wtorek, 25 września 2018

Czy kobiety w ciąży powinny używać suplementu jodu?

Jod jest pierwiastkiem, którego niedobór jest powszechny na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że około 35 procent ludzi na świecie spożywa niedostateczną ilość jodu. Szacuje się również, że około 3 miliardy osób na świecie ma niedobór jodu. Niedobór ten dotyka około 300 milionów dzieci. Skutkuje to powiększeniem się tarczycy, czyli powstaniem wola. Jeszcze do początku lat 1990-tych w Polsce wole było bardzo rozpowszechnione i dotykało około 40 do prawie 60 procent społeczeństwa (częstość występowania była wyższa na terenach wschodnich niż na zachodzie kraju). Wole występowało również u około 80 procent kobiet w ciąży.

W roku 1991 na Uniwersytecie Jagiellońskim zawiązany został The Polish Council for Control of Iodine Deficiency Disorders (międzynarodowa organizacja skupiająca się na profilaktyce niedoboru jodu – przyp.autora), którego celem było monitorowanie występowania wola i powzięcie kroków prowadzących do usunięcia problemu, jakim był niedobór jodu w diecie. W roku 1997 sól została wzbogacona w jod w ilości 30±10 mg jodu potasu, a ponadto do mleka modyfikowanego rozpoczęto dodawać 0.10 – 0.15 mg/L jodu potasu.

Najnowsze dane odnośnie występowania wola w Polsce wykazały, że występowanie wola radykalnie się obniżyło wśród wszystkich grup wiekowych. Dla przykładu, wśród dzieci zmniejszyło się z około 30 do 3.2 procent. Chociaż częstość występowania wola wśród kobiet w ciąży również się radykalnie obniżyła, wole jest ciągle problemem wśród około 19 procent kobiet ciężarnych (przed dodaniem jodu do soli było to około 80 procent). Z tego względu w Polsce zaleca się kobietom ciężarnym spożywanie suplementu jodu o dawce 150 do 200 µg jodu dziennie. To zalecenie wydaje się być szczególnie istotne dla kobiet, które spożywają mniejszą ilość soli niż typowe spożycie wśród Polaków. Według Prof. Szybińskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, przeciętnie w Polsce spożywa się ponad 11 gramów soli dziennie. Według Światowej Organizacji Zdrowia dzienne spożycie soli nie powinno przekroczyć 5 gramów (odpowiada to jednej płaskiej łyżeczce soli). Zdaniem prof. Szybińskiego, zredukowanie spożywanej ilości soli do tej zalecanej przez Światową Organizację Zdrowia, może doprowadzić do niedoboru, gdyż obniżenie spożycia soli doprowadzi do niższego spożycia jodu.

Według prof. Szybińskiego na rynku polskim istnieją dwa rodzaje wody butelkowej (Ustronianka z jodem i Wysowianka) z zawartością jodu równą około 130 do 150 µg/L. Te źródła jodu mogą mieć znaczący wpływ na całkowite spożycie jodu z wszystkich źródeł. Ze względu na potencjalnie toksyczny efekt spożywania zbyt dużej ilości jodu, osoby korzystające z tych wód, powinny skonsultować spożywanie suplementów jodu ze swoim lekarzem.

Jednym z prostych sposobów oszacowania, czy spożycie jodu i jego poziom w organizmie są wystarczające, jest pomiar ilości jodu w moczu. Według Światowej Organizacji Zdrowia wśród kobiet w ciąży poziom jodu w moczu niższy niż 150 µg/L jest poziomem zaniżonym, natomiast poziom między 150 a 249 stanowi pożądaną normę. Wyższy poziom niż 300 µg/L może spowodować nadczynność tarczycy. Wyniki pewnego badania w Polsce z udziałem 100 kobiet w ciąży wykazały, że środkowy poziom jodu w moczu wynosił 112 µg/L, a tylko około 28 procent badanych miała poziom wyższy niż 150 µg/L.

Roman Pawlak, Ph.D, RD
Associate Professor
East Carolina University
www.drromanpawlak.com

poniedziałek, 24 września 2018

Najnowsze zalecenia dotyczące diety w cukrzycy

Nie tak dawno wysłuchałam wywiadu z prof. dr. hab. med. Tomaszem Klupą z Katedry i Kliniki Chorób Metabolicznych, UJ CM w Krakowie, zarejestrowanego podczas XIX Zjazdu Naukowego Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (2018). Ponieważ prof. Klupa bardzo konkretnie i zwięźle zwrócił uwagę na pewne ważne kwestie, powzięłam decyzję, o przedstawieniu ich na naszym blogu.

Zalecenia dotyczące zdrowej diety ulegają w ostatnim czasie pewnej ewolucji, ale jest jeden element stały – w zaleceniach podkreśla się od lat znaczenie zwiększonej podaży błonnika w diecie. Wskazówki te dotyczą osób otyłych, osób z nadwagą, osób z cukrzycą, jak i osób, które chcą zapobiec u siebie rozwojowi chorób cywilizacyjnych. Niestety nie zawsze klasyczne zwiększenie podaży błonnika w diecie jest proste. Często osoby zainteresowane nie są przyzwyczajone do tego, by spożywać większe ilości warzyw. Podaż ta musi być stopniowo zwiększana, inaczej pacjenci takiej diety nie zaakceptują.

  • Jak więc zwiększyć podaż błonnika bez dramatycznej rewolucji, jeżeli chodzi o przyzwyczajenia żywieniowe pacjenta?

Jedną z frakcji błonnika pokarmowego jest tak zwana skrobia oporna. Jest to frakcja skrobi, która poddana obróbce termicznej, nie wchłania się z przewodu pokarmowego. Jeżeli nie wchłania się z przewodu pokarmowego, to nie niesie z sobą kalorii i nie podnosi glikemii. Co więcej – pozostawiając w jelicie, odżywia te frakcje bakterii jelita grubego, które są dla nas korzystne, które poprawiają naszą insulinowrażliwość.

  • Jak zwiększyć spożycie skrobi opornej?

Generalnie ważne jest, by w przypadku większości węglowodanów jakie spożywamy na ciepło, po ich ugotowaniu, schłodzić je. Powinniśmy tak czynić w przypadku ziemniaków, ryżu, kasz, makaronów. Czyli gotujemy, a następnie schładzamy. Dalsze postępowanie można już zostawić wyborowi pacjenta. Ziemniaki po ugotowaniu i ostudzeniu można pokroić i spożyć w postaci sałatki ziemniaczanej. Ryż można ponownie odgrzać. W przypadku kaszy czy makaronu można je poporcjować i również ponownie odgrzewać. Ponowne odgrzanie nie likwiduje już frakcji skrobi opornej – ona cały czas będzie tą frakcją niewchłanialną, zwiększając tym samym podaż błonnika.

Głównym źródłem węglowodanów dla pacjentów jest pieczywo. I tutaj też możemy sprytnie zwiększyć podaż skrobi opornej, spożywając pieczywo lekko czerstwe. Ważne jest tylko to, żeby wybierać pieczywo zdrowe, czyli takie pieczywo, które jest prawdziwym pieczywem, a nie pieczywem wzbogaconym o dodatki, które mają zwiększyć trwałość takiego pieczywa, które mają spowodować, że ono będzie wolniej czerstwieć, poprawiać jego walory smakowe. Dobre pieczywo powinna składać się z pierwotnych składników, czyli wody, soli, drożdży, mąki, zakwasu. Takie pieczywo, najlepiej żytnie, jedno czy dwu dniowe zawierać będzie znacznie więcej skrobi opornej niż na przykład świeże pieczywo pszenne, a szczególnie pieczywo wzbogacone o takie dodatki jak mączka ziemniaczana czy gluten.

To są metody – jak mówi prof. Klupa – na to, by w sposób, który nie spowoduje rewolucji w zwyczajach żywieniowych pacjenta, zwiększyć podaż błonnika pokarmowego, a tym samym poprawić bilans energetyczny i kontrolę glikemii poposiłkowej. To są zarazem nowoczesne zalecenia dotyczące diety w cukrzycy.

opr. AR.

sobota, 22 września 2018

Szczęście a zdrowie – czy ludzie szczęśliwi cieszą się lepszym zdrowiem. Relacja ze spotkania

W miniony wtorek w naszym stowarzyszeniu odbył się wykład mgr. Tomasza Zarębskiego – filozofa, psychoterapeuty, trenera biznesu i publicysty, absolwenta IF WNS UAM, który pod kierunkiem prof. UAM dr. hab. Macieja Błaszaka przygotowuje rozprawę doktorską pt. Umysł uzależniony. A wykład poruszał zagadnienie szczęścia i zdrowia.

Jak dowodzą badania z neurobiologii społecznej, komunikacja elektroniczna (e-maile, sms-y, portale społecznościowe) nigdy nie zaspokoi głęboko w nas zakorzenionej i na wskroś ludzkiej potrzeby bezpośredniej interakcji z drugim człowiekiem. Jesteśmy stworzeni do relacji twarzą w twarz. Tylko takie relacje mogą uczynić nas zdrowszymi, szczęśliwszymi i mądrzejszymi.

Susan Pinker w książce pt.: "Efekt wioski. Jak kontakty twarzą w twarz mogą uczynić nas zdrowszymi, szczęśliwszymi i mądrzejszymi" napisała, że bezpośrednie kontakty między ludźmi mają tak wielkie znaczenie ponieważ m.in.:
  • najniższy poziom demencji występuje u tych, którzy mają rozbudowane sieci kontaktów społecznych;
  • uścisk albo poklepanie po plecach łagodzi fizjologiczną reakcję na stres, co w efekcie wspomaga organizm w walce z infekcjami;
  • wśród kobiet chorych na raka piersi te z dużymi sieciami relacji społecznych mają czterokrotnie większą szansę na dłuższe życie od tych, których sieci są słabe;
  • kontakt społeczny już na początku życia pomaga w późniejszych zmaganiach ze stresem;
  • ci, który regularnie spotykają się z przyjaciółmi, żyją średnio piętnaście lat dłużej niż "samotnicy"!
Czyż to mało zachęcające argumenty, by dążyć do relacji twarzą w twarz? Zapraszamy do poznania nas bezpośrednio! Najbliższy wykład już 29 września!

środa, 5 września 2018

Szczęście a zdrowie – czy ludzie szczęśliwi cieszą się lepszym zdrowiem

Dla większości z nas wydaje się oczywiste, że ludzie zdrowi są zazwyczaj również szczęśliwi. W końcu brak cierpienia wynikającego z chorób, zwłaszcza tych przewlekłych, stanowi istotną przesłankę do tego, aby czuć się szczęśliwym. Podczas wykładu, na który zapraszamy, prelegent chciałby wszakże zadać pytanie odwrotne, mianowicie: czy ludzie, którzy czują się szczęśliwi, są (zazwyczaj) zdrowsi? Innymi słowy, czy istnieje związek pomiędzy sferą psychiczną i emocjonalną człowieka, a jego zdrowiem somatycznym. Nasz gość podpowie też, jak uczynić swoje życie zdrowszym i dłuższym.

Po spotkaniu odbędzie się panel dyskusyjny i degustacja.

Prelegent: Tomasz Zarębski
Kiedy: 18 września 2018 r., wtorek
Godzina: 18.30
Miejsce: ul. Zeylanda 11 w Poznaniu, poziom +1
Organizator: 
Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie
Wstęp bezpłatny

Tomasz Zarębski (ur. 1977) – filozof, psychoterapeuta, trener biznesu i publicysta, absolwent IF WNS UAM. Pod kierunkiem prof. UAM dr hab. Macieja Błaszaka przygotowuje rozprawę doktorską pt. Umysł uzależniony. Przyczynek do filozofii psychopatologii. Publikował w Poznańskich Studiach z Filozofii Humanistyki, Czasie kultury, Res Publice Nowej, Zeszytach Artystycznych UAP. Jego naukowe zainteresowania obejmują filozoficzne i teoretyczne podstawy psychopatologii, filozofię umysłu oraz kognitywistykę. Jest pasjonatem literatury pięknej - przepada m.in. za prozą Mirona Białoszewskiego, Thomasa Bernharda i Milana Kundery. Od czasów licealnych, gdy amatorsko śpiewał w kameralnym zespole chóralnym, fascynuje się muzyką dawną. Od ponad 30 lat zapamiętale kibicuje piłkarzom Realu Madryt.

Co ci leży na wątrobie

Wątroba to wyjątkowo pracowity narząd. Spełnia cztery niezwykle ważne funkcje: detoksykacyjną, metaboliczną, filtracyjną i magazynującą. Choć posiada duże zdolności regeneracyjne, to choroby wątroby są jednymi z najczęstszych schorzeń i stanowią poważny problem społeczny. Większość osób ze schorzeniami wątroby nie jest w ogóle świadoma choroby, aż do zaawansowanego stadium.

Podczas wykładu przedstawimy funkcję wątroby, powiemy czy można ustrzec się chorób wątroby, zapoznamy z podstawowymi badaniami diagnostycznymi oceniającymi stan wątroby oraz prześledzimy zaburzenia gospodarki węglowodanowej.

Po wykładzie odbędzie się konkurs i poczęstunek.

Prelegent: dr n. med. Anna Słonecka-Polok
Kiedy: 29 września 2018 r., sobota
Godzina: 18.00
Miejsce: ul. Zeylanda 11 w Poznaniu, poziom +1
Organizator: Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - Sięgnij Po Zdrowie
Współfinansowanie: ASI Polska
Wstęp bezpłatny

Anna Słonecka-Polok jest absolwentką Oddziału Analityki Medycznej Akademii Medycznej w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Medyczny), specjalistą diagnostyki medycznej i zdrowia publicznego. Uzyskała tytuł dr n. med. w Gdańskiej Akademii Medycznej (obecnie Gdański Uniwersytet Medyczny) na podstawie badań prowadzonych u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym. Od 2003 roku związana zawodowo z Wyższą Szkołą Teologiczno-Humanistyczną w Podkowie Leśnej, w której utworzyła specjalność Promocja Zdrowia. Obecnie pełni funkcję Rektora Uczelni.