poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Kroki do wolności od papierosa

Płacą, palą, życie tracą. Gdy pytam dlaczego palą, mówią, że nie mogą rzucić, że przytyją jak rzucą. Albo że nie chcą rzucić, bo lubią palić, że paląc czują się doroślej, że są poważnej traktowani, że to jest super szpan, że taka moda, że papieros rozładowuje stres itd.

Ze statystyk wynika, że większość palaczy chciałaby rzucić palenie, ale nie wie jak się do tego zabrać. Wielu nie wie czy rzucać palenie z dnia na dzień, czy może odzwyczajać się stopniowo. I na takim myśleniu mijają palaczom dni, tygodnie, a nawet lata. Poza tym, tak często chcemy łatwego sposobu na sukces: na nadciśnienie najlepsza tabletka, bo zmiana diety na niskosodową to zbytnie wyrzeczenie; na otyłość przydała by się też tabletka, bo to łatwiejsze niż samokontrola i panowanie nad apetytem.

Jest co najmniej kilka dobrych pomysłów na rzucenie palenia, chociaż niektóre z nich są dość kosztowne. Trzeba naprawdę chcieć rzucić palenie, by się udało! Jedną z najskuteczniejszych metod walki z nałogiem palenia jest pięciodniowy program opracowany przez dr. J. Wayne'a MacFarlanda, w Polsce popularyzowany przez Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia.

Jak się to robi wg programu dr. MacFarlanda?

środa, 24 kwietnia 2013

Dylematy wokół szczepień

Trwa Europejski Tydzień Szczepień (22-27 kwietnia). Wkrótce Światowy Dzień Immunologii (29 kwietnia). Z tego powodu i na blogu pojawia się refleksja nad szczepieniem dzieci, bowiem postanowiłam poznać bliżej prawne, etyczne i merytoryczne aspekty tego zagadnienia.

Wśród lekarzy i pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych wzrasta zaniepokojenie, ponieważ coraz więcej osób nie chce szczepić swoich dzieci. Pisze się, że moda na odmowę obowiązkowych szczepień przyszła z Zachodu, bo na przykład w Niemczech nie ma obowiązku szczepienia dzieci.

Co kieruje rodzicami, którzy nie chcą szczepić dzieci? Czy to jakaś bezmyślność i głupota ludzi niezdających sobie sprawy z konsekwencji niepoddania dziecka kalendarzowi obowiązkowych szczepień? Dlaczego kochające matki nie chcą szczepić swoich dzieci?

Osób sceptycznych wobec szczepień zaczęło przybywać w Polsce po pojawieniu się książki I. Sinclaira pt.: "Szczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty", wydanej w 2006 roku, zawierającej stanowiska medyków i naukowców twierdzących, że coś ze szczepieniami nie jest w porządku. Odsetek rodziców nieszczepiących swoich dzieci wzrósł także za sprawą wystąpień, artykułów i wywiadów z profesor Marią Dorotą Majewską, biochemikiem i neurobiologiem, zajmującą się naukowo od wielu lat problemem bezpieczeństwa szczepień. Prof. Majewska uważa bowiem, że nie ma przekonujących dowodów na to, że w krajach rozwiniętych masowe szczepienia zmniejszają obecnie umieralność dzieci, a jeśli uwzględni się liczby zgonów poszczepiennych, to wydaje się, że może być raczej odwrotnie. Wysuwa wniosek, iż twierdzenie, że w krajach rozwiniętych masowe szczepienia ratują dziś życie i zdrowie wydaje się bezpodstawne. Zauważa, powołując się na dane PZH i WHO, że choroby zakaźne, mimo szczepień nadal się zdarzają, a najczęściej chorują osoby zaszczepione (im więcej szczepień dzieci tym większa ich umieralność). Podkreśla, że w XXI wieku medycyna dysponuje lekami bakteriobójczymi, wirobójczymi, więc w przypadku ewentualnego zachorowania na jakąś chorobę zakaźną jest możliwość skutecznego jej leczenia. Zdaniem prof. Majewskiej, dużo większy sens ma leczenie pojedynczych przypadków chorób zakaźnych, niż masowe szczepienia wszystkich obywateli i okaleczanie tym samym milionów ludzi (możliwe formy powikłań to np.: alergie, astma, autyzm, ADHD, AZS, cukrzyca czy upośledzenie umysłowe).

Poza tym, wielu rodziców nie akceptuje przyjętej przez Sejm w 2012 r. nowelizacji ustawy o szczepieniach i chorobach zakaźnych. Uważają oni, że ustawa ta jest sprzeczna z Konstytucją RP i prawami UE (a więc bezprawna), zmuszająca rodziców do szczepień dzieci i dająca podstawy prawne urzędnikom Sanepidu na karanie grzywną rodziców, którzy nie zaszczepią dziecka, bo twierdzą, że w ten sposób chronią swe dzieci przed poszczepiennym kalectwem lub śmiercią (osoby nieszczepiące nadal stanowią jednak mniejszość, ponieważ wyszczepialność dzieci w Polsce jest na poziomie 97-99 %; taka liczba nie ma wpływu na sytuację epidemiologiczną). "Takie totalitarne rozwiązania prawne są tylko w byłych krajach bloku wschodniego i wynikają z anachronicznych przepisów rodem z poprzedniego sytemu. Czy ustawodawcy zależy na tym, aby nasze społeczeństwo było ubezwłasnowolnione i wykorzystywane do eksperymentów medycznych? Znowelizowane przepisy, na przykład definicja choroby zakaźnej, mogą doprowadzić do nadużyć i przymusowego szczepienia całego społeczeństwa ryzykownymi i nieprzebadanymi należycie szczepionkami (warto przypomnieć sobie historię świńskiej grypy i nieprzebadanych do końca szczepionek, po których wiele dzieci zapadło na narkolepsję). Mało kto zdaje sobie też sprawę, że przeprowadza się wiele badań klinicznych szczepionek na zlecenie firm farmaceutycznych. Czy rodzice wiedzą, na jakie ryzyko są narażane ich dzieci biorące nieświadomie udział w tych eksperymentach? Polska jest w czołówce pod względem liczby obowiązkowych szczepień, często gorszej jakości niż w krajach zachodnich (np. DTPw, pełnokomórkowa szczepionka przeciwko błonicy, krztuścowi i tężcowi, powodująca wiele powikłań i niestosowana już prawie nigdzie na świecie, której polskie dzieci otrzymują cztery dawki)" - mówi Justyna Socha z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP".

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Wyprzedź raka – rzuć palenie – wywiad z Barbarą Pawłowską-Zydor

Wywiad z Barbarą Pawłowską-Zydor, socjologiem, ex-palaczką, która rzuciła palenie dopiero wtedy, gdy usłyszała zatrważającą diagnozę – rak. Aż chce się powiedzieć: uczmy się na cudzych błędach. Rzucając palenie stwórzmy szansę na przedłużenie zdrowego życia o wiele dodatkowych lat.

Kiedy zapaliła Pani pierwszego papierosa? Jakie okoliczności temu towarzyszyły?

W porównaniu ze swoim pokoleniem zaczęłam palić dość późno. Będąc w szkole uprawiałam lekkoatletykę, biegałam przez płotki. Osiągałam w sporcie dobre wyniki i w tamtym czasie miałam bardzo fundamentalne zasady – albo sport, albo inny styl życia. Poza tym, chodziłam do dość konserwatywnej i opresyjnej szkoły, w której brak tarczy na mundurku groził nieprzyjemnymi konsekwencjami, a co dopiero palenie w toalecie. Pierwszego papierosa zapaliłam więc dopiero po maturze, czyli znacznie później niż moi rówieśnicy.

Czy to miał być tylko ten jeden raz?


Chyba nie miał to być jeden raz, jeśli dobrze pamiętam. Byłam na wakacjach nad Morzem Czarnym, po nieźle zdanym egzaminie na studia i wiedziałam, że teraz zaczyna się nowy etap w moim życiu – dorosłość. Zapaliłam z ciekawości, ale w silnym poczuciu, że już mogę robić wiele rzeczy dotąd zabronionych. Nikt tego nie słyszał, ale ja ogłaszałam światu, że teraz już wszystko mogę i wszystkiego spróbuję. Ten pierwszy raz dał mi wrażenie wolności (od rodziców, szkoły) i bardzo przyjemne doznanie oszołomienia (które się już nigdy potem nie powtórzyło).

I palenie wciągnęło Panią na dobre…

To była pierwsza połowa lat 70-tych. Studia na socjologii były trochę elitarne; trudno się było dostać, nieduża liczba studentów i przeważnie nonkonformistyczne postawy. Paliliśmy prawie wszyscy i w każdym miejscu – na zajęciach (z kartek robiliśmy popielniczki), potem kolejnego papierosa wypalaliśmy na przerwie, po przerwie znów kolejny papieros na zajęciach. Wszędzie był zapach papierosów i kłęby dymu. Zgroza, jak dziś o tym pomyślę, ale nam to wtedy nie przeszkadzało. Przecież chcieliśmy być jak Humphrey Bogart i Marlena Dietrich – silni, niezależni, zawsze z papierosem. Nie przyszliśmy na studia uczyć się zawodu, ale żeby zmieniać świat, robić rewolucje (muzyka rockowa, długie włosy), kontestować normy społeczne i obalać stereotypy (jeszcze nie systemy polityczne). To dlatego dziewczyny paliły na ulicach, a chłopaki pod ławką w autobusie. Bez papierosa nie wyobrażałam sobie przeżycia dnia, bo palenie było manifestacją buntowników.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Na obiad będzie kasza gryczana!

"Kipi kasza, kipi groch, lepsza kasza niż ten groch. Bo od grochu boli brzuch, a od kaszy człowiek zdrów"... - pamiętacie tę dziecięcą wyliczankę? Myślę, że lubicie wspominać tamte lata. Ja bardzo.

Kasze są zdrowe, rzecz jasna. Wszystko co pochodzi ze świata roślin, a przeznaczone zostało na pokarm dla człowieka jest zdrowe. Warto jeść kasze, wszystkie kasze, a szczególnie jaglaną i gryczaną - te należą do moich ulubionych, łącznie z odkrytym niedawno przeze mnie tureckim bulgurem. Pomyśleć, że jeszcze w latach dziewiećdziesiątych były one poszukiwanymi przez koneserów rarytasami.

W sklepach, oprócz wspomnianych kaszy gryczanej (z gryki), jaglanej (z prosa) i bulguru (z pszenicy) można dziś kupić pęczak, kaszę łamaną i kaszę perłową (z jęczmienia), mannę i kus kus (z pszenicy), kaszę owsianą (z owsa naturalnie) - najczęściej w formie gniecionej, czyli płatków owsianych zwykłych - z całego ziarna, lub tzw. górskie z kaszy owsianej łamanej, poza tym kaszę krakowską (z łamanej niepalonej gryki), gryczaną prażoną całą, nie prażoną całą, kasze kukurydziane i inne. A wczoraj kupiłam po raz pierwszy kaszę orkiszową (z modnego orkiszu oczywiście) - być może i ta dołączy to zacnego grona moich kaszowych fawotytów.

To dzisiejszy obiad natchnął mnie do napisania tego felietonu. Niby z tego "co się nawinie" i w chwilę, na drodze kulinarnych eksperymentów, wyszło "coś" co bardzo smakowało rodzinie. Na zakończenie oczywiście podzielę się przepisem.

środa, 10 kwietnia 2013

Jak zaplanować zdrowe żywienie?

Jak zaplanować zdrowe żywienie, by ograniczyć do minimum ryzyko zachorowania na choroby przewlekłe - to główny temat kolejnego już spotkania Klubu Zdrowia w Koninie, prowadzonego przez konińską filię Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej (ChSCh).

Gościem spotkania będzie Agata Radosh, promotor zdrowia i doradca żywieniowy ze Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia w Poznaniu. Prelegentka będzie mówić, jak zaplanować zdrowe żywienie, jak zapewnić w diecie wszystkie potrzebne składniki pokarmowe, jak dobierać produkty, by służyły zdrowiu, co wybierać na sklepowych półkach i jak przyrządzać smaczne i zdrowe potrawy.

Wykład połączony z degustacją odbędzie się 13 kwietnia w Klubie Energetyk w Koninie, ul. Przemysłowa 3d. Początek o godz. 17. Wstęp wolny.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

W kwietniu zapraszamy na... – wywiad z Agatą Radosh

Nagranie programu Open Night, zrealizowanego przez Telewizję ONTV w Poznaniu dnia 5 kwietnia 2013 roku. Gościem Mikołaja Szymca była Agata Radosh ze Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia w Poznaniu.

niedziela, 7 kwietnia 2013

Zdrowie NIE w pigułce – wykład Małgorzaty Desmond

Już po raz drugi w Poznaniu organizowany jest wykład doskonale znanej z mediów mgr Małgorzaty Desmond, specjalisty z dziedziny dietetyki. Jest to charytatywna inicjatywa skierowana do mieszkańców Poznania, w celu zwiększenia świadomości na temat nowego nurtu w medycynie – Medycyny Żywienia.

W czasach, kiedy dietozależne choroby cywilizacyjne dotyczą większości dorosłych Polaków (prawie połowa zgonów – ok. 46% – jest spowodowana chorobami krążenia, ok. 25% osób umiera w wyniku nowotworów, ponad 1/3 dorosłych Polaków choruje na nadciśnienie, ponad 60% cierpi na hipercholesterolemię, ponad połowa ma nadwagę bądź otyłość, a 5% choruje na cukrzycę), jest to niezmiernie ważne przedsięwzięcie.

Podczas wykładu słuchacze dowiedzą się, że zmiana nawyków żywieniowych to nie tylko profilaktyka. Zdecydowana zmiana sposobu odżywiania, w schorzeniach takich jak choroby krążenia, nadciśnienie, cukrzyca, choroby autoimmunizacyjne, jak również niektóre nowotwory, mogą przynieść rezultaty porównywalne lub nawet przewyższające terapie farmakologiczne.

piątek, 5 kwietnia 2013

Przez śmiech do lepszego małżeństwa

Jak się czujesz w swoim małżeństwie? Czy zawsze jesteś happy...? Jeśli przeczytałeś stosy książek na temat komunikacji w małżeństwie, a jednak nadal coś w nim nie gra - mamy dla ciebie ciekawą propozycję.

Dzięki zabawnym, praktycznym i boleśnie szczerym radom Marka Gungora, życie wielu małżeństw na całym świecie zmieniło się nie do poznania. Mark, twórca popularnego seminarium Przez śmiech do lepszego małżeństwa przedstawia podstawy dynamiki relacji damsko-męskich, ukazując z niezwykłą jasnością przyczyny najczęstszych problemów i proponując praktyczne sposoby ich rozwiązania.

Przez śmiech do lepszego małżeństwa nie jest jednak typowym seminarium dla małżeństw. Zabawne przykłady, jakie podaje Mark, mają w sobie tak wielki ładunek humoru i oryginalności, że trudno będzie wam powstrzymać się od powtarzania ich wszystkim znajomym. Jego prezentacje są pełne komizmu, a przez to łatwe do zapamiętania i bardzo praktyczne. To ułatwia małżonkom przyswojenie wielu cennych spostrzeżeń i natychmiastowe zastosowanie ich w praktyce. Oglądając to seminarium, będziecie doskonale się bawić, wiele się nauczycie i dowiecie jak wprowadzić konkretne, pozytywne zmiany w waszych małżeństwach.

Obejrzyj z nami to seminarium. Przyjdź z kimś, kogo kochasz, z osobą, na której zależy ci najbardziej! Zapraszamy Was 12 kwietnia (godz. 18.00) - część I, 13 kwietnia (godz. 14.00) część II i III filmu - ul. Zeylanda 11 w Poznaniu. Wstęp wolny. Poniżej zwiastun DVD.

środa, 3 kwietnia 2013

Alternatywne metody leczenia nowotworów

Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia zaprasza na wykład pt. "Alternatywne metody leczenia nowotworów", którego prelegentem będzie dr Jerzy Gubernator.

Dr Jerzy Gubernator jest pracownikiem naukowym Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od szeregu lat zajmuje się nowymi metodami walki z nowotworami, poprzez zastosowanie najnowocześniejszych zdobyczy naukowych. Interesuje się również metodami zapobiegania chorobom nowotworowym oraz tak zwanymi "alternatywnymi metodami leczenia nowotworów". Swoją wiedzą dzieli się podczas organizowanych wykładów i spotkań w całym kraju. Mieszka we Wrocławiu. Ma żonę i dwójkę dzieci.

W grudniu ub. roku dr Gubernator gościł w Poznaniu, gdzie przedstawił zagadnienie wpływu diety na powstawanie nowotworów. Kwietniowy wykład jest kontynuacją tamtego tematu.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Światowy Dzień Zdrowia

Światowy Dzień Zdrowia obchodzony jest co roku dnia 7 kwietnia - w rocznicę powstania Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ma na celu zwrócenie szczególnej uwagi na wybrany problem związany ze zdrowiem publicznym. Każdego roku dotyka innego zagadnienia. Tematem przewodnim Światowego Dnia Zdrowia 2013 jest nadciśnienie tętnicze.

Co trzecia osoba dorosła żyjąca na świecie ma nadciśnienie tętnicze. Ponad 32% Polaków cierpi na tę chorobę. Problem więc poważny, jednak, ponieważ nadciśnienie nie boli, często bagatelizowany... Prawidłowe ciśnienie tętnicze krwi powinno utrzymywać się pomiędzy 120/80 a 135/85 mm HG. Granicznym ciśnieniem jest ciśnienie 140/90. Ciśnienie powyżej tych parametrów jest już nazywane nadciśnieniem.