, w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia.

W zdecydowanej większości przypadków okazuje się, że wiedza jaką posiadamy odnośnie witaminy B12 w świetle aktualnych doniesień naukowych jest nieprawdziwa. Niedobór witaminy B12 występuje dość powszechnie na całym świecie. W grupie osób narażonych na jej niedobór znajdują się miedzy innymi weganie (ludzie, którzy nie spożywają mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego),laktoowowegetarianie (osoby, które nie spożywają produktów mięsnych, ale włączają do diety produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak mleko, przetwory mleczne i jajka), osoby po 50 roku życia, niezależnie od ich diety, osoby, które poddały się operacji żołądka lub którym wycięto dolną część jelita cienkiego, a także osoby chorujące na AIDS. Inni, w tym np. osoby chorujące na cukrzycę, a także każda os…

O przaśnych chlebach, czyli podpłomykach i macach

W dawnych czasach chlebem nazywano cienki placek - z roztartych kamieniami ziaren, wody i odrobiny soli, wypiekany na rozgrzanych kamieniach. Taki, nazwijmy go dalej chleb, był przaśny (nie podlegał fermentacji) i dlatego określano go słowem "przaśnik". Słowianie takie pieczywo nazywali podpłomykami. Hindusi mówią o nim czapatti, Żydzi maca, a Indianie tortilla.

Więc bez cienia wątpliwości rzec można, że chleby przeszłości posiadały zdecydowanie inną recepturę niż dzisiejsze chleby. Nie było w nich przede wszystkich ani drożdży, ani zakwasu.

Świeże, przaśne pieczywo jest zdrowe, w przeciwieństwie do świeżego pieczywa na drożdżach czy zakwasie. Przaśne podpłomyki nie obciążają żołądka kwasem i fermentacją.

Dziś, wzorem naszych prapradziadów możemy także spożywać przaśny, niekwaszony chleb. Najprostszy przepis na podpłomyki to: wziąć mąkę, wodę i trochę soli. Z tych składników zagnieść ciasto, dodając mąkę w takiej ilości, aby ciasto nie kleiło się do palców. Z kolei rozwałk…

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare, czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe.
Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc
i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków.
Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody (zielonka…

Na obiad będzie kasza gryczana!

"Kipi kasza, kipi groch, lepsza kasza niż ten groch. Bo od grochu boli brzuch, a od kaszy człowiek zdrów"... - pamiętacie tę dziecięcą wyliczankę? Myślę, że lubicie wspominać tamte lata. Ja bardzo.

Kasze są zdrowe, rzecz jasna. Wszystko co pochodzi ze świata roślin, a przeznaczone zostało na pokarm dla człowieka jest zdrowe. Warto jeść kasze, wszystkie kasze, a szczególnie jaglaną i gryczaną - te należą do moich ulubionych, łącznie z odkrytym niedawno przeze mnie tureckim bulgurem. Pomyśleć, że jeszcze w latach dziewiećdziesiątych były one poszukiwanymi przez koneserów rarytasami.

W sklepach, oprócz wspomnianych kaszy gryczanej (z gryki), jaglanej (z prosa) i bulguru (z pszenicy) można dziś kupić pęczak, kaszę łamaną i kaszę perłową (z jęczmienia), mannę i kus kus (z pszenicy), kaszę owsianą (z owsa naturalnie) - najczęściej w formie gniecionej, czyli płatków owsianych zwykłych - z całego ziarna, lub tzw. górskie z kaszy owsianej łamanej, poza tym kaszę krakowską (z łamane…

INOX – czyli o garnkach ze stali nierdzewnej

Czym kierujesz się kupując garnki czy sztućce? Czy wybierasz te ze stali nierdzewnej? Czy wiesz co oznacza symbol 18/10? 
Przy okazji poszukiwań szybkowaru w minionym tygodniu, rozczytałam się w temacie. A ponieważ uznałam to za interesujące, dzielę się tym.
Garnki mogą być wykonywane z różnych materiałów odpornych na wysoką temperaturę i deformację np.: ze stali węglowej (najczęściej emaliowane i zdobione), stopów aluminium, stopów miedzi, stali nierdzewnej chromowo-niklowej (INOX to jej symbol), żeliwa, szkła i ceramiki (w tym gliny). Niewątpliwie, naczynia do naszej kuchni powinny być mądrze wybrane, ponieważ używając nieodpowiednich naczyń, łatwo o kłopoty ze zdrowiem.

Depresja – jak ją wykryć i pokonać?

Depresja dotyka 14 proc. światowej populacji. Oto dziesięć kroków wspomagających walkę z tą chorobą.

Anna ma 36 lat. Żyje z mężem i dwójką dzieci. Jednak to, czego doświadcza każdego dnia, trudno nazwać życiem. Przez większość czasu jej myśli przepełniają strach i obawy. Nie ma ku temu wyraźnego powodu, mimo to strach jest stale obecny w jej życiu. Często jest spięta, wygląda mizernie, na ciągle przemęczoną. Czasami płacze bez powodu. Uśmiech i radość jej dzieci nie robią na niej wrażenia. Nocami nie może spać. „To straszne. Przerażające. Jestem zrozpaczona. Dłużej już tego nie zniosę — wyznała mi. — Nie mam ochoty nic robić. Nie mogę się do niczego zmobilizować. Nigdzie nie wychodzę. Nie chcę się z nikim spotykać. Ciągle tylko leżę, mimo że nie mogę spać. Nieustannie myślę tylko o swoich problemach. Zbrzydło mi jedzenie. Przez ostatnie tygodnie straciłam pięć kilo. Czasami myślę sobie, że najlepiej byłoby po prostu skończyć z tym koszmarem”.

Anna jest ofiarą depresji — najpowszechnie…