Przejdź do głównej zawartości

Grahamkowe bułkowanie - warsztaty piekarnicze dla dzieci

Choć w piekarniach wybór chleba i bułek niemały, to prawie żadne kupne pieczywo nie dorównuje wartością odżywczą i smakiem pieczywu własnoręcznie zrobionemu w domu. Grahamkowe bułkowanie to wyjątkowe warsztaty piekarnicze organizowane przez Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. Przygotowane są przede wszystkim z myślą o dzieciach w wieku 5-10 lat. Mogą korzystać z warsztatów także osoby z upośledzeniem umysłowym.

Cele ogólne warsztatów:

Kształtowanie właściwych nawyków żywieniowych i pomoc w wyrabianiu przekonania, że warto spożywać pełnoziarniste pieczywo.

Pozytywne nastawianie dziecka do zdrowej żywności od najmłodszych lat życia może pomóc mu w kształtowaniu dobrych nawyków żywieniowych na całe życie. Nawyki zdobyte w dzieciństwie i w młodości utrwalają się i decydują o zdrowiu bądź chorobie. Horace Mann napisał: „Nawyk jest jak lina; codziennie wplatamy w nią kolejne włókno, aż wreszcie nie możemy jej zerwać”. Wyrobienie w sobie dobrych nawyków zdrowotnych prowadzi do wydłużenia życia. Wydaje się więc, że jeśli rodzice lub opiekunowie dzieci uczestniczących w warsztatach wykorzystają zdobytą przez dziecko wiedzę i podtrzymają w swoich domach chęć spożywania zdrowego pieczywa, przełoży się to na zdrowsze nawyki żywieniowe dzieci. Dzieci zachęcone podczas warsztatów do spożywania zdrowych bułek i do pomagania w ich przygotowywaniu, z pewnością zapragną wykorzystać otrzymany przepis na bułki i będą chciały nauczyć swoich rodziców jak łatwo można upiec je w domu. Konsumpcja bułek z własnej domowej piekarni przyniesie dzieciom ogromną satysfakcję z wykonanej pracy.

Zamierzone osiągnięcia:

Dziecko: zna budowę ziarna; wie z czego zrobiony jest chleb; rozróżnia składniki zbóż; dostrzega różnicę między chlebem razowym a białym; rozumie zdrowotne znaczenie produktów pełnoziarnistych, potrafi (z pomocą osoby dorosłej) przygotować na podstawie przepisu ciasto na bułki grahamki; potrafi wskazać produkty sprzyjające zdrowiu.

Przebieg warsztatów:

W ramach proponowanych warsztatów dzieci obejmują swoje stanowisko, przy którym od podstaw przygotowują ciasto bułkowe. Dzieci własnoręcznie mieszają, wyrabiają i formują zdrowe bułeczki. Każdy mały piekarz przekazuje bułkom ciepło małych rączek. W dowód wdzięczności bułki pięknie rosną, a potem wyśmienicie smakują. Po wyrośnięciu bułki pieczone są w piekarniku. W tym czasie, w pachnącej świeżym pieczywem atmosferze, dzieci zdobywają wiedzę z zakresu zdrowego odżywiania. Uczestniczą w multimedialnej prelekcji pt.: Grahamkowe odżywianie, czyli bułek wypiekanie. Ten blok teoretyczny kończy grahamkowa krzyżówka, podczas której dzieci utrwalają zdobytą wiedzę. Z kolei zadowoleni ze swojej pracy mali grahamkowi piekarze, zjadają upieczone bułki z wielkim apetytem. Na zakończenie zajęć każdemu dziecku zostaje wręczony dyplom Grahamkowego piekarza wraz z przepisem na bułeczki.

Organizacja:

Warsztaty Grahamkowe bułkowanie odbywają się w grupach 10-cio osobowych. Podczas pracy dzieci korzystają z bezpiecznych przyborów kuchennych. Pozostałe kwestie organizacyjne omawiane są bezpośrednio z zainteresowanymi.

Przygotowywanie bułek to wyjątkowe doświadczenie. Dzieci mają do czynienia z wyjątkowym pokarmem. Poprzez pracę włożoną w przygotowanie bułek nabierają szacunku do pieczywa. Widzą w jaki sposób podstawowe elementy przekształcają się w aromatyczny pokarm. Dzieciom podoba się mieszanie, zagniatanie i nadawanie ciastu właściwej formy. Grahamkowe bułkowanie to więc nie tylko edukacja, ale również świetna zabawa i zdrowa integracja!

Komentarze

Popularne posty

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare , czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe. Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody

O przaśnych chlebach, czyli podpłomykach i macach

W dawnych czasach chlebem nazywano cienki placek - z roztartych kamieniami ziaren, wody i odrobiny soli, wypiekany na rozgrzanych kamieniach. Taki, nazwijmy go dalej chleb, był przaśny (nie podlegał fermentacji) i dlatego określano go słowem "przaśnik". Słowianie takie pieczywo nazywali podpłomykami. Hindusi mówią o nim czapatti, Żydzi maca, a Indianie tortilla. Więc bez cienia wątpliwości rzec można, że chleby przeszłości posiadały zdecydowanie inną recepturę niż dzisiejsze chleby. Nie było w nich przede wszystkich ani drożdży, ani zakwasu. Świeże, przaśne pieczywo jest zdrowe, w przeciwieństwie do świeżego pieczywa na drożdżach czy zakwasie. Przaśne podpłomyki nie obciążają żołądka kwasem i fermentacją. Dziś, wzorem naszych prapradziadów możemy także spożywać przaśny, niekwaszony chleb. Najprostszy przepis na podpłomyki to: wziąć mąkę, wodę i trochę soli. Z tych składników zagnieść ciasto, dodając mąkę w takiej ilości, aby ciasto nie kleiło się do palców. Z kolei r

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta

Jak poradzić sobie ze stratą i żyć dalej

Nagranie wykładu dr Beaty Baron pt. " Jak poradzić sobie ze stratą i żyć dalej ", którego dokonano w czerwcu 2022 roku w Stowarzyszeniu Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. Każdy człowiek doświadcza w swoim życiu niejednej straty. Z niektórymi radzi sobie lepiej, a inne sprawiają, że traci poczucie sensu i radość życia. W wykładzie usłyszą Państwo o tym, czym jest dla nas doświadczenie straty i jak przez nie przejść, by nauczyć się na nowo kochać życie i zyskać większą świadomość siebie. Beata Baron – doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki rodziny. Od wielu lat pracuje z dziećmi i młodzieżą, prowadzi także warsztaty dla rodziców i seminaria dla studentów. Prywatnie matka dwójki nastoletnich dzieci.

O rybach dobrych i złych

Nie, to nie będzie bajka o posłusznych i niegrzecznych rybkach, choć z pewnością nie jeden z nas chciałby oderwać się od codziennej rzeczywistości, powspominać okres dzieciństwa i poczuć, przynajmniej na chwilę, błogą beztroskę. Czy ktoś dziś słyszał o rybach dobrych i złych? Prędzej możemy się dowiedzieć o rybach świeżych lub zepsutych; o tym, że cuchnące odświeżają, zmieniają datę przydatności do spożycia i sprzedają prawie jako wczoraj złowione. Ale o dobrych i złych ktoś słyszał? Rzadko, a szkoda, bo dobre mogą przynieść z sobą dobro, a złe...