niedziela, 16 grudnia 2018

Czy obawiać się pasożytów?

Czy w XXI wieku pasożyty mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka? Niestety tak. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pasożyty są przyczyną 14 milionów zgonów rocznie.

Rozwój nauki, lepsza higiena i skuteczniejsze sposoby zwalczania pasożytów nie eliminują możliwości wystąpienia takich infekcji. Co więcej, pojawiają się nowe patogeny. Nowe choroby pasożytnicze związane są ze zmianami cywilizacyjnymi i rozwojem turystyki, a także z przemysłem spożywczym. Ponadto pojawił się inny problem – wzrost oporności pasożytów na wdrażane leki.

Skala zachorowalności

Statystyki w Polsce wskazują, że najczęściej zarażamy się owsikiem ludzkim, glistą ludzką, włosogłówką, wielkouśćcem jelitowym oraz stawonogami i roztoczami. Parazytozy jelitowe często nazywane są lustrem statusu socjoekonomiczne­go społeczeństwa, poziomu higieny i edukacji zdrowotnej. Aktualnie Departament Zapobiegania oraz Zwalczania Zakażeń i Chorób Zakaź­nych u Ludzi w Głównym Inspektoracie Sa­nitarnym nie jest w stanie ocenić wskaźników zachorowalności na większość chorób inwazyjnych przenoszonych drogą pokarmową w polskiej populacji, a stacje sanitarno-epidemiologicz­ne nie są zobowiązane do monitorowania zarażeń ludności. Od 2009 roku, kiedy to prawnie zniesiono obowiązek zgłaszania i rejestracji chorób wywoływanych przez pasożyty jelitowe, dane o zaraże­niach pasożytami jelitowymi ludności oraz o zarażeniach przynoszonych do Polski z kra­jów o odmiennych warunkach klimatycznych i sanitarnych pochodzą z indywidualnych opracowań i badań realizowanych przez pla­cówki naukowo-badawcze i usługowe służby zdrowia.

W ludzkim organizmie może zadomowić się wiele różnych gatunków pasożytów – od mikroskopijnych rozmiarów aż po te widoczne gołym okiem. Może to być nawet ponad 300 gatunków. W Polsce, według danych dostępnych w 2014 roku, inwazja owsików sięgała 95 proc. ludności, włosogłówki – 80 proc., glisty ludzkiej – 50 proc., a zarażenie lamblią u niemowląt dochodziło do 80 proc.

Drogi infekcji

Wbrew upowszechnionym poglądom pasożyty nie żyją głównie w naszych jelitach – mogą bytować w każdej części ludzkiego ciała. Pasożyty żyją w skórze, na włosach, w oczach, przełyku, płucach, mięśniach, stawach, wątrobie, krwi, mózgu. Dostają się do organizmu człowieka m.in. poprzez spożywanie niedomytych owoców i warzyw, niestarannie przygotowane jedzenie (surowe lub niedogotowane), picie nieprzegotowanej wody, niedostateczną higienę osobistą, spożywanie pokarmów niewiadomego pochodzenia czy poprzez kontakt z zarażonymi zwierzętami. Podróże zagraniczne i stres stają się dodatkowym elementem sprzyjającym zarażeniu pasożytami. Nie bez znaczenia jest samo powietrze, w którym kurz stanowi środek transportu dla jaj pasożytów, podobnie jak kąpiele w zbiornikach wodnych czy zwyczajne ukąszenie przez owady.

Objawy infekcji pasożytniczych

Działanie fizyczne parazyta na organizm ludzki polega głównie na mechanicznym uszkodzeniu tkanki lub narządu: skóry (roztocza i owady), ściany jelita, tkanki mięśniowej lub układu nerwowego (tasiemce, nicienie i pierwotniaki), jednak również na doprowadzeniu do zmian w narządach takich jak wątroba, płuca, mózg i nerki. Zmiany te, odwracalne lub trwałe, bywają pośrednią przyczyną zagrażającą życiu, jako że pasożyty (np. nicienie i roztocza) wytwarzają substancje wywołujące silne reakcje alergiczne i odczyny zapalne. W przypadku uczulenia nawet niewiele pasożytów jest w stanie wywołać ostrą reakcję organizmu. Objawy kliniczne u osoby zarażonej mogą być bardzo różne – od ich całkowitego braku, poprzez nieswoiste dolegliwości, do nasilonych objawów. Wynika to z nasilenia inwazji, wrażliwości osobniczej i stanu odporności pacjenta. O zarażeniu pasożytami wewnętrznymi mogą świadczyć m.in. bóle brzucha, mięśni, stawów, nagłe kilkudniowe biegunki, wzdęcia, zaparcia, nudności, utrzymujący się kaszel czy katar, utrata masy ciała, brak apetytu, niedokrwistość, zła jakość snu, świąd skóry czy ogólne rozdrażnienie.

Człowiek wykazuje duży stopień przystosowania do zakażenia, a szkodliwe działanie pasożytów może ujawnić się dopiero w pewnych specyficznych warunkach, np. przy spadku odporności (choroba nowotworowa, transplantacja, leczenie immunosupresorami, AIDS).

Wykrywanie pasożytów

W diagnostyce chorób pasożytniczych wykorzystuje się metody makroskopowe, mikroskopowe, serologiczne, immunologiczne, molekularne oraz hodowlę pasożytów in vitro. Kał jest najczęstszym materiałem biologicznym wykorzystywanym w diagnostyce parazytologicznej w Polsce, jednak prawdopodobieństwo wykrycia patogenów jest ograniczone, co może prowadzić do wydawania fałszywie ujemnych wyników badań (wykrywalność pasożytów w przypadku badania trzech próbek kału wynosi 25-50 proc.).

W badaniach krwi przy inwazji pasożytniczej często obserwuje się zwiększenie liczby eozynofilii oraz podwyższone miano całkowitych przeciwciał klasy IgE, przy czym podwyższone miano eozynofilii nie jest wystarczającym dowodem na obecność pasożytów. Z takim wynikiem możemy się spotkać chociażby w przypadku alergii lub w okresie po przebytej ciężkiej chorobie. We krwi sprawdza się ponadto obecność specyficznych przeciwciał (IgM i IgG) skierowanych przeciwko konkretnym pasożytom.

Walczyć z pasożytami czy nie?

Czy ludzie, podobnie jak zwierzęta, powinni być poddawani okresowemu odrobaczaniu? Medycyna klasyczna generalnie stoi na stanowisku, że leków przeciw pasożytom ani ziołowych preparatów nie powinno się stosować bez zarażenia potwierdzonego w badaniach. Zdania są jednak podzielone. Niektórzy lekarze uważają, że należy się odrobaczać nie tylko wtedy, gdy ma się kontakt ze zwierzętami.

Decyzji o zastosowaniu leków nigdy nie powinno się podejmować bez głębokiej analizy „zysków i strat”. Znane są mechanizmy ochraniające przed skutkami nadmiernej reakcji zapalnej pasożyta i żywiciela – w prawidłowo funkcjonującym organizmie obecność pasożytów może zapobiegać zmianom patologicznym w tkankach. Oddziaływanie części pasożytów na organizm jest niewielkie – czerpią one korzyść z naszego organizmu, ale nie wyrządzają mu szkody, zatem uważa się, że nie muszą podlegać leczeniu. Szkodliwość podawania leków przeciwpasożytniczych nierzadko może być wyższa niż szkodliwość wynikająca z obecności samego pasożyta.

Organizm ludzki dąży do utrzymana bardzo delikatnej i niezwykle ważnej równowagi. Wiadomo na przykład, że w normalnych warunkach kolonie dobrych bakterii bytujących w jelicie oraz złych bakterii i drożdżaków współistnieją w równowadze. Zarówno drożdżaki, jak i złe bakterie zostają pod kontrolą pożytecznych bakterii. Jednak gdy zastosujemy antybiotyk zabijający dobre i złe bakterie, drożdżaki otrzymują znakomite warunki do rozwoju, a namnażanie ich wymyka się spod kontroli. Podobna zależność może mieć miejsce w przypadku pasożytów. Pasożyty mogą być pod kontrolą systemu odpornościowego i nie dawać żadnych objawów, nie szkodzić w znaczący czy zagrażający zdrowiu i życiu człowieka sposób. Próba usunięcia ich z organizmu może przynieść więcej szkody niż pożytku. Niektórzy uważają, że pasożyt jest inkubatorem patogennych drobnoustrojów (kumuluje grzyby, bakterie chorobotwórcze i inne drobnoustroje), tym samym chroni nas przed ich niekorzystnym działaniem. Gdy pasożyt obumiera, uwalnia patogenne drobnoustroje do organizmu człowieka, a te, zatruwając organizm, wywołać mogą wiele problemów natury reumatologicznej, kardiologicznej, skórnej itp. Inni są zdania, że dążenie do całkowitego usunięcia z organizmu np. drożdżaków wystawia nas na problemy, gdyż Candida albicans, która stanowi fizjologiczną florę przewodu pokarmowego u 40-80 proc. populacji, pomaga eliminować metale ciężkie i pestycydy. Problem pojawia się istotnie wówczas, gdy drożdżaki nadmiernie się rozrastają.

Gdy istnieją ewidentne objawy zakażenia pasożytami rzutujące na ogólny stan pacjenta, wówczas trzeba podjąć leczenie. Zacząć od porozmawiania z lekarzem i poprosić o skierowanie na badania, albo (jeśli wiadomo, z czym mamy do czynienia) prosić od razu o leki przeciwpasożytnicze. Stosowanie tylko i wyłącznie naturalnych metod zwalczania pasożytów (uwaga! – piołun użyty w niestosownej dawce powoduje uszkodzenie narządów) może okazać się mało skuteczne. Lekarz powinien ocenić, czy usunięcie pasożyta będzie z korzyścią, czy ze szkodą dla danego pacjenta, nawet jeśli badania wykazały wynik ujemny.

Terapia pasożytami

Zasadność usuwania pasożytów warto rozważyć jeszcze z punktu widzenia helmintoterapii. Helmintoterapia jest nową gałęzią medycyny, która zakłada terapię chorób autoimmunologicznych i alergicznych przy użyciu żywych robaków (głównie nicieni jelitowych). W badaniach na zwierzętach zauważono zdolność nicieni do hamowania rozwoju procesów alergicznych, autoimmunologicznych, a nawet neurodegeneracyjnych. Zahamowanie aktywności układu odpornościowego zapobiega rozwojowi chorób o podłożu zapalnym. Obecność pasożytów w organizmie człowieka może zatem przynosić wyciszenie układu odpornościowego, równowagę, a wraz z nimi remisję choroby, natomiast wyeliminowanie pasożytów może sprzyjać rozwojowi chorób autoimmunologicznych. Mechanizm regulacji wzbudzany przez robaki nie jest w pełni wyjaśniony.

Agata Radosh

[W opracowaniu wykorzystano m.in. materiały naukowe z Katedry i Zakładu Biologii i Parazytologii Lekarskiej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, Zakładu Parazytologii, Instytut Zoologii, Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz Zakładu Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej Wojskowego Instytutu Medycznego w Gdyni].

Źródło: Miesięcznik "Znaki Czasu", 11/2018.

niedziela, 25 listopada 2018

Fotorelacja ze spotkania o wyciskaniu soków

Podczas listopadowego spotkania Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie promowaliśmy modę na picie soków, a wraz z nią witalność, młodość i odporność. Nasz gość, pani mgr Ewa Świątek, dzieliła się swoim doświadczeniem, mówiąc, jak wyciskać soki z warzyw i owoców. Podkreślała, że świeżo wyciskane soki pozwalają na dostarczanie do organizmu większej różnorodności warzyw, ziół, traw, kiełków czy owoców, a zarazem większej ilości składników odżywczych.

Po spotkaniu odbył się praktyczny pokaz przygotowywania soków, szejków oraz napojów roślinnych. Spotkanie zakończyła super odżywcza degustacja.

Wśród partnerów wydarzenia był Bar Wegetariański Green Way oraz serwis internetowy pijsok.pl. Nagranie wykładu jeszcze w tym roku udostępnimy na niniejszym blogu oraz w serwisie YouTube: www.youtube.com/siegnijpozdrowie.

niedziela, 18 listopada 2018

Jak pokonać sezonowe infekcje?

Na grypę i przeziębienie leków nie ma. Dlatego nic nie zastąpi naturalnych metod walki z patogenami.

Uczeni z kanadyjskiego McMaster University ustalili, że leki przeciwgorączkowe i przeciwzapalne – choć poprawiają samopoczucie, bo obniżają temperaturę i łagodzą dolegliwości – tworzą w organizmie warunki, w których wirus świetnie się namnaża. Układ odpornościowy wytwarza bowiem wtedy mniej interferonu – jedynej substancji, która potrafi zahamować namnażanie się wirusa. Warto więc zrezygnować ze specyfików w stylu „max” czy „forte” i zdać się na skuteczne metody naturalne. Tym bardziej że pismo lekarskie „Prescrire” opublikowało listę 90 lekarstw, których należy unikać z uwagi na poważne skutki uboczne, w tym nawet śmiertelne zaburzenia układu sercowo-naczyniowego. Na liście znalazły się m.in. leki na przeziębienie: środki udrożniających drogi oddechowe, leki na kaszel i ból gardła.

niedziela, 4 listopada 2018

Jak wyciskać soki z warzyw i owoców

Jesień to naturalny czas zbiorów warzyw i owoców, które właśnie w tym czasie mają najwięcej wartości odżywczych. Bogactwo ich kolorów, smaków i zapachów zachęca do spożywania pod każdą postacią. Mnogość skarbów jakie w sobie kryją, warto wykorzystać w możliwie najlepszy sposób, a tym samym mądrze przygotować organizm do obrony przed zimowymi infekcjami.

Podczas listopadowego spotkania Stowarzyszenia będziemy mówić jak wyciskać soki z warzyw i owoców. Powiemy, dlaczego warto to robić i przy pomocy jakich urządzeń. Po spotkaniu odbędzie się degustacja świeżych soków.

Prelegent: Ewa Świątek
Kiedy: 17 listopada 2018 r., sobota
Godzina: 18.00
Miejsce: ul. Zeylanda 11 w Poznaniu, poziom +1
Organizator: Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie
Współpraca: pijsok.pl
Współfinansowanie: ASI Polska
Wstęp bezpłatny

mgr Ewa Świątek fizjoterapeuta i promotor zdrowego stylu życia. Żona i matka trzech synów. Prowadzi Klub Zdrowia w Szczecinie.

Tabletowe dzieci – czy mamy czego się obawiać?

Smartfony, tablety, Internet i nasze dzieci – czy mamy się czego obawiać? Czy korzystanie z urządzeń mobilnych rozwija intelekt? Jakie internetowe zagrożenia czyhają na dzieci i młodzież? Jak chronić dzieci przed cyberbulerami, stalkerami i hejtami? Odpowiedzi na te i wiele innych stawianych sobie pytań będziemy szukać podczas kolejnego spotkania Klubu Zdrowia. Nasz Gość skieruje szereg mądrych rad w kierunku rodziców. Spotkanie zakończy poczęstunek, który przygotuje Bar Wegetariański Green Way.

Prelegent: Konrad Pasikowski
Kiedy: 20 listopada 2018 r., wtorek
Godzina: 17.00
Miejsce: ul. Zeylanda 11 w Poznaniu, poziom +1
Organizator: Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie
Współfinansowanie: ASI Polska
Wstęp bezpłatny

mgr Konrad Pasikowski – nauczyciel i pastor protestancki, z wykształcenia pedagog i teolog, badacz społeczny, doktorant Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Jego zainteresowania badawcze oscylują wokół przemian społecznych, konsumpcjonizmu, społeczności internetowych, teorii wychowania moralnego i filozofii religii. Prywatnie mąż i „zwierzolub”.

czwartek, 1 listopada 2018

O micie wcale nie żywieniowym

Wczoraj przed południem, gdy słońce ogrzewało małopolską ziemię, wiele osób udawało się na cmentarze. I ja wyjechałam z rodzicami na groby naszych przodków. Nieczęsto zdarza się nam wspólnie odwiedzać te miejsca. Wspominając i snując marzenia przewinęła się przez moją głowę myśl o napisaniu na temat pewnego mitu, ale tym razem niezwiązanego z tym, co jemy. Toteż nie będzie to ani o decydującej roli białka w diecie, ani o konieczności spożywania mięsa czy picia mleka. Z tymi mitami – na całe szczęście – nauka rozprawiła się już jakiś czas temu i coraz mniej osób sądzi, że tylko białko daje siłę, a bez mięsa i mleka zdrowo żyć nie można. Prawda wyciągnięta na światło dzienne, prawda, którą niegdyś powalono, dziś, jak to wczorajsze słońce jaśnieje, a niezliczone rzesze ludzi czerpią z niej wszelakie korzyści.

Spacer po cmentarzach skłonił mnie do postawienia pytania, kto zada w końcu kłam pewnym mitom, które od czasów pradawnych przedstawiały i przedstawiają pośmiertne losy ludzi. Szybko uzmysłowiłam sobie, że przecież byli już tacy, są i bez wątpienia będą, a każdy, kto odważa się wzmocnić ich zdanie, przyczynia się w jakimś stopniu do rozświetlenia prawdą umysłów naszych rodaków. Więc i ja ośmielam się zabrać głos w temacie.

sobota, 27 października 2018

Chwytaj chwilę!

Dostałam wirtualny list od znajomego. Mądrość zawarta w tym przesłaniu jest ponadczasowa, ponadkulturowa i ponadwyznaniowa.

Mój przyjaciel otworzył szufladkę w komodzie swojej żony i wyjął z niej mały pakiecik owinięty w bibułkę. „To — powiedział — nie jest zwykłe zawiniątko. To jest bielizna osobista”. Następnie wyrzucił opakowanie ukrywające zawartość i przyjrzał się jedwabnej, wykończonej koronką bieliźnie. „Kupiłem to jej dziewięć lat temu, gdy pierwszy raz pojechaliśmy do Nowego Jorku. Nigdy tego nie założyła. Czekała na jakąś specjalną okazję!”. Po chwili zadumy dodał: „Więc dobrze. Dzisiaj zdarzyła się ta odpowiednia okazja”. Zbliżył się do łóżka i ułożył bieliznę przy jej głowie, obok innych rzeczy. Niedługo będzie ją ubierać do trumny. Po krótkiej chorobie wczoraj zmarła. Potem, patrząc w moją stronę, powiedział: „Każdy dzień, który przeżywasz, jest tą specjalną okazją! Nasze okazje już minęły. Nie warto było zostawiać wszystkiego na potem”.

Te słowa zmieniły moje życie. Teraz więcej czytam, a mniej sprzątam. Siadam na tarasie i rozkoszuję się urodą okolicy bez poczucia winy, że nie wypieliłam ogródka. Spędzam więcej czasu z moimi bliskimi i przyjaciółmi, a mniej pracując. Zrozumiałam, że życie to ciągłość doświadczeń, które trzeba przeżywać w radości, a nie próbować je przetrwać lub ścierpieć. Już niczego nie odkładam na potem. Piję codziennie z moich antycznych, kryształowych kieliszków. Zakładam nowe ubranie na zakupy w supersamie, jeśli tylko mam na to ochotę. Nie zachowuję moich najlepszych perfum na specjalne imprezy, ale używam ich codziennie, kiedy pragnę poczuć je na sobie. Zdania zaczynające się od „pewnego dnia”, „kiedyś” znikają z mojego słownika. Jeżeli coś jest warte zobaczenia, usłyszenia lub przeżycia, chcę to zobaczyć, usłyszeć i przeżyć teraz. To te malutkie niezrobione rzeczy najbardziej by mnie bolały, gdybym wiedziała, że moje godziny są już policzone. Byłabym niepocieszona i smutna, że nie mówiłam wystarczająco często moim najbliższym, jak bardzo ich kocham. Każdego dnia powtarzam sobie, że dzień dzisiejszy jest wyjątkowy. Każdy dzień, każda godzina, każda minuta!

środa, 17 października 2018

Co ci leży na wątrobie

Nagranie wykładu  dr n. med. Anny Słoneckiej-Polok pt.: "Co ci leży na wątrobie", który odbył się we wrześniu 2018 roku w Poznaniu w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie.

Wątroba to wyjątkowo pracowity narząd. Spełnia cztery niezwykle ważne funkcje: detoksykacyjną, metaboliczną, filtracyjną i magazynującą. Choć posiada duże zdolności regeneracyjne, to choroby wątroby są jednymi z najczęstszych schorzeń i stanowią poważny problem społeczny. Większość osób ze schorzeniami wątroby nie jest w ogóle świadoma choroby, aż do zaawansowanego stadium.

Podczas wykładu przedstawiono funkcję wątroby, powiedziano czy można ustrzec się chorób wątroby, zapoznano z podstawowymi badaniami diagnostycznymi oceniającymi stan wątroby oraz prześledzono zaburzenia gospodarki węglowodanowej.



Anna Słonecka-Polok jest absolwentką Oddziału Analityki Medycznej Akademii Medycznej w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Medyczny), specjalistą diagnostyki medycznej i zdrowia publicznego. Uzyskała tytuł dr n. med. w Gdańskiej Akademii Medycznej (obecnie Gdański Uniwersytet Medyczny) na podstawie badań prowadzonych u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym. Od 2003 roku związana zawodowo z Wyższą Szkołą Teologiczno-Humanistyczną w Podkowie Leśnej, w której utworzyła specjalność Promocja Zdrowia. Obecnie pełni funkcję Rektora Uczelni.

środa, 3 października 2018

Otyłość – choroba uleczalna?

Powszechne jest przekonanie, że nadmiar masy ciała jest równoznaczny z obżarstwem i że istnieje prosta metoda na skuteczną normalizację masy ciała o skrótowej nazwie "MŻ", której rozwinięcie "mniej żreć" wyraża pogardliwy stosunek do problemu... Tymczasem otyłość jest zagadnieniem bardziej złożonym i została określona mianem choroby przewlekłej bez tendencji do samoistnego ustępowania. Jest problemem coraz bardziej rozpowszechnionym i dotyczy coraz młodszych osób, pogarszając jakość oraz skracając długość życia. Ma swoje przyczyny, ale z drugiej strony sama jest czynnikiem ryzyka rozwoju innych poważnych schorzeń będących zagrożeniem dla życia, takich jak cukrzyca, nadciśnienie, zaburzenia lipidowe czy nowotwory. Najczęściej proponowane jako skuteczne leczenie diety prowadzą jedynie do krótkotrwałej utraty masy ciała i niebezpiecznego dla zdrowia efektu jojo. Czy więc i jak można zapobiegać rozwojowi otyłości i skutecznie leczyć ją tak, by dało to trwałe efekty zamiast ciągłej frustracji? O kompleksowym podejściu do problemu nadmiernej masy ciała opowie lekarz.

W programie spotkania także konkurs i poczęstunek.

Prelegent: lek. Krzysztof Kubiak
Kiedy: 20 października 2018 r.
Godzina: 18.00
Miejsce: ul. Zeylanda 11, Poznań, poziom +1
Organizator: Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie
Współfinansowanie: ASI Polska
Wstęp bezpłatny

Krzysztof Kubiak – lekarz, specjalista medycyny rodzinnej, zainteresowany całościowym (holistycznym) podejściem do pacjenta, kładącym nacisk na profilaktykę; prowadzi Klub Zdrowia w Bochni; prelegent wykładów o tematyce zdrowotnej.

Nie komplikuj! Żyj świadomie korzystając ze swojej trwałej motywacji – metoda Motivation Factor®

MF to uniwersalne narzędzie rozwoju, wsparcia w procesie zmiany i pracy ze sobą oraz rozwojem osobistym. Metoda powstała w oparciu o znane teoretyczne i empiryczne podstawy psychologii pozytywnej i poznawczej w połączeniu z teoriami motywacji, inteligencji emocjonalnej i społecznej, a także najnowszymi odkryciami z zakresu neuropsychologii człowieka.

Metoda Motivation Factor® umożliwia rozwój osobisty, pomaga zidentyfikować czynniki, które pomagają być zmotywowanym oraz te, których należy unikać, bo zmniejszają motywację i pozbawiają energii. Badania mózgu pokazują, że u podstaw motywacji leżą nasze potrzeby i talenty.

Piramida motywacji pokazuje, że aby osiągnąć trwałą motywację wewnętrzną, mając już swój określony CEL, warto zidentyfikować i przeanalizować czynniki pozbawiające nas energii (przeszkody), jak również zrozumieć znaczenie swoich potrzeb i wziąć odpowiedzialność za ich realizację. Motivation Factor® zwraca uwagę na poznanie i wykorzystywanie swoich talentów oraz kierowanie się w wyborach i celach własną ideą przewodnią.

Po spotkaniu odbędzie się panel dyskusyjny i degustacja.

Prelegent: Amelia Bobowska
Kiedy: 23 października 2018 r., wtorek
Godzina: 19.00
Miejsce: ul. Zeylanda 11 w Poznaniu, poziom +1
Organizator: Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie
Wstęp bezpłatny

Amelia Bobowska – trener, coach, specjalistka zdrowego stylu życia, doradca dietetyczny i masażystka. Rekordzistka świata kobiet i rekordzistka Polski w dużej formacji spadochronowej. Specjalizuje się w warsztatach i coachingu indywidualnym w dziedzinach takich jak: praca z celem, motywacja, rozwój osobisty wg metody Motivation Factor oraz harmonia w życiu. Prowadzi warsztaty dla studentów studiów podyplomowych na SWPS z elementów zdrowego stylu życia. Na co dzień prowadzi również zajęcia fitness, indywidualne treningi sportowe, motywuje do pozytywnej zmiany stylu życia. Więcej na: mojatrenerka.pl

poniedziałek, 1 października 2018

Noc Szkoleń na Zeylanda

Przed nami 7. edycja Nocy Szkoleń. Ideą Nocy Szkoleń jest zwrócenie uwagi na konieczność uczenia się przez całe życie – lifelong learning. Wyedukowany człowiek lepiej radzi sobie w pracy zawodowej i w życiu osobistym. Pomysłodawcą wydarzenia jest Stowarzyszenie Absolwenci na walizkach. W organizację szkoleń zaangażowani są partnerzy z różnych miast, także Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie z Poznania, które oferuje udział w 5. szkoleniach. Przeczytacie o nich poniżej. Zapraszamy do uczestnictwa!

Kiedy: 15-19 października 2018 r.
Miejsce: Poznań, ul. Zeylanda 11, poziom -1.
Godzina: patrz niżej
Wstęp bezpłatny

Konieczna rezerwacja miejsca (należy wejść w link Zapisy). Ilość miejsc ograniczona.

Informacje: agata.spzsz@gmail.com

wtorek, 25 września 2018

Czy kobiety w ciąży powinny używać suplementu jodu?

Jod jest pierwiastkiem, którego niedobór jest powszechny na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że około 35 procent ludzi na świecie spożywa niedostateczną ilość jodu. Szacuje się również, że około 3 miliardy osób na świecie ma niedobór jodu. Niedobór ten dotyka około 300 milionów dzieci. Skutkuje to powiększeniem się tarczycy, czyli powstaniem wola. Jeszcze do początku lat 1990-tych w Polsce wole było bardzo rozpowszechnione i dotykało około 40 do prawie 60 procent społeczeństwa (częstość występowania była wyższa na terenach wschodnich niż na zachodzie kraju). Wole występowało również u około 80 procent kobiet w ciąży.

W roku 1991 na Uniwersytecie Jagiellońskim zawiązany został The Polish Council for Control of Iodine Deficiency Disorders (międzynarodowa organizacja skupiająca się na profilaktyce niedoboru jodu – przyp.autora), którego celem było monitorowanie występowania wola i powzięcie kroków prowadzących do usunięcia problemu, jakim był niedobór jodu w diecie. W roku 1997 sól została wzbogacona w jod w ilości 30±10 mg jodu potasu, a ponadto do mleka modyfikowanego rozpoczęto dodawać 0.10 – 0.15 mg/L jodu potasu.

Najnowsze dane odnośnie występowania wola w Polsce wykazały, że występowanie wola radykalnie się obniżyło wśród wszystkich grup wiekowych. Dla przykładu, wśród dzieci zmniejszyło się z około 30 do 3.2 procent. Chociaż częstość występowania wola wśród kobiet w ciąży również się radykalnie obniżyła, wole jest ciągle problemem wśród około 19 procent kobiet ciężarnych (przed dodaniem jodu do soli było to około 80 procent). Z tego względu w Polsce zaleca się kobietom ciężarnym spożywanie suplementu jodu o dawce 150 do 200 µg jodu dziennie. To zalecenie wydaje się być szczególnie istotne dla kobiet, które spożywają mniejszą ilość soli niż typowe spożycie wśród Polaków. Według Prof. Szybińskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, przeciętnie w Polsce spożywa się ponad 11 gramów soli dziennie. Według Światowej Organizacji Zdrowia dzienne spożycie soli nie powinno przekroczyć 5 gramów (odpowiada to jednej płaskiej łyżeczce soli). Zdaniem prof. Szybińskiego, zredukowanie spożywanej ilości soli do tej zalecanej przez Światową Organizację Zdrowia, może doprowadzić do niedoboru, gdyż obniżenie spożycia soli doprowadzi do niższego spożycia jodu.

Według prof. Szybińskiego na rynku polskim istnieją dwa rodzaje wody butelkowej (Ustronianka z jodem i Wysowianka) z zawartością jodu równą około 130 do 150 µg/L. Te źródła jodu mogą mieć znaczący wpływ na całkowite spożycie jodu z wszystkich źródeł. Ze względu na potencjalnie toksyczny efekt spożywania zbyt dużej ilości jodu, osoby korzystające z tych wód, powinny skonsultować spożywanie suplementów jodu ze swoim lekarzem.

Jednym z prostych sposobów oszacowania, czy spożycie jodu i jego poziom w organizmie są wystarczające, jest pomiar ilości jodu w moczu. Według Światowej Organizacji Zdrowia wśród kobiet w ciąży poziom jodu w moczu niższy niż 150 µg/L jest poziomem zaniżonym, natomiast poziom między 150 a 249 stanowi pożądaną normę. Wyższy poziom niż 300 µg/L może spowodować nadczynność tarczycy. Wyniki pewnego badania w Polsce z udziałem 100 kobiet w ciąży wykazały, że środkowy poziom jodu w moczu wynosił 112 µg/L, a tylko około 28 procent badanych miała poziom wyższy niż 150 µg/L.

Roman Pawlak, Ph.D, RD
Associate Professor
East Carolina University
www.drromanpawlak.com