Przejdź do głównej zawartości

Poznań biega i pomaga! Razem przeciw depresji!

Poznań staje się jednym z kluczowych punktów na mapie wyjątkowej, ogólnopolskiej inicjatywy. Już 4. października 2026 r. odbędzie się 5. Charytatywny Bieg z Twarzami Depresji pod hasłem „Biegam i pomagam”. Podczas gdy główne wydarzenie stacjonarne zgromadzi uczestników w Zimnych Dołach pod Warszawą, w kilku innych miastach w Polsce odbędą się biegi równoległe. W stolicy Wielkopolski do akcji aktywnie włączają się drużyny PORR oraz Hunters, które wspólnie zapraszają lokalnych mieszkańców, instytucje oraz kolejne zespoły firmowe do startu i budowania koalicji na rzecz zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.


Razem przeciw depresji

Bieg organizowany jest z okazji Europejskiego Dnia Walki z Depresją. Depresja to choroba, która coraz częściej dotyka dzieci i młodzież. Jubileuszowa, piąta edycja biegu organizowanego przez Fundację „Twarze depresji” stawia sobie za cel realne wsparcie psychologiczne i psychoterapeutyczne dla najmłodszych podopiecznych fundacji. Cały dochód ze sprzedaży pakietów startowych przeznaczony będzie na bezpłatne konsultacje dla dzieci i młodzieży korzystających z pomocy Fundacji "Twarze Depresji".

– Promocja zdrowia psychicznego i wsparcie dla młodego pokolenia to tematy, obok których nie można przejść obojętnie. Choć główne serce biegu bije w Zimnych Dołach, nasze poznańskie zespoły zwierają szyki na miejscu. Chcemy jednak zrobić coś więcej – zapraszamy do dołączenia kolejne poznańskie firmy, instytucje i organizacje. Stańmy na starcie ramię w ramię z PORR i Hunters. Razem możemy stworzyć wielką, lokalną koalicję na rzecz zdrowia psychicznego najmłodszych – zachęcają organizatorzy lokalnego spotkania.

Nie musisz biec

Formuła wydarzenia jest niezwykle otwarta. Uczestnicy mają do pokonania dystans 5 kilometrów – trasę można przebiec lub przejść marszem (np. z kijkami do nordic walkingu). Wydarzenie odbędzie się nad Maltą. Nie liczy się czas ani sportowe rekordy, ale wspólny start i solidarność z osobami zmagającymi się z kryzysami psychicznymi.

Psychoedukacja

W Poznaniu, w ramach biegu wirtualnego, odbędzie się również wyjątkowe spotkanie edukacyjne na świeżym powietrzu. Uczestnicy spotkają się z psychologiem z Fundacji „Twarze Depresji”, który opowie o nowoczesnych metodach leczenia depresji. Będzie to także rzadka okazja do zadawania własnych pytań, rozwiania wątpliwości oraz otwartej rozmowy o zdrowiu psychicznym.

Na zakończenie planowane jest pamiątkowe zdjęcie wszystkich zaangażowanych zespołów i uczestników. 

Jak mogą dołączyć kolejni partnerzy i firmy?

Inicjatywa „Biegam i pomagam” to znakomity element działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Wspólny start buduje silne więzi w zespołach pracowniczych, promuje zdrowy styl życia i przede wszystkim – niesie pomoc tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Organizatorzy gorąco zachęcają kolejne firmy z Poznania i okolic do rzucenia wyzwania swoim pracownikom i zarejestrowania własnych drużyn.

Dokładny punkt zbiórki w Poznaniu zostanie podany przez organizatorów bliżej terminu wydarzenia.

Więcej informacji: m.nowaczyk@twarzedepresji.pl lub tel. 697-039-477.

Uwaga! Zakup pakietu startowego lub koszulki możliwy jedynie do 10 września przez stronę twarzedepresji.pl

Sięgnij Po Zdrowie też pomaga

Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie w Poznaniu dołącza do tej pomocowej inicjatywy i zachęca do udziału w biegu i psychoedukacji. 

Kontynując ideę biegu, stowarzyszenie przygotowuje dn. 10 października w Poznaniu ogólnodostępny wykład specjalisty na temat depresji.

Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie promuje projekt także w Chrzanowie. Osoby chętne mogą odbyć bieg charytatywny z Twarzami Depresji w ramach PARKRUN Chrzanów dn. 3 października o g. 9.00 w Kroczymiechu. 

Stowarzyszenie i chrzanowski Klub Zdrowia we współpracy z Centrum Psychoterapii i Edukacji Self Chrzanów zapraszają już dziś na wykład psycholog Anny Dudek-Smaki, który odbędzie się 13 paździenika w Chrzanowie. 

Szczegółowe informacje o wykładach w Poznaniu i Chrzanowie ukażą się wkrótce.

Razem możemy więcej!

Komentarze

Popularne posty

Witamina B12 - fakty i mity

Nagranie wykładu dr. Romana Pawlaka z USA poświęconego kwestii zapobiegania niedoborom witaminy B12. Wykład odbył się dnia 20 lipca 2013 r. w Poznaniu, w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia. W zdecydowanej większości przypadków okazuje się, że wiedza jaką posiadamy odnośnie witaminy B12 w świetle aktualnych doniesień naukowych jest nieprawdziwa. Niedobór witaminy B12 występuje dość powszechnie na całym świecie. W grupie osób narażonych na jej niedobór znajdują się miedzy innymi weganie (ludzie, którzy nie spożywają mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego), laktoowowegetarianie (osoby, które nie spożywają produktów mięsnych, ale włączają do diety produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak mleko, przetwory mleczne i jajka), osoby po 50 roku życia, niezależnie od ich diety, osoby, które poddały się operacji żołądka lub którym wycięto dolną część jelita cienkiego, a także osoby chorujące na AIDS. Inni, w tym np. osoby chorujące na cukrzycę, a także każ...

Z boreliozą można wygrać

Wywiad z Lilianną Frankowską, prezesem Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę , którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie. Agata Radosh: Chciałam porozmawiać o boreliozie, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Ale zacznijmy od tego, w jaki sposób dochodzi do zakażenia? Lilianna Frankowska: Kleszcze z rodzaju Ixodens ricinus występujące w Polsce, możemy spotkać już nawet w piwnicach, a nie tylko lasach czy łąkach. Są nosicielami wielu patogenów (podobno 140). Jednym z nich są bakterie z rodzaju Borrelia burgdorferi , które bytują i namnażają się w jelitach tych kleszczy. Kiedy kleszcz żeruje na swoim żywicielu, krętki aktywują się i wraz ze śliną przenikają pod skórę człowieka. Przyjmuje się, że do zakażenia dochodzi od 24 do 48 godzin, ale z naszych doświadczeń wynika, że ten czas może być znacznie krótszy. Należy podkreślić, że kleszcze we wszystkich swoich sta...

Niebezpieczne owoce morza

Coraz częściej na polskich stołach goszczą frutti di mare , czyli mięczaki (małże, omułki, ostrygi, ślimaki, ośmiornice, kalmary) i skorupiaki (krewetki, kraby, homary, langusty). Dietetycy chwalą owoce morza ze względu na cenne wartości odżywcze, jednak ich spożywanie może wywołać zatrucia pokarmowe. Spożywanie owoców morza staje się w Polsce coraz popularniejsze, a więc i prawdopodobieństwo zatruć po ich spożyciu wzrasta. Większość zatruć wywołuje negatywne objawy neurologiczne lub ze strony układu pokarmowego. Niektóre mogą być śmiertelne dla człowieka — śmiertelność może sięgać 50 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, zatrucia są spowodowane zanieczyszczeniem środowiska życia tych stworzeń fekaliami ludzkimi, w których mogą być obecne bakterie z rodzaju Salmonella lub Clostridium. Po drugie, większość owoców morza to filtratory — działają jak bardzo wydajny filtr wody. Można to sprawdzić, wrzucając małża do akwarium, w którym dawno nie wymieniano wody ...

O przaśnych chlebach, czyli podpłomykach i macach

W dawnych czasach chlebem nazywano cienki placek - z roztartych kamieniami ziaren, wody i odrobiny soli, wypiekany na rozgrzanych kamieniach. Taki, nazwijmy go dalej chleb, był przaśny (nie podlegał fermentacji) i dlatego określano go słowem "przaśnik". Słowianie takie pieczywo nazywali podpłomykami. Hindusi mówią o nim czapatti, Żydzi maca, a Indianie tortilla. Więc bez cienia wątpliwości rzec można, że chleby przeszłości posiadały zdecydowanie inną recepturę niż dzisiejsze chleby. Nie było w nich przede wszystkich ani drożdży, ani zakwasu. Świeże, przaśne pieczywo jest zdrowe, w przeciwieństwie do świeżego pieczywa na drożdżach czy zakwasie. Przaśne podpłomyki nie obciążają żołądka kwasem i fermentacją. Dziś, wzorem naszych prapradziadów możemy także spożywać przaśny, niekwaszony chleb. Najprostszy przepis na podpłomyki to: wziąć mąkę, wodę i trochę soli. Z tych składników zagnieść ciasto, dodając mąkę w takiej ilości, aby ciasto nie kleiło się do palców. Z kolei r...

Czy cholesterol z jajek, mięsa, masła, mleka i smalcu faktycznie nie szkodzi?

Na antenie Polskiego Radia jakiś czas temu ukazała się  rozmowa z gośćmi redaktora Romana Czejarka o "największych mitach żywieniowych", w której dziennikarka Krystyna Naszkowska, autorka książki "Jedz co chcesz. Sąd nad polskim stołem" twierdzi, że wiedza specjalistów, osób mających ogromną wiedzę na temat żywności, często nie przedostaje się do opinii publicznej i dlatego społeczeństwo tkwi w stereotypach. Uważa, że pogląd głoszący, iż cholesterol jest naszym potwornym wrogiem jest największym oszustwem, a jaja możemy jeść w dowolnej ilości, bo są zupełnie nieszkodliwe. Wiele podobnych w treści informacji znajduje się także w Internecie. Można spotkać nawet specjalistów, którzy mają kompletnie odmienne spojrzenie na ten sam problem. To budzi niepewność i brak zaufania do instytucji służby zdrowia, bowiem społeczeństwo oczekuje konkretnych, jednolitych zaleceń. Trzeba pamiętać, że każdego roku towarzystwa naukowe czy grupy robocze z różnych dziedzin publikują...