niedziela, 20 listopada 2016

Nie wszystkie desery muszą tuczyć

Czy jedząc słodycze, musimy mieć poczucie winy z powodu nadmiaru spożywanych kalorii i cukru? Wbrew pozorom – nie! Możemy przygotować desery, które zaspokoją nasze kubki smakowe, a jednocześnie dostarczą organizmowi wartościowych składników odżywczych. Wystarczy odrobina umiejętności kulinarnych i trochę fantazji.

Niemal każdy z nas ma potrzebę sięgnięcia po coś słodkiego. Jest ona obecna od wieku niemowlęcego, gdy dziecko zaznaje poczucia bezpieczeństwa przy słodkim mleku mamy.

- Dzieci możemy zaczarować słodyczami. Gdy taki maluch dostanie kolorowy napój, zyskujemy jego wdzięczność. Skłonność do rzeczy słodkich ma w sobie coś z uzależnienia. Gdyby ktoś zażył lek podawany narkomanom, przestałby czuć przyjemność, na przykład po zjedzeniu czekolady, bo słodycze działają na obszary przyjemności w mózgu – tłumaczyła Beata Głowacka, prelegentka Klubu Zdrowia w Chrzanowie.

Problem w tym, że ta przyjemność przekłada się na spożywanie ponad 40 kilogramów cukru rocznie na osobę! To prawie pięć razy więcej niż zaleca Światowa Organizacja Zdrowia. Narażamy się tym na liczne konsekwencje, jak wzrost poziomu cholesterolu, niszczenie zębów, zakłócona równowaga chemiczna i hormonalna organizmu. Taki styl życia sprzyja rozwojowi wielu chorób (w tym nowotworów). Nie musimy jednak całkiem rezygnować ze słodyczy. Wystarczy przestawić się na te robione własnoręcznie z produktów, które dostarczą nam witamin i innych składników odżywczych.

piątek, 18 listopada 2016

Witamina B12 a atopowe zapalenie skóry i inne dermatozy

Autorzy: 
dr Roman Pawlak (East Carolina University)
mgr Agata Radosh (www.siegnijpozdrowie.org)

Atopowe zapalenie skóry to – jak wskazuje nazwa – choroba skóry, na którą nie ma obecnie lekarstwa prowadzącego do całkowitego wyleczenia. Choroba ta nazywana jest również wypryskiem atopowym, świerzbicą, alergicznym zapaleniem skóry lub egzemą. Jej symptomy to między innymi dokuczliwe swędzenie, zaczerwienienie, suchość i łuszczenie się skóry, a także skłonność do zapaleń bakteryjnych. Szacuje się, że schorzenie to dotyka aż 20% dzieci i 3% osób dorosłych1. Według Fundacji Alabaster, w Polsce co piąte dziecko i co pięćdziesiąta osoba dorosła dotknięte są tym problemem2. Według tej samej organizacji, częstotliwość występowania atopowego zapalenia skóry w Polsce wzrosła z 6.1% w roku 2000 do 11% w roku 2009.

Dwa badania, jedno przeprowadzone na dzieciach a drugie na osobach dorosłych, wskazują na efektywne działanie witaminy B12 dodanej do maści (kremu, balsamu) jako środka łagodzącego symptomy tego schorzenia. W pierwszym z nich 49 osób dorosłych (kobiet i mężczyzn) między 18 a 70 rokiem życia przez 8 tygodni smarowało jedną stronę ciała maścią zawierającą witaminę B12, a drugą stronę smarowano maścią z substancją obojętną (placebo)3. Osoby te nie były świadome, która maść zawierała dodatek witaminy B12. Zmiany symptomów oceniane były przez samych pacjentów w specjalnie przygotowanej ankiecie. Średni wynik dotkliwości symptomów po stronie ciała, którą smarowano maścią z witaminą B12, obniżył się o około 55 jednostek. Wynik obliczono biorąc pod uwagę objawy, takie jak suchość, swędzenie, zliszajowacenie czy rumienistość skóry. Efektywność maści określono jako „dobrą” lub „bardzo dobrą”. Stan skóry pacjentów ulegał poprawie odpowiednio do długości stosowania maści. Według autorów badania: „Wyniki te dokumentują istotną wyższość maści z witaminy B12 w porównaniu z placebo w odniesieniu do zmniejszenia stopnia i nasilenia atopowego zapalenia skóry. Ponadto maść była bardzo dobrze tolerowana, a jej użycie powiązane jest z bardzo niskim ryzykiem powikłań”.