sobota, 29 marca 2014

Bezpieczne e-papierosy? Czyli o czym się nie mówi...

Lanserski, bezpieczny, nie uzależnia, nie szkodzi innym. Z debaty naukowo-społecznej wyłania się jednak inny obraz, a aktualny pozostaje tylko przymiotnik lanserski. Choć e-papierosy* opatentowano już w latach 60. ub. wieku, moda na nie trwa od kilku lat. Sięgnęło już po nie ponad 300 tys. Polaków i co miesiąc liczba ta wzrasta o kilkanaście tysięcy.

Gdy na początku tego roku polscy naukowcy po raz pierwszy przedstawiali szerokiej opinii publicznej dane naukowe na temat wpływu e-palenia na ludzkie zdrowie, wydawało się, że nareszcie mamy dobrą alternatywę dla tradycyjnych papierosów. Profesor Andrzej Sobczak z Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej Wydziału Farmaceutycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz Zakładu Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu przekonywał na konferencji prasowej, że e-papieros jest zdrowszy, ponieważ nie zawiera substancji rakotwórczych jak benzen, toluen czy wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Znikać ma też problem biernego palenia, gdyż jak wykazali współpracownicy badacza – ilość nikotyny w powietrzu w bezpośrednim sąsiedztwie e-palacza jest 10 razy mniejsza niż w towarzystwie tradycyjnych palaczy. Badania sfinansował... właściciel dużej międzynarodowej sieci handlowej zajmującej się sprzedażą e-papierosów. Warto wiedzieć, że na świecie toczy się dyskusja dotycząca legalizacji e-palenia oraz jego wpływu na zdrowie. W niektórych krajach sprzedaż e-papierosów jest zabroniona, w innych są traktowane wręcz jako wyrób farmaceutyczny. Czy zatem e-papieros to rozwiązanie dla problemu palenia, czy może raczej jego spiętrzenie?

środa, 26 marca 2014

Jesteśmy zwierzętami – wywiad z profesorem Andrzejem Elżanowskim

Prof. Andrzej Elżanowski. Fot. Robert Gardziński
We wrześniu opublikowaliśmy felieton Andrzeja Sicińskiego na temat uchwalenia zakazu uboju rytualnego. Dziś powracamy do klimatu etyki traktowania zwierząt i prezentujemy wywiad z profesorem Andrzejem Elżanowskim – zoologiem, paleontologiem, etykiem, obrońcą praw zwierząt, długoletnim wegetarianinem. Prof. Elżanowski jest pracownik Muzeum i Instytutu Polskiej Akademii Nauk, członkiem ZG Polskiego Towarzystwa Etycznego, autorem kilkudziesięciu prac naukowych, również na temat traktowania zwierząt, przeciwnikiem rządowego projektu ustawy dopuszczającego ubój rytualny w polskich rzeźniach.

Marcin Kowalski: Zacznijmy od końca śmierć w ubojni.

Prof. Andrzej Elżanowski: Masowo hodujemy, masowo musimy unicestwiać. Za mojego dzieciństwa zwierzęta były  wymyśliłem kiedyś takie pojęcie - podmiotami użytkowymi. Mieliśmy z nimi jakiś kontakt. Krowy pasły się na łąkach, wieczorem gnało się je do obory. Wystarczyło pojechać na wieś, żeby dotknąć kury, świni, kaczki. Naocznie się przekonać, że czują, mają swoją wrażliwość. Kameralny chów i kameralna śmierć na jednym podwórzu. Wszystko zmieniła masowa produkcja wymyślona przez Amerykanów. Stany Zjednoczone są odpowiedzialne za urzeczowienie i odpodmiotowienie zwierząt, za taśmowe zabijanie.

A ściślej mówiąc Celia Steele, gospodyni z Delaware, której w 1923 roku  przez przypadek dostawca kurczaków zamiast zamówionych pięciu sztuk przywiózł pięćset. Stłoczyła je w jakiejś szopie i karmiła paszą, aż urosły do zabicia. Jako pierwsza na świecie rozwinęła hodowlę do 250 tys. ptaków.

wtorek, 25 marca 2014

Wegetarianie mają zdrowsze serca

Choć trudno wyobrazić sobie przeciętny polski jadłospis bez schabowego, to współczesne badania naukowe dowodzą, że ograniczenie mięsa w diecie, a najlepiej zrezygnowanie z niego całkowicie, może pozytywnie wpłynąć na zdrowie w każdym wieku.

Korzystny wpływ diety wegetariańskiej na profilaktykę chorób serca został zauważony przez liczne organizacje zajmujące się żywieniem. Produkty z pełnego ziarna, owoce, warzywa, rośliny strączkowe i orzechy  nie tylko wyraźnie redukują prawdopodobieństwo rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego, lecz są też sposobem na ich zatrzymanie, a nawet cofnięcie.

Leczenie bez leków

Dr Ornish prowadził badanie z udziałem 28 osób (w wieku 35-75 lat) z chorobą wieńcową potwierdzoną w angiografii. Zalecił im niskotłuszczową dietę wegetariańską, kontrolę stresu i codzienne ćwiczenia fizyczne. Efektem tych działań była redukcja zmian miażdżycowych – złogi cholesterolowe w tętnicach wieńcowych zmniejszyły się z 40 do 37,8% po zaledwie jednym roku leczenia. U osób mających ponad 50-procentowe zwężenie tętnic, nastąpiła poprawa średnio z 61,1 do 55,8%. Co najważniejsze: regresja zmian miażdżycowych nastąpiła bez stosowania leków obniżających cholesterol! U badanych, którzy nie wprowadzili żadnych zmian w swoim stylu życia, zwężenie tętnic wieńcowych zwiększyło się średnio z 42,7 do 46,1% u pacjentów z początkowo mniejszymi niż 50-procentowe zwężenia, a u pacjentów, którzy mieli ponad 50-procentowe zwężenie tętnic, wzrosło ono średnio z 61,7 do 64,4%.

niedziela, 23 marca 2014

Dobre, lepsze, najlepsze!

Zachęcamy do przeczytania poniższego artykułu, w którym autor zapoznaje nas z parą schorowanych Amerykanów. Jack i Judy mają nadwagę i cukrzycę, a w dodatku prowadzą siedzący tryb życia. Ponieważ ich dieta przesycona jest cholesterolem, lekarze przestrzegają ich przed miażdżycą naczyń, tym bardziej, że w ich rodzinie jest wiele przypadków chorób układu krążenia.

Chcąc ratować swoje zdrowie postanawiają zmienić dietę. Zaczynają od ograniczenia mięsa i żywności rafinowanej. Włączają do diety owoce, warzywa, orzechy, rośliny strączkowe i pełne zboża. Ich stan zdrowia skłania ich jednak do podjęcia kolejnego wyzwania...

Ostatecznie Jack i Judy odkrywają najskuteczniejsze narzędzie uzyskania optymalnego zdrowia.

Macie się ochotę pohandryczyć? To zamieśćcie na swoim ulubionym portalu społecznościowym wpis: uważam, że najlepszą dietą jest... — i tu określcie, jak się odżywiacie. A potem wygodnie usiądźcie i obserwujcie, jak znajomi, przyjaciele i rodzina będą wam perswadować, że jesteście w wielkim błędzie.

piątek, 21 marca 2014

Woda – tego potrzebujesz!

Ciąg dalszy historii Jacka...

Dietetyk Janek przeszedł do drugiego zalecenia: Chcę zwrócić ci uwagę na podstawowe zasady, które jako wegetarianin (od łac. vegetus - znaczy zdrowy, świeży, pełen życia) - myślę - powinieneś przestrzegać. Znajdziesz je również w książce, którą ode mnie otrzymałeś. W myśl słów "bez wody nie ma życia", dobrze zrobisz postanawiając dostatecznie nawadniać swój organizm, dlatego po przebudzeniu wypijaj dwie szklanki niegazowanej wody, a kolejne pomiędzy głównymi posiłkami. Nie pij płynów do posiłku, chyba, że niewielką ilość. By wyjść naprzeciw tej zasadzie, możesz przygotować trzy półlitrowe butelki, najlepiej szklane, napełnić je wieczorem wodą i przygotować na kolejny dzień. W upalne dni należy pić znacznie więcej wody. Jak myślisz Jacku, dlaczego picie wody jest takie ważne? Zastanów się, dlaczego nie zalecam ci picia Sprite, Coli czy Fanty.

cdn.
cz. VI.
www.siegnijpozdrowie.org

poniedziałek, 17 marca 2014

Zdrowy maluch. Poradnik żywieniowy dla rodziców.

Na mojej podręcznej półce przy ścianie leży stos książek, które chciałabym w najbliższym czasie przeczytać. Książek przybywa, a czasu niestety nie. Jednak dziś sięgam po jedną z nich, którą w ostatnich tygodniach często podczytywałam. Wdzięczna za pomysł jej napisania i wydania, zachęcam dziś wegetariańskich rodziców do nabycia i korzystania, bo naprawdę warto.

Zacznę od tego, że kiedy w 1994 roku urodził się nasz pierwszy syn, nie można było jeszcze kupić w księgarniach książki, która krok po kroku prowadziłaby młodą wegetariańską matkę przez kolejne miesiące macierzyństwa w temacie roślinnego sposobu odżywiania. Moim wsparciem (oprócz tłumaczonej literatury angielskojęzycznej) były głównie przyjaciółki mające nieco starsze dzieciaki, które opisywały w obszernych listach swoje doświadczenia w prowadzeniu dzieci na wegetariańskiej diecie. Radziły, polecały, wspierały. W przypadku drugiego syna było łatwiej, bo bazowałam na wcześniej zdobytym doświadczeniu. Nie musiałam już też usprawiedliwiać się i tłumaczyć przed rodziną i lekarzami z decyzji o "nieziemskiej" diecie u malucha, bo pierworodny rósł jak na drożdżach, wszystkich zachwycał, więc... nabierali oni wody w usta.

niedziela, 16 marca 2014

Dieta wegetariańska jednym z najzdrowszych sposobów odżywiania się

Ciąg dalszy historii Jacka...

W poszukiwaniu wegetariańskiej mądrości ojciec Jacka udał się z synem do gabinetu dietetycznego. Dietetyk Janek po uważnym wysłuchaniu swoich klientów powiedział: Muszę przyznać, że Jacek dokonuje rozsądnego wyboru. Może jeszcze nie zdaje sobie nawet z tego do końca sprawy, bo na razie dla niego priorytetem jest ochrona zwierząt. Jak wynika z badań przeprowadzonych zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie, właściwie skomponowana dieta wegetariańska jest jednym z najzdrowszych sposobów odżywiania się. Przyjmuje się, że ogólny stan zdrowia osób, które wykluczyły z menu mięso, jest lepszy niż tych, którzy stosują tradycyjną dietę. Przekłada się to także na długość ich życia. Osoby stosujące dietę bezmięsną rzadziej niż inne chorują na choroby cywilizacyjne, rzadko mają także kłopoty z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Więc chłopak wybrał droge ku długowieczności. A więc, Jacku! Dostaniesz ode mnie na początku książkę na temat wegetariańskiego odżywiania. Sam kup porządny zeszyt do notatek. Na podstawie wiedzy, którą zdobędziesz z książki, ułóż własny plan żywienia, poprzez spisanie tego, co teraz będziesz jadł, co będziesz pił, ile posiłków dziennie będziesz spożywał, itd. Ale pamiętaj - nie koncentruj się na tym, czego nie chcesz jeść, lecz na tym, co chcesz jeść. To moje pierwsze zalecenie...

O kolejnych zaleceniach dietetyka Janka już wkrótce.

cz. V.

www.siegnijpozdrowie.org

poniedziałek, 10 marca 2014

Gotowanie wege jest proste! I nie musisz patroszyć zwierząt...

Ciąg dalszy historii Jacka...

Kolejnego dnia po tym jak Jacek przedstawił swoim rodzicom swoją decyzję o przejściu na dietę wegetariańską, mama bardzo się postarała. Przygotowała dla całej rodziny śniadanie, sporządzone według przepisu, który znalazła w Internecie. Ugotowała pyszną kaszę jaglaną, którą podała z jogurtem. Wszystkim to nawet smakowało! Zapakowała Jackowi do szkoły kanapki z serem żółtym; wykorzystywała to, co odpowiedniego miała w lodówce, choć nie była zbytnio zadowolona, bo poprzedniego dnia słyszała na wykładzie, którego słuchała, że sery żółte nie są jednak zdrowe.... Na obiad zaproponowała ziemniaki (które miał obrać Jacek po przyjściu ze szkoły), surówkę i ciecierzycę w sosie pomidorowym. Wiedziała, że od razu po pracy musi zaplanować zakupy.

Ojciec natomiast umówił się z kolegą Jankiem na wizytę w jego gabinecie dietetycznym. Oczywiście udał się tam razem z Jackiem. Wychodząc, ojciec poklepał syna po ramieniu, po czym popatrzył synowi prosto w oczy i powiedział: Wiesz co, synu, a może i ja dołączę do ciebie? Wprawdzie nie będę walczył o prawa zwierząt, ale dam sobie prawo do zdrowszego życia. Janek przekonał mnie, że wegetarianizm to dobry wybór! Tylko ciekawe co na to powie mama...

A jakie były zalecenia dietetyka Janka? O tym już wkrótce.

Zaplanowanie diety od dostarczenia sobie informacji na jej temat i skorzystanie z konsultacji ze specjalistą, to na pewno dobry pomysł dla początkujących wegetarian!

cz. IV.

www.siegnijpozdrowie.org

niedziela, 9 marca 2014

Zostałeś wegetarianinem? Urwałeś się z choinki?!

Ciąg dalszy historii Jacka...

Dzięki rozmowie z Maćkiem Jacek uświadomił sobie, że powinien pomyśleć jak wyglądać powinna jego dieta po przejściu na wegetarianizm. Tamtego pamiętnego dnia w szkole obmyślił plan. Nie obyło się bez pytania: A co powiedzą w domu? Jak odbiorą moją decyzję? Czy zrozumieją?

Po przyjściu ze szkoły, przy obiedzie Jacek przedstawił sytuację swoim rodzicom. Okoliczności były sprzyjające, bo tego dnia obiad był bezmięsny. Jacek oświadczył, że został właśnie wegetarianinem i od dziś nie będzie jadł mięsa ani żadnego produktu, który wytwarzają zwierzęta. Pierwszą reakcja ojca były słowa: Urwałeś się z choinki?? Jacek wytłumaczył dlaczego podjął taką decyzję. Wyraził jednakże obawę, czy da sobie radę z własnymi przyzwyczajeniami i z zapotrzebowaniem organizmu na wszystkie składniki pokarmowe. Poprosił mamę o pomoc w planowaniu diety. Mama wzięła głęboki oddech. Ojciec spojrzał na Jacka, jakby syn rzeczywiście urwał się z choinki. Ale on był wdzięczny rodzicom, że wysłuchali go w spokoju.

sobota, 8 marca 2014

Tarczyca – Metabolizm – Jod

Szacuje się, iż problemy z tarczycą ma ponad 300 mln ludzi na całym świecie. Blisko połowa z tych osób nie zdaje sobie nawet z tego sprawy. W Polsce choroby tarczycy mogą dotyczyć ok. 22% populacji. Zdecydowaną większość stanowią kobiety. Objawy świadczące o zaburzonej pracy tego gruczołu dokrewnego są różnorodne.

Leczenie chorób tarczycy jest coraz skuteczniejsze. Wiąże się to z poprawą diagnostyki, prewencji, wczesnym rozpoznaniem i wdrożeniem skutecznego leczenia. Ogromne znaczenie ma także edukacja i świadomość społeczeństwa, dzięki której możemy w odpowiednim momencie rozpoznać niepokojące objawy oraz zgłosić się do lekarza bez zbędnego opóźnienia.

W wykładzie lek. Aleksandry Bindy, na który zapraszamy, poruszone zostaną m.in. następujące zagadnienia:
  • funkcja tarczycy w organizmie człowieka,
  • jej wpływ na metabolizm,
  • objawy, przyczyny i leczenie najczęstszych chorób tarczycy,
  • znaczenie jodu w prewencji chorób gruczołu tarczowego
Podczas wykładu udzielone zostaną także wskazówki dotyczące diety w danych jednostkach chorobowych związanych z tarczycą.

Spotkanie odbędzie się dnia 15 marca o godz. 18. przy ul. Zeylanda 11 w Poznaniu. Wstęp wolny. Po wykładzie będzie miał miejsce poczęstunek.

Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia w Poznaniu.

Białko w diecie – mniej znaczy lepiej

Wśród wielu ludzi istnieje błędne przekonanie, że aby być silnym i zdrowym, należy spożywać dużo białka. Prawda jest jednak taka, że w porównaniu do innych składników pokarmowych, których potrzebujemy w diecie, białka potrzebujemy najmniej.

Zapraszamy cię na najbliższy wykład Agaty Radosh, promotora zdrowia i doradcy żywieniowego, podczas którego dowiesz się m.in.:
  • dlaczego białko pochodzenia zwierzęcego wpływa na zakwaszenia ludzkiej krwi,
  • jak to możliwe, że wśród Eskimosów, którzy spożywają przeciętnie aż 2500 miligramów wapnia dziennie notuje się wysoką zapadalność na osteoporozę,
  • czy można osiągać sukces w sporcie bez spożywania białek zwierzęcych,
  • jaki jest problem z aminokwasem ograniczającym,
  • co mówi nauka na temat diety wegańskiej,
  • jak komponować dietę wegańską, aby zawierała odpowiednią ilość białka.

Spotkanie, które jest kontynuacją serii "Biblia a zdrowie" odbędzie się 16 marca 2014 przy ul. Zeylanda 11 w Poznaniu o godz. 18.00. Wstęp wolny.

Organizatorem spotkania jest Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia w Poznaniu.

piątek, 7 marca 2014

Ból kręgosłupa – przyczyny, leczenie i zapobieganie

Nagranie wykładu mgr Agnieszki Świerczak, które zostało zrealizowane podczas spotkania Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia w Poznaniu, dnia 18 stycznia 2014 r.

Wykład mówi o przyczynach, leczeniu i zapobieganiu bólom kręgosłupa. Kładzie akcent szczególnie na ból odcinka krzyżowo-lędźwiowego. Obala krążące mity na temat walki z bólem kręgosłupa. Zachęca do zmiany stylu życia i codziennej aktywności fizycznej, podając przykłady ćwiczeń fizycznych mających zastosowanie w profilaktyce i leczeniu schorzeń kręgosłupa.

Agnieszka Świerczak ukończyła AWF Poznaniu (kierunek rehabilitacja ruchowa) oraz Uniwersytet im. Fryderyka II w Neapolu, wydział chirurgii i medycyny (kierunek fizjoterapia). Jest dyplomowanym osteopatą w A.T. Still Academy Italia (6-letnie studia podyplomowe). Posiada ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe w zakresie rehabilitacji ortopedycznej, neurologicznej oraz osteopatii w systemie ambulatoryjnym.

czwartek, 6 marca 2014

Jesteś wegetarianinem? Nie zapędź się do grobowej deski...

Ciąg dalszy historii Jacka...

Jacek przeszedł na dietę wegetariańską z szacunku do Natury i umiłowania wszystkiego co żywe. Nie podoba mu się ludzka niepohamowana żarłoczność, a nawet zajadłość w eksploatacji zasobów Ziemi - także żyjących na niej zwierząt. Jest przekonany, bo usłyszał to na prelekcji, że bez mięsa można przeżyć. Gotowy jest zrezygnować także z ryb, nabiału i jaj. Nie dostrzega jednak potrzeby nauczenia się prowadzenia diety wegetariańskiej tak, aby zaspokajała potrzeby jego organizmu. Nie wie jak obyć się bez białka zwierzęcego – gdzie szukać wegetariańskich zamienników białkowych. Nie wie jak zapobiec anemii – w czym dostarczać organizmowi żelazo. O tym jak zadbać o kości w okresie ich rozwoju (przecież ma dopiero 16 lat!) nie ma pojęcia. O witaminie B12 nawet nie słyszał. Po prostu Jacek, zafascynowany pragnieniem ochrony świata zwierząt, nie pomyślał o odpowiedzialności za własne zdrowie, jaka stoi za wyborem wegetariańskiej diety. Spotkanie z Maćkiem dało mu jednak coś do myślenia. Całe szczęście, że to na początku swojej wegetariańskiej ścieżki zaczyna to sobie uświadamiać.

Wegetarianizm jest dobry, ale nie oznacza jedzenia chleba z dżemem – dieta musi być odpowiednio skomponowana, bogata w wartości ożywcze. Jedynie jadłospis mądrze przemyślany pod kątem dostarczanych składników pokarmowych (dieta zrównoważona jakościowo i ilościowo), który zaspokaja zapotrzebowanie energetyczne organizmu, może wpłynąć na zachowanie zdrowia. Wybór diety wegetariańskiej jako poświęcenie się ideom związanym z etyką postępowania wobec zwierząt, bez zadbania o jej właściwe zbilansowanie, nie jest ani zdrowy, ani rozsądny; żeby nie powiedzieć, jest szczytem głupoty ludzkiej...

Od czego zacząć planować wegetariańską dietę, aby sprzyjała zdrowiu? O tym już wkrótce.

cz. II.

www.siegnijpozdrowie.org

środa, 5 marca 2014

Zostałeś wegetarianinem? Nie bądź głupcem!

Któregoś dnia Jacek został zaproszony na promocję książki, której autor staje w obronie praw zwierząt. Jacek jest miłośnikiem koni, a w domu ma zabawnego szczura. Spotkanie robi na nim niemałe wrażenie. W rezultacie postanawia od następnego tygodnia zostać wegetarianinem!

Jest poniedziałkowy poranek. Jacek myśli o śniadaniu: "Od dziś nie jem mięsa, ale trzeba przecież coś zjeść...". Otwiera chlebak, wyciąga cztery kromki pszennego z Biedronki. Rozgląda się po lodówce – stawia na stół margarynę i dżem. Wychodząc z domu przypomina sobie o słodkim Grześku, który leży schowany za puszką kawy na górnej półce. Wraca po niego.

Na przystanku spotyka się z Maćkiem; chodzą razem do liceum. W autobusie Jacek dzieli się z kolegą swoją decyzją bycia wegetarianinem, na co Maciek reaguje słowami: "Co?? Zostałeś wegetarianinem? Nie bądź głupcem!". Jacek próbuje przypomnieć sobie argumenty na rzecz wegetarianizmu. Nawet sporo pamięta z ubiegłotygodniowej prelekcji. Dla Maćka to dość przekonujące, bo ostatecznie przyznaje: "Rzeczywiście! Sposób, w jaki traktuje się dziś zwierzęta rzeźne przypomina metody zabijania ludzi przez ludzi w ramach holokaustu". Chwila zadumy, a po niej pytanie: "No dobra, to co jadłeś dziś na śniadanie?". Jacek wymienia: chleb, margarynę, dżem i Grześka. Maciek na to: "A czy to co jadłeś zawierało odrobinę białka?".

No tak, Maciek miał rację, sugerując, że śniadanie Jacka nie było zbilansowane, ponieważ brakowało w nim podstawowych składników pokarmowych. Wegetarianie, którzy odżywiają się w ten sposób mogą zapędzić się do przysłowiowej grobowej deski. Ocalą zwierzęta kosztem własnego zdrowia. A czy o to chodzi?? Zdrowe odżywianie się to nie biały chleb, margaryna i dżem. 

Zatem co trzeba wiedzieć będąc wegetarianinem? O tym już wkrótce.

cz. I.

www.siegnijpozdrowie.org

poniedziałek, 3 marca 2014

Pytanie: Mam celiakię i alergię na mleko. Jak mogę uzupełnić niedobory wapnia?

Na blogu Sięgnij po zdrowie rozpoczynamy wpisy z etykietą "pytanie". A zaczynamy od następującej kwestii: Mam celiakię i alergię na mleko. Jak mogę uzupełnić niedobory wapnia?

Specjalista dietetyk Wiesława Skrzypczak odpowiada:

Celiakia, czyli trwała nietolerancja glutenu, ze współistniejącą alergią pokarmową to częsty problem. Dotyczy on nie tylko dzieci, ale obecnie coraz częściej taką diagnozę słyszy wiele osób dorosłych.