czwartek, 17 sierpnia 2017

Zespół nieszczelnych jelit – czyli o związku odżywiania i mikrobiomu ze zdrowiem lub chorobą

Nagranie wykładu lek. Dawida Bernaciaka pt.: "Zespół nieszczelnych jelit – czyli o związku odżywiania i mikrobiomu ze zdrowiem lub chorobą", który odbył się w maju 2017 roku w Poznaniu w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie.

Obecnie coraz więcej badań naukowych w dziedzinie mikrobiologii oraz medycyny, jak i wiele opracowań i artykułów prestiżowych czasopism porusza temat zdrowia przewodu pokarmowego. W szczególności badany jest związek funkcjonowania jelit z występowaniem licznych chorób, stanowiących narastający problem dzisiejszych społeczeństw. Jak okazuje się, istotną rolę w tym względzie mogą odgrywać także bakterie zasiedlające w olbrzymiej liczbie i różnorodności nasz przewód pokarmowy. Ich rola zdaje się być ważna już w programowaniu zdrowia nowonarodzonego dziecka, sprawności jego układu immunologicznego oraz funkcji metabolicznych. Wzajemne dynamiczne oddziaływanie symbiotycznych mikroorganizmów oraz ludzkiego organizmu utrzymuje się przez całe życie i może mieć decydujący wpływ także na układ nerwowy, a przez to na stan emocjonalny oraz podejmowane przez nas wybory.

W wykładzie usłyszą Państwo m.in.:
  • Jaką rolę odgrywają w tym wszystkim tak powszechnie (nad)używane dzisiaj antybiotyki?
  • Czy to, co spożywamy, może chronić tę równowagę bakteryjną, bądź też z drugiej strony prowadzić do jej zachwiania?
  • Jakie objawy mogą świadczyć o zespole nieszczelnego jelita?
  • W jaki sposób radzić sobie z nieszczelnym jelitem?



poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Depresja – jak ją wykryć i pokonać? Poznaj Dekalog Antydepresyjny

Depresja to nie tylko problem jesienno-zimowy. Często przychodzi lub nasila się wiosną. Dotyka 14 proc. światowej populacji. 

Anna ma 36 lat. Żyje z mężem i dwójką dzieci. Jednak to, czego doświadcza każdego dnia, trudno nazwać życiem. Przez większość czasu jej myśli przepełniają strach i obawy. Nie ma ku temu wyraźnego powodu, mimo to strach jest stale obecny w jej życiu. Często jest spięta, wygląda mizernie, na ciągle przemęczoną. Czasami płacze bez powodu. Uśmiech i radość jej dzieci nie robią na niej wrażenia. Nocami nie może spać. „To straszne. Przerażające. Jestem zrozpaczona. Dłużej już tego nie zniosę — wyznała mi. — Nie mam ochoty nic robić. Nie mogę się do niczego zmobilizować. Nigdzie nie wychodzę. Nie chcę się z nikim spotykać. Ciągle tylko leżę, mimo że nie mogę spać. Nieustannie myślę tylko o swoich problemach. Zbrzydło mi jedzenie. Przez ostatnie tygodnie straciłam pięć kilo. Czasami myślę sobie, że najlepiej byłoby po prostu skończyć z tym koszmarem”.

Anna jest ofiarą depresji — najpowszechniejszego zaburzenia psychicznego. Na całym świcie cierpi na nią około 400 milionów ludzi — 12-14 proc. populacji. Częstymi symptomami depresji są: ponury nastrój, brak zainteresowania przyjemnościami, poczucie winy, niskie poczucie własnej wartości, problemy ze snem, brak apetytu, brak energii, problemy z koncentracją. W najgorszych wypadkach depresja może doprowadzić do samobójstwa. Każdego roku w ten sposób kończy swoje życie około 850 tys. ludzi.

Ten opis może przygnębiać, jednak jeszcze gorsze jest to, że dwie trzecie cierpiących z powodu depresji nie podejmuje leczenia, podczas gdy życie ponad 80 proc. chorych zmienia się na lepsze po przeprowadzeniu stosownej terapii.

sobota, 5 sierpnia 2017

Wegańskie zabajone (zabaglione)

Od jakiegoś czasu robię szejki także na bazie awokado. Wychodzą gładkie, aksamitne i zawsze pyszne. Dziś na drodze kolejnego eksperymentu kulinarnego powstało wegańskie zabajone. Oceńcie sami ten wyjątkowy smak.

Składniki:
1 dojrzałe awokado
1 szklanka napoju sojowego
1 łyżka karobu
1 łyżka kakao (w moim przypadku surowego)
3-4 łyżki syropu klonowego

Wykonanie:
Wszystko miksować w blenderze, aż do uzyskania gładkiej masy. Przełożyć do salaterek.

Porcja dla dwóch osób.

piątek, 4 sierpnia 2017

Rozstrzygnięcie Konkursu 10000 Subskrybcji

Serdecznie dziękujemy Państwu za udział w Konkursie 10000 Subskrybcji. Ogłaszając Konkurs, przeznaczyliśmy nagrody książkowe do rozlosowania wśród Uczestników, którzy udzielą prawidłowych odpowiedzi na wszystkie pytania konkursowe. Okazało się jednak, że formułując pytanie nr 2, gdzie prosiliśmy o wskazanie produktu, w którym znajduje się najwięcej wapnia, nie sprecyzowaliśmy, czy chodzi o sezam łuskany, czy też o sezam niełuskany, który zaczyna dorównywać popularnością swojemu łuskanemu odpowiednikowi (sezam niełuskany ma więcej wapnia niż sezam łuskany, sok pomarańczowy i migdały)*. Nieścisłość ta sprawiła pewną trudność przy wyłanianiu Zwycięzców Konkursu, ponieważ część uczestników wskazywała w odpowiedzi sezam, a część migdały. Rozstrzygając Konkurs zdecydowaliśmy się uznać za poprawne odpowiedzi zarówno "b" jak i "c". Szczęście zatem uśmiechnie się do tych, którzy myśleli dotąd, że sezam łuskany ma więcej wapnia niż migdały. Uczestnicy Konkursu o jego wynikach zostaną powiadomieni e-mailem. Zwycięzcom wysłana zostanie książka "Sięgnij po zdrowie 1" autorstwa Agaty Radosh.



Poniżej przedstawiamy prawidłowe odpowiedzi konkursowe:

piątek, 14 lipca 2017

Chleb gryczany bez drożdży i zakwasu

Pewnego razu zamieściłam na Facebooku zdjęcie chleba gryczanego, upieczonego bez użycia drożdży i zakwasu. Od tamtego czasu coraz więcej osób prosi mnie o przepis na ten chleb. Napisałam go w komentarzach. 

Więc do tej pory było tak, że gdy ktoś prosił o przepis, to przeszukiwałam posty, potem komentarze, następnie kopiowałam, formatowałam itp. Zabierało to trochę cennego czasu. Wczoraj zdecydowałam, że zamieszczę przepis na blogu. Zmobilizował mnie to tego miły SMS od Pauliny, która choruje z powodu tarczycy i piecze chleb z tego przepisu. Przysłała mi w podziękowaniu zdjęcie pięknego chlebka gryczanego, a w treści korespondencji napisała, że odkąd stosuje poleconą dietę bezglutenową, jest stan zdrowia uległ znacznej poprawie. Bardzo nas to cieszy :-) Paulino, życzymy Ci, by z każdym dniem było jeszcze lepiej.

Chleb gryczany bez drożdży i zakwasu

Składniki:
• 500 g kaszy gryczanej niepalonej
• 3 łyżeczki soli
• 700 ml wody

Wykonanie:
Wieczorem kaszę opłucz na sitku, umieść w misce i zalej letnią wodą. Odstaw na noc (minimum 8 godzin). Przez ten czas ziarna napęcznieją, staną się delikatnie lepkie, a na wierzchu może utworzyć się piana.

Rano kaszę przemieszaj i uzupełnij wodę pochłoniętą przez kaszę (dolej tyle, by woda była pół centymetra nad kaszą). Odstaw na ok. 12 godzin.

Wieczorem zmiksuj kaszę z solą w blenderze na pół gładko (jeśli woda wystawała ponad kaszę, odlej wcześniej nadmiar). Przełóż do długiej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw do piekarnika na środkowy poziom na całą noc (nie załączaj go). Przez ten czas ciasto wypełni prawie całą foremkę, a na wierzchu pojawi się zaokrąglony „brzuszek”.

Rano nie przesuwając foremki, ustaw piekarnik na temperaturę 200 stopni C. Piecz około godziny. Na wierzchu pojawi się lekko pęknięta, chrupiąca skórka.

Wyjmij delikatnie foremkę, odklej papier i wystudź na kuchennej kratce. Krój ostrym nożem. Smacznego!

środa, 12 lipca 2017

Relacja z Klubu Zdrowia na temat nieswoistych zapaleń jelit

Na majowym spotkaniu dyskusyjnego Klubu Zdrowia poruszyliśmy ciekawy, ale zarazem trudny temat chorób nieswoistych zapaleń jelit. Do schorzeń tych zaliczamy wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz chorobę Leśniowskiego-Crohna. Choć występują dość rzadko, obserwuje się, że odsetek ich występowania z roku na rok wzrasta. Na dzień dzisiejszy wciąż nie znamy przyczyny ich powstawania, jednak jest wiele przypuszczeń, jak predyspozycje genetyczne, warunki ekonomiczno-środowiskowe, a także styl życia, do którego zaliczamy przede wszystkim sposób odżywiania się.

Przez medycynę akademicką powyższe choroby uznawane są za nieuleczalne. Ponieważ uprzykrzają życie osób na nie cierpiących, a wciąż brakuje edukacji pacjentów odnośnie radzenia sobie z chorobą w codziennym życiu, na spotkaniu poruszyliśmy kwestie żywienia. Odpowiednio dobierając produkty spożywcze można złagodzić objawy choroby, wydłużyć okres remisji lub nawet opóźnić jej występowanie.

Najważniejszym zaleceniem jest dostarczanie odpowiedniej ilości pokarmów bogatych w składniki odżywcze, chroniąc pacjenta przed niedożywieniem. Sposób odżywiania zależny jest od stadium choroby. W fazie zaostrzenia choroby, kiedy występują silne bóle brzucha oraz uciążliwe biegunki, istotne jest, aby odciążać jelita i dostarczać pokarm w postaci półpłynnej. Muszą to być produkty lekkostrawne i z niską zawartością błonnika. Wskazane są przeciery z ugotowanych warzyw. Należy unikać surowych owoców i warzyw, produktów zawierających laktozę, warzyw strączkowych, grubych kasz i ryżu oraz produktów pełnoziarnistych. U pacjentów z niedożywieniem stosuje się żywienie dojelitowe lub pozajelitowe, polegające na dostarczaniu do organizmu specjalistycznych mieszanek, które bezpośrednio są wchłaniane przez organizm. Plusem tego rodzaju żywienia jest także szybsza regeneracja chorych części jelit, bez drażnienia ich pokarmem stałym. W fazie remisji chorym powraca apetyt, ustępują ból i biegunki.

Stan poprawy zależny jest od spożywanego pokarmu. Obecność produktów drażniących przyspiesza powrót objawów. Ponieważ każdy pacjent w inny sposób reaguje na poszczególne produkty spożywcze, nie ma dokładnych wytycznych, czego powinni chorzy unikać. Ważne jest, aby osoba chora obserwowała swój organizm i wykluczała z diety produkty, które jej szkodzą. Zaleca się prowadzenie dzienniczków żywieniowych ułatwiających układanie własnego jadłospisu.

Ogólnie przyjmuje się, aby dieta w schorzeniach jelit była dietą lekkostrawną, zawierającą zdrowe tłuszcze i jak najmniej produktów wysoko przetworzonych. Należy unikać potraw smażonych i długo pieczonych. Najlepiej spożywać potrawy gotowane w wodzie, na parze lub duszone. Cały czas należy pamiętać, aby dieta była bogata w witaminy i składniki mineralne.

Paula Majewska

piątek, 30 czerwca 2017

Konkurs dla Subskrybentów

Zapraszamy Subskrybentów kanału Sięgnij po zdrowie na YouTube do udziału w Konkursie z okazji 10000 subskrypcji.




Regulamin Konkursu
  1. Konkurs organizowany jest z okazji 10000 subskrypcji kanału Sięgnij Po zdrowie na YouTube.
  2. Organizatorem Konkursu jest Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie.
  3. Celem Konkursu jest wyłonienie 10. osób, które udzielą prawidłowych odpowiedzi na 10 Pytań Konkursowych.
  4. Uczestnikami Konkursu są tylko Subskrybenci kanału Sięgnij po zdrowie na YouTube.
  5. Udział w konkursie jest bezpłatny.
  6. Nagrody w Konkursie stanowią książki Agaty Radosh pt.: Sięgnij po zdrowie 1 (jedna dla każdego Zwycięzcy) o łącznej wartości 290 zł.
  7. Postanowienia Regulaminu są wyłączną podstawą prowadzenia Konkursu.
  8. Uczestnicy biorąc udział w Konkursie, potwierdzają tym samym zapoznanie się z postanowieniami Regulaminu oraz wyrażają zgodę na jego treść.
  9. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie.
  10. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za podanie przez Uczestników Konkursu nieprawdziwych danych.
  11. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za problemy wynikające z braku możliwości skontaktowania się ze Zwycięzcami Konkursu.
Zasady Konkursu
  1. Konkurs trwa do północy dnia 31 lipca 2017 roku.
  2. Przed terminem zakończenia Konkursu należy przesłać odpowiedzi na Pytania Konkursowe zamieszczone na końcu filmu. Z przedstawionych opcji "abc", tylko jedna jest prawidłowa.
  3. Zgłoszeniem do Konkursu jest przesłanie odpowiedzi na Pytania Konkursowe na adres: agata.spzsz@gmail.com.
  4. W temacie e-maila należy wpisać: Konkurs 10000 sub!
  5. W treści e-maila należy podać swój nick na kanale YouTube, imię i nazwisko oraz adres wraz z numerem kodu pocztowego, na który zostanie wysłana nagroda.
  6. Rozstrzygnięcie Konkursu nastąpi po 31 lipca 2017 r., a przed 6 sierpnia 2017 r.
  7. Komisja Konkursowa składająca się z członków Zarządu Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie w wyniku losowania wyłoni 10. Zwycięzców Konkursu.
  8. Wyniki Konkursu ogłoszone zostaną na blogu Sięgnij Po Zdrowie (www.siegnijpozdrowie.org) dnia 6 sierpnia 2017 r.
Życzymy miłej zabawy!

czwartek, 29 czerwca 2017

Mięso królicze — jeść, czy nie jeść

W czasie robienia dzisiejszych zakupów, nawiązała się między mną, a sprzedającym ciekawa rozmowa. Problem dotyczył jedzenia mięsa z królika. Powiedziałam, że nie uważam biblijnego podziału zwierząt na "czyste" i "nieczyste" jedynie za przepis ceremonialny, i że zasady diety biblijnej, będące wyrazem troski o zdrowie człowieka, nadal obowiązują. W związku z tym, mięso królicze nie powinno być spożywane przez ludzi. Mój rozmówca słysząc to, odrzekł zaskoczony: "Ale przecież to takie zdrowie mięso!". Nie dowierzał. Chciał poznać powody, dla których Pismo Święte zabrania jedzenia mięsa z królika. Zaczynając więc od anatomii i fizjologii, przedstawiłam fakty dotyczące tej kwestii.

Rynek spożywczy promuje mięso królicze, reklamując, że należy do mięs delikatnych i dietetycznych, więc może konkurować z drobiem i rybami. Pismo Święte jednak nie bez powodu zalicza królika do zwierząt, które Bóg uznał za tzw. nieczyste (nie nadające się do spożycia). Rozwój badań i poznanie fizjologii zwierząt nieczystych przyniosły odpowiedź na pytanie, dlatego królik został wymieniony wśród zwierząt nieczystych (Księga Kapłańska 11,6*) — mięso zwierząt nieczystych niesie zagrożenie zdrowotne.

Królik należy do zwierząt roślinożernych. Jego dieta obfituje we włókno pokarmowe (celulozę). Aby strawić włókno, królik musi zjeść własne odchody — jest zatem koprofagiem w obrębie swojego gatunku. Przyczyną jest brak przedżołądka, w którym u roślinożernych przeżuwaczy odbywa się fermentacja bakteryjna, umożliwiająca strawienie włókna pokarmowego. Z tego powodu u królika istnieje konieczność dwukrotnego trawienia pokarmu, celem zdobycia substancji pofermentacyjnych.

wtorek, 27 czerwca 2017

10000 subskrybentów Sięgnij Po Zdrowie

Nastał moment, na który długo wyczekiwaliśmy. Z ogromną radością pragniemy podzielić się wspaniałą wiadomością: grono osób sięgających po zdrowie znacznie się powiększyło!
Świadczy o tym miedzy innymi zasubskrybowanie naszego kanał na YouTube przez ponad 10 tys. Internautów! Z tej okazji już wkrótce ogłosimy konkurs dla subskrybentów. Tymczasem zapraszamy do oceny naszej dotychczasowej działalności. Piszcie! Dla Was chcemy się rozwijać :-). 

sobota, 24 czerwca 2017

Mam pytanie...

Jak Pani uważa, czy warto całkowicie wyeliminować z diety mięso, czy wystarczy je tylko ograniczyć?

Trudno na to pytanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Do diety należy zawsze podchodzić indywidualnie, uwzględniając aktualny stan zdrowia, potrzeby organizmu, jak również świadomość żywieniową. Jednym rezygnacja z mięsa będzie służyć, innym może zaszkodzić. Wielu rezygnuje z mięsa, objadając się białym chlebem i słodyczami, a przecież nie na tym polega dieta wegetariańska.

Korzyści z zaprzestania spożywania mięsa jest wiele. Badania naukowe dowodzą, że osoby wybierające wegetariański styl życia żyją dłużej niż osoby spożywające mięso. Również w mniejszym stopniu narażone są na choroby układu krążenia, cukrzycę, otyłość, reumatoidalne zapalenie stawów czy niektóre nowotwory. Zgodnie z piramidą żywieniową IŻŻ zdrowe odżywianie oparte jest o produkty roślinne. Zatem z pewnością należy ograniczać mięso (szczególnie czerwone i przetworzone). Dieta powinna bazować na produktach nierafinowanych, spożywanych w jak najbardziej naturalnym stanie – warzywach, owocach, pełnych zbożach, roślinach strączkowych, nasionach i orzechach.

Uważam, że ważniejsze od zaprzestania spożywania mięsa są rezygnacja z palenia papierosów, spożywania alkoholu, picia kawy, czarnej herbaty, napojów słodzonych, picie odpowiedniej ilości wody, uprawianie aktywności fizycznej, wysypianie się, korzystanie z czystego powietrza, słońca, kontrola stresu, dbanie o dobre relacje z ludźmi oraz to w jaki sposób spożywamy posiłek (3 posiłki dziennie, dokładnie gryźć, nie jeść w pośpiechu, nie popijać w czasie jedzenia, nie przejadać się, nie podjadać, spożywać obfite śniadanie, kolację jeść lekką i nie za późno). Jeśli ktoś chce spożywać mięso, zachęcam, by wybierał mięso białe z ekologicznych hodowli i spożywał je najwyżej dwa razy w tygodniu w towarzystwie surówek. Polecam mój artykuł na ten temat: http://blog.siegnijpozdrowie.org/2017/04/o-fleksitarianskim-stylu-odzywiania-sie.html

Agata Radosh
promotor zdrowia, doradca żywieniowy
www.siegnijpozdrowie.org

czwartek, 22 czerwca 2017

Ukryte infekcje i zabójczy stres. Gdy stajesz się swoim wrogiem (3)

Istnieje silny związek między infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi a autoagresją. Wywołać infekcję lub spowodować jej nawrót może stres, który w połączeniu ze stanem zapalnym tworzy efekt błędnego koła.

Naukowcy od dawna podejrzewali, że zakażenia wirusowe, bakteryjne i inne odgrywają ważną rolę w powstawaniu chorób autoimmunologicznych. Według jednej z teorii wirusy, pozostając w organizmie w formie utajonej, są w stanie spowodować zmiany w komórkach ludzkiego organizmu, nadać im cechy antygenów i w ten sposób wywołać reakcję autoimmunologiczną.

Opryszczka i wirus Epsteina-Barr

Powyższą zasadę zwykle stosuje się w odniesieniu do wirusów opryszczki. Rodzina tych wirusów liczy wielu członków, jednak w kontekście chorób z autoagresji najczęściej wspomina się wirus opryszczki pospolitej (typ 1 i 2) oraz Epsteina-Barr (EBV). Ten pierwszy objawia się opryszczką warg lub narządów płciowych, drugi powoduje mononukleozę.

Aż 90 proc. mieszkańców USA wytwarza przeciwciała zwalczające jeden lub oba typy wirusa opryszczki. Jeszcze więcej – bo 95 proc. mieszkańców USA wytwarza przeciwciała zwalczające wirusa Epsteina-Barr, co oznacza, że musieli się z nim zetknąć. Nie wszyscy o tym wiedzą, bo choroba, którą wywołuje, może przebiegać bezobjawowo. Bez względu na to, czy chorowali, czy nie, wirus pozostaje w organizmie, natomiast przebyta mononukleoza (objawowa) podwaja ryzyko choroby z autoagresji. „Wirus Epsteina-Barr powiązano z licznymi schorzeniami autoagresywnymi – pisze w swej książce pt. Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne dr Amy Myers – m.in. stwardnieniem rozsianym, toczniem, zespołem chronicznego zmęczenia, fibromialgią, zapaleniem tarczycy Hashimoto, zespołem Sjögrena i chorobą Gravesa-Basedowa”. Szczególnie wysoka jest współzależność z dwiema pierwszymi chorobami. Jak wyjaśnia, „nie chodzi wyłącznie o to, że cierpiący na choroby autoagresywne są bardziej podatni na atak wirusa, ale też o fakt, że ich obciążenie wirusowe jest wyższe niż u osób zdrowych”. Jest to związane z większą aktywnością wirusa i większą liczbą jego kopii we krwi pacjenta. Niedawno wykazano, że pacjenci chorujący na toczeń mają od 15 do 40 razy wyższe obciążenie wirusowe od osób niecierpiących na chorobę z autoagresji.

Borelioza

czwartek, 15 czerwca 2017

Czym jest stres oksydacyjny i dlaczego jest niebezpieczny

Stres oksydacyjny to stan, który może prowadzić do rozwoju wielu poważnych chorób, w tym nowotworów. Na stres oksydacyjny narażone są m.in. osoby, które żyją w stresie lub źle się odżywiają. Z wykładu dowiesz się także, jaka dieta nasila stres oksydacyjny. Koniecznie obejrzyj!